Czy tym razem przepłyną Wisłę? Śląsk gra dziś w Krakowie

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2016-08-26 17:12 | Zmodyfikowano: 2016-08-26 17:12
A|A|A

fot. slaskwroclaw.pl

Kibice spod Wawelu nie mogą spać spokojnie. Na przemian śnią im się koszmary - w jednym Wisła zajmuje ostatnie miejsce w lidze, w drugim ma problemy natury właścicielskiej.

Krakowianie, którzy znakomicie finiszowali w poprzednich rozgrywkach i wygrali na inaugurację obecnego sezonu z Pogonią Szczecin 2:1 notują teraz ostry zjazd w dół. Piłkarze Dariusza Wdowczyka przegrali pięć meczów z rzędu. Ostatni w tym tygodniu - w poniedziałek po golu w ostatnich sekundach ulegli w Kielcach miejscowej Koronie 0:1.

Równie źle dzieje się w klubowych gabinetach. Bogusław Cupiał sprzedał Wisłę Jakubowi Meresińskiemu, ale szybko okazało się, że była to zła decyzja. Nowy właściciel miał problemy z prawem i klub znów został sprzedany. Tym razem trafił w ręce Towarzystwa Sportowego Wisła, na które duży wpływ ma stowarzyszenie kibiców.

"To co dzieje się poza boiskiem na pewno w jakimś stopniu odbija się na formie piłkarzy" - uważa drugi trener Ślaska Wrocław, Dariusz Sztylka:


Śląsk w porównaniu z Wisłą śpi wygodnie, choć kołdra wydaje się nieco za krótka. W sześciu meczach w tym sezonie z udziałem wrocławskiej drużyny padły tylko cztery gole. To nie tylko najsłabszy wynik w XXI wieku, ale i bilans, który ciężko znaleźć w jeszcze bardziej zamierzchłej przeszłości. Zaledwie dwa stracone gole cieszą, ale to co dzieje się z przodu już nie. W klubie pracują zatem nad transferami. W przeciągu ostatnich siedmiu dniu ściągnięto dwóch pomocników - Niemca Mario Engelsa i Hiszpana Sito Rierę (może grać także jako napastnik). Problem jednak w tym, że obaj zawodnicy potrzebują kilku tygodni indywidualnych treningów zanim będą gotowi do gry na pełnych obrotach. To jednak nie koniec wzmocnień:

"Rozmowy trwają, chcielibyśmy dołączyć jeszcze dwóch zawodników, środkowego pomocnika i napastnika. Jeżeli tak się stanie, to Śląsk będzie stabilną personalnie drużyną. Z kolei klubu może sobie szukać Andras Gosztonyi. To dobry chłopak, z potencjałem, ale w Polsce go nie pokazał. Jeśli jest ambitny, to pewnie będzie chciał podjąć rywalizację w innym kraju"mówi trener Śląska Mariusz Rumak.

Dzisiejsza wizyta w Krakowie jak zwykle będzie szczególna dla wieloletniego bramkarza Wisły, a obecnie stojącego między słupkami Śląska - Mariusza Pawełka. Barwy "Białej gwiazdy" reprezentował też kiedyś Ostoja Stjepanović. Jak Macedończyk wspomina lata 2013-2015 spędzone w krakowskim klubie?



Stjepanović dodaje jednak, że nie czuje specjalnych emocji przed dzisiejszym meczem. Jedyne na czym mu zależy to zwycięstwo jego obecnej drużyny.

Posłuchaj całej zapowiedzi meczu:

Początek spotkania Wisła Kraków - Śląsk Wrocław w piątek o 20.30.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama