Muzyka Legendarna, czwartek, godz. 20.00-23.00

Michał Baniecki i Michał Kazulo | Utworzono: 2016-07-14 17:37 | Zmodyfikowano: 2016-07-14 17:37
A|A|A

Tak mniej więcej wygląda odbiór muzyki grupy Dream Theater. Kombinacje rytmiczne, formalne, brzmieniowe i znaczeniowe powodują zadyszkę u słuchającego. Teoretycznie wszystko co dobre tam jest: wirtuozeria, klarowność brzmienia, zgranie zespołu na kosmicznym poziomie, odwołania do najlepszych..., a jednak czegoś brak. Słuchając ich muzyki, ma się wrażenie chaosu (ale nie chaosu w rozumieniu Roberta Frippa!), wręcz taniego efekciarstwa. Nie można nie docenić kunsztu warsztatowego muzyków, ale nie ma on bezpośredniego przełożenia na kompozycje. Z drugiej jednak strony... Jeśli spotkasz miłośnika muzyki Dream Theater, to na ogół kupuje on każdy ich pomysł bez mrugnięcia okiem. Zdaje się nie widzieć wad tej muzyki i jakakolwiek inna zostaje z miejsca deprecjonowana. Kult. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej zjawisku, jakim jest Dream Theater w czwartkowej audycji. Desakralizacja? Podejmiemy próbę. Niczego jednak nie obiecujemy.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama