Wrocław: przedwyborcze budowanie napięcia (Komentarz)

| Utworzono: 2009-01-14 21:51 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Rafał Dutkiewicz / fot. Katarzyna Górowicz

W ubiegłym roku Rafał Dutkiewicz mawiał, że o decyzji poinformuje po Nowym Roku. I wszyscy czekają. Czekają też jak rozwinie się jego spór, a właściwie otwarta wojna z Platformą Obywatelską. Na razie obserwujemy ruchy wojsk. Na stronę Dutkiewicza przeszli właśnie oficjalnie kolejni ideowi sojusznicy, byli działacze PO: Andrzej Łoś oraz Jarosław Obremski.

Kto okaże się lepszym strategiem: Dutkiewicz czy Schetyna?

Póki co, w trwającej od miesięcy rozgrywce między Rafałem Dutkiewiczem a PO, gra toczy się ze zmiennym szczęściem. - Ale to chyba prezydent ma większe szanse na zakończenie potyczki z tarczą. Przynajmniej, jeśli chodzi o jego wizerunek. Koncepcja prezydentury "apartyjnej" jest we Wrocławiu popularna już od czasów Bogdana Zdrojewskiego. Obrona interesów miasta przed "partyjniactwem", połączona z umiejętnością współpracy z każdym partnerem w imię "dobra wspólnego", wrocławianom może się podobać. Źle odbierana byłaby natomiast bardzo brutalna walka między prezydentem a PO. Przyniosłaby straty obydwu stronom - uważa politolog Marzena Cichosz z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Platforma do takiej brutalnej walki próbuje Dutkiewicza sprowokować. Obecna strategia Polski XXI wydaje się w tym kontekście słuszna. - Zgodnie ze sztuką wojenną mistrza Sun Tzu nie należy przyjmować taktyki atakującego; jeśli zaatakował, to wybrał broń, którą się najlepiej posługuje. W takim przypadku najbardziej korzystna jest sztuka uniku i wykorzystanie impetu przeciwnika przeciwko niemu samemu, a w chwili jego dezorientacji - atak, najlepiej wyuczoną metodą walki - uważa Paweł Wróblewski, lider Dolnego Śląska XXI.

Co na to obserwatorzy sceny politycznej? - Co do Polski XXI to właściwie trudno cokolwiek powiedzieć o strategii tego podmiotu - zastanawia się Marzena Cichosz. - Między PiS a PO na scenie krajowej nie ma miejsca. Obie partie powinny stracić, by fragment przestrzeni mógł dla siebie wywalczyć kolejny podmiot.

A jak politolog ocenia pomysł na rywalizację Dutkiewicza o prezydenturę kraju? - Póki co, to mrzonka, niepoważna historia, coś w stylu kolejnych starań o Expo. Co nie oznacza, że nie może w przyszłości stać się możliwy do zrealizowania.

I taki jest plan polityczny Dutkiewicza i Polski XXI. - "Długofalowy. (...) Interesuje nas horyzont 2010 r., kiedy to odbędą się wybory samorządowe i prezydenckie. (...) Być może po wyborach samorządowych otworzy się jakaś szczelina, przez którą można będzie wejść w wybory prezydenckie" - czytamy w wywiadzie Janiny Paradowskiej w "Polityce".  

Tymczasem wojna Platformy Obywatelskiej z Rafałem Dutkiewiczem zaognia się. W czwartek wrocławscy radni zajmą się wnioskiem klubu radnych Dutkiewicza w sprawie odwołania Barbary Zdrojewskiej (PO) z funkcji przewodniczącej Rady Miejskiej.

Nadrzędnym celem strategicznym PO jest osłabienie, a najlepiej: wyeliminowanie Rafała Dutkiewicza i konkurencyjnej dla PO Polski XXI. PO gotowa jest nawet poświęcić żonę jednego ze swoich liderów. Bo odwołanie Zdrojewskiej - jeśli do niego dojdzie - jest konsekwencją wojny o budżet, bilety MPK i "symboliczne" 10 mln złotych na Wschodnią Obwodnicę Wrocławia (o symbolice tego żądania pisałam na stronie Dolnoslazak.pl).

PO chcąc zniszczyć politycznego przeciwnika próbuje wpychać go też w objęcia PiS, który nie ma najlepszych notowań we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku. - Po pierwsze nie przeceniajmy strategów PO i nie szukajmy drugiego dna tam, gdzie go nie ma. Są rozzuchwaleni skutecznym rozbiciem PiS-u i wydaje im się, że ich broń jest uniwersalna - ripostuje jeden z byłych działaczy tej partii.

Czy w przypadku Polski XXI sprawdzi się działanie Platformy wypróbowane w poprzedniej kadencji parlamentu na koalicji PiS-Samoobrona-LPR? Czyli: deprecjonowanie wszelkiej działalności Dutkiewicza, krytyka remontów, inwestycji, lub ich braku? Ostatnio  dowiedzieliśmy się z tekstu Wojtka Szymańskiego w "Gazecie Wyborczej Wrocław", że PO za pośrednictwem reklam zamierza uświadamiać wrocławianom wady miejskiej polityki budżetowej na ten rok. Czy wykorzysta do tego Bogdana Zdrojewskiego, przyjaciela Dutkiewicza? To byłby cios dla nich obu. Czy położą swoją wieloletnią przyjaźń na szali walki politycznej?

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Ar
2009-01-15 16:51:02
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 0
Daję mu 0,2 procent głosów nie więcej.
~SUM
2009-01-15 16:37:39
z adresu IP: (82.143.xxx.xxx)
Ocena: 0
on we Wroclawiu robi tylko bałagan,pomyśleć co by zrobił w Polsce.
~asasa
2009-01-15 13:37:30
z adresu IP: (83.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
Żyletki mu trzeba kupić i to nie tylko po to, żeby się ogolił ;)
~wroc
2009-01-15 08:54:30
z adresu IP: (83.16.xxx.xxx)
Ocena: 0
Dutkiewicz zajmij się Wroclawiem i klopotami mieszkańcoów , a nie kariera prezydencka . Przywróć Wroclawiowi koszykówkę , której nie chciaeś ratować , za to nie masz szacunku.
Reklama