Prokuratura: Pirat drogowy powinien zostać w areszcie

| Utworzono: 2016-04-28 14:24 | Zmodyfikowano: 2016-04-28 14:26
A|A|A

fot. www.prokuratura.wroclaw.pl

Prokuratura się nie zgadza i składa odwołanie - jutro (29.04 piątek) do wrocławskiego sądu wpłynie skarga na decyzję wydaną w sprawie pirata drogowego. Taksówkarz w nocy z soboty na niedzielę potrącił śmiertelnie na pasach młodą kobietę. Zginęła na miejscu, a jej mąż, wrocławski propagator sportu jest w szpitalu.

Prokuratura się odwołuje, bo jak mówi Karolina Stocka - Mycek, szefowa śledczych na wrocławskim Śródmieściu, mężczyzna ten jest niebezpieczny i powinien być w areszcie. Tymczasem sąd wypuścił taksówkarza za kaucją 20stu tys złotych. Drogowy pirat tracił już prawo jazy za przekroczenie dopuszczalnej liczby punktów karnych, co więcej kilka lat temu, także na pasach,  potrącił pieszego. - Obawiamy się, że jeżeli mężczyzna ten pozostanie na wolności może wpływać na zeznania świadków wypadku, który spowodował w miniony weekend. Dodatkowo ma zarzut, który jest zagrożony wyrokiem do 12 - stu lat więzienia czyli wysoką dlatego powinien zostać w areszcie - tłumaczy prokurator Karolina Stocka - Mycek.

Sąd nie ma limitu czasu, w którym musi rozpatrzyć zażalenie. Zgodnie z przepisami powinien zrobić to niezwłocznie - to z kolei oznacza, że decyzję w tej sprawie poznamy najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu.

Do wypadku doszło w nocy z 23 na 24 kwietnia na ul. Mickiewicza.

Mężem ofiary wrocławskiego pirata drogowego jest znany propagator sportu. Zapalony biegacz, instruktor fitnessu.  Środowisko sportowe chce w najbliższym czasie zorganizować dla niego turniej charytatywny.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama