Staranował turystów w Karpaczu. Wpadł w ręce policji

Elżbieta Osowicz, Piotr Słowiński | Utworzono: 2016-07-18 17:06 | Zmodyfikowano: 2016-07-18 21:13
A|A|A

Poszukiwany sprawca tragicznego wypadku w Karpaczu najprawdopodobniej nie miał prawa jazdy - dowiedziało się nieoficjalnie Radio Wrocław. Według śledczych za kierownicą siedział 23-letni mieszkaniec pobliskiej miejscowości Ściegny.

23-latek w sobotę w Karpaczu potrącił 68-letnią kobietę, która przyjechała na wakacje. Straciła obie nogi. Nie wiadomo dlaczego wybrał się samochodem w podróż po Karpaczu.

Jak mówi Edyta Bagrowska z jeleniogórskiej policji, z zatrzymanym są obecnie wykonywane czynności procesowe.

Do wypadku doszło w sobotę wieczorem. Kierowca Opla stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w grupę turystów. Mimo, że wysiadł z samochodu, nie udzielił potraconym pomocy i uciekł z miejsca zdarzenia, pozostawiając uszkodzony pojazd. Od soboty był poszukiwany przez policję.

Mieszkańcy Ściegien mówią, że mężczyzna miał dopiero zrobić prawo jazdy - dlaczego był w aucie na ulicy w Karpaczu? - To trzeba wyjaśnić. Wiadomo też, że poszkodowana 68-letnia kobieta, która przyjechała na wakacje w góry, straciła obie nogi - dowiaduje się Radio Wrocław.

Samochód nie nadawał się do dalszej jazdy, to pozwoliło na szybkie zidentyfikowanie podejrzewanego.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Jam
2016-07-19 17:48:53
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 0
Gnoja do ciężkich robót i niech płaci odszkowanie kobiecie do końca swoich marnych dni!
Reklama