Zagłębie wygrywa w Chorzowie. Setka Piotra Stokowca

Michał Hamburger | Utworzono: 2016-09-30 19:50 | Zmodyfikowano: 2016-09-30 19:50
A|A|A

fot. zaglebie.com

Nie był to łatwy mecz, ale ekipa ze stolicy polskiej miedzi zdawała sobie z tego sprawę na długo przed pierwszym gwizdkiem. Arkadiusz Woźniak przestrzega przed lekceważeniem rywala. Błędów jedenastka z Lubina się nie ustrzegła, ale mało kto za dwa tygodnie będzie o nich pamiętać. Nie ma co sądzić zwycięzców najważniejsze bowiem są trzy punkty. Trener Piotr Stokowiec na pewno wytknie pomyłki swoim podopiecznym. To w zupełności wystarczy.

Początek starcia w Chorzowie był doskonały dla Zagłębia. Już w 3. minucie goście prowadzili 1:0. Krzysztof Janus idealnie dośrodkował w pole karne. Na szóstym metrze był osamotniony Łukasz Janoszka, który strzałem głową otworzył wynik spotkania. Były gracz niebieskich jednak zachował się fair. Z szacunku do kibiców Ruchu i tego zasłużonego klubu zbytnio nie cieszył się z trafienia do siatki.

Fani miejscowej drużyny długo nie roztrząsali straconej bramki bo... za chwilę było już 1:1. Łukasz Surma zagrał do Jarosława Niezgody. Błąd w ustawieniu popełnił Ludomir Guldan. Niezgoda płaskim strzałem pokonał Martina Polacka.

Emocje przy Cichej były na prawdę spore. W 17. minucie Janoszka mógł ustrzelić dublet. Jego kolejne uderzenie głową z trudem na rzut rożny wybił bramkarz gospodarzy.

W 21. zapachniało karnym dla Ruchu. Gospodarze domagali się jedenastki po rzekomym zagraniu piłki ręką w polu karny przez Djordje Cotrę.

Do końca pierwszej połowy lepiej grali gospodarze, ale nic z tego nie wynikało.

Druga część rozpoczęła się pod dyktando Zagłębia. Miedziowi nawet zdobyli gola ale sędzie uznał, że Michal Papadopulos faulował.

Kluczowa dla losów spotkania okazała się 62. minuta. Piłkę w polu karnym ręką zagrał Piotr Ćwielong. W tym wypadku arbiter dopatrzył się nieprzepisowego zagrania. Jedenastkę na gola zamienił Krzysztof Janus.

W 71. minucie mocno na bramkę Polacka strzelał rezerwowy Jakub Arak. Golkiper Zagłębia jednak świetnie sobie poradził.

Co ciekawe do końca spotkania zabrakło już klarownych sytuacji. Ruch się starał, ale brakowało argumentów. Zagłębie natomiast grało uważnie w obronie bo ten wynik jest satysfakcjonujący.

Dodajmy, że dzisiejsze spotkanie było setnym meczem lubinian pod wodzą Piotra Stokowca.

Ruch Chorzów - KGHM Zagłębie Lubin 1:2 (1:1)

0:1 - Łukasz Janoszka 3'
1:1 - Jarosław Niezgoda 8'
1:2 - Krzysztof Janus (k.) 63'

Składy:
Ruch: Lech - Moneta, Oleksy, Konczkowski, Cichocki - Urbańczyk (67' Nowak), Surma - Ćwielong (82' Visnakovs), Lipski, Mazek - Niezgoda (64' Arak).

Zagłębie: Polacek - Tosik, Guldan, Jach, Cotra - Janus, Łukasz Piątek, Kubicki, Janoszka (79' Buksa) - Nespor (46' Rakowski), Papadopulos (72' Woźniak).

Żółte kartki: Ćwielong (Ruch) oraz Guldan, Janoszka (Zagłębie).

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama