Świeradów i Mirsk: czy to już wojna sąsiadów? [PUBLICYSTYKA]

Piotr Słowiński | Utworzono: 2016-11-02 20:00 | Zmodyfikowano: 2016-11-02 20:00
A|A|A

swieradow.pl

Padają mocne słowa i rośnie niechęć dwóch sąsiadujących ze sobą gmin. Gmina Mirsk i Świeradów Zdrój są jednak splecione w nierozerwalny dziś węzeł. Granice obu gmin przenikają się tak, że w środku Świeradowa są tereny Mirska.

Oba samorządy realizują wspólne projekty, wspólnie starają się o zgody na budowę nowych wyciągów. Relacje między tymi samorządami gwałtownie jednak się załamały po tym, jak wyszło na jaw, że Świeradów zabrał już do swoich szkół ponad 20 dzieci z gminy Mirsk. Burmistrz Andrzej Jasiński i radni z Mirska uznali to za działania wrogie:

Burmistrz Świeradowa Roland Marciniak odpowiada, że to rodzice decydują o tym, gdzie się będą uczyć ich dzieci, a gminy zamiast konfliktu powinny współpracować, bo mają wspólne interesy:

Czy to już wojna, czy tylko trudne sąsiedztwo?

O tym będziemy dziś wieczorem rozmawiać w Publicystyce Radia Wrocław.

 

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Jakość
2017-08-29 06:27:49
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: 0
Co do szkół ,to już jest sprawa rodziców ,idziemy tam gdzie jest lepiej.Ale musimy poruszyć problem braku komunikacji na wioskach w gminie Mirsk.Mieszkancy nie mają dojazdu do gminy,powiatu!!!!!!!,nie każdy ma samochód,a pogoda nie zawsze jest przyjazna na łapanie stopa...ponoć jakieś udogodnienia burmistrz Świeradowa proponował,ale PAN z Mirska się nie zgodził .
~rodzic
2017-08-27 11:50:04
z adresu IP: (5.172.xxx.xxx)
Ocena: 4
Dlaczego rodzice z gminy Mirsk wybierają świeradowskie szkoły? Bo wybierają JAKOŚĆ. Wystarczy spojrzeć na wyniki egzaminów w mirszczańskim gimnazjum. Nawet dzieci pracujących tam nauczycieli, m.in. wicedyrektorki też uczą się w Świeradowie. Dzieci w Świeradowie są zaopiekowane, mają wybór wielu zajęć, nikt nie naciąga na frazesy. Burmistrz Świeradowa dba o dzieciaki latem i zimą fundując m.in. karnety na basen, kolej gondolową, pizzę itp. W gminie Mirsk dzieciaki mogą... No właśnie - co oprócz piłki nożnej?
~Matka
2017-08-27 10:44:48
z adresu IP: (83.22.xxx.xxx)
Ocena: 3
Z Pobiednej dzieci uczą się w szkołach w Świeradowie, trenują piłkę i nikt afer nie szuka. Darmowy autobus też do nas dojeżdża ...
~Łysy
2016-11-09 17:25:04
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 12
...w Dolnym Śląsku na wyżynie...jest Świeradów co nie zginie !
~Luka zawadiaka
2016-11-06 15:25:29
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: -14
Świeradów zgnije od starych szkopów, wlazenia hotelazom w dup...e i policji ktora neka tubylcow zeby pokazac swoja aktywnosc....natomiast mirsk oczekuje tylko zyskow z gor ktore przez jakoms pomylke kawalkami sa ich ale zadbac o wspulny wizerunek to nie w ich stylu.reasumujac Mirsk wiesniaki czekajace hieny na grosz bez jakiejkolwiek pracu a świeradów banda wazeliniarzy dupowlazow i miglantow.obie wioski zaorac z posiac mstyche na tym miejscu
~Ali
2016-11-06 08:04:44
z adresu IP: (90.156.xxx.xxx)
Ocena: 0
0.5 mln za 20 dzieci rocznie to ponad 1380 za dziecko miesięcznie. Masakra
~Rick
2016-11-05 14:42:03
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: -12
Obie strony są dobre. Mirsk ze swoim pleminnym myśleniem, który nie chce oddać paru metrów ziemi które ułatwią funkcjonowania Świeradowa. Z drugiej strony burmistrz Świeradowa, który zapudrowuje fakt, że miasto gwałtownie wymiera, podkradając dzieci do szkół sąsiednim gminą. Taniej wysłać autobus po dzieci, niż zainwestować w np. w gospodarkę mieezkaniową.
~mieszkaniec
2016-11-05 14:10:40
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: -10
To prawda, władze Świeradowa same sobie na takie stosunki sąsiedzkie zapracowały. Pomysły przyłączenia Pobiednej itp. wybryki nie rokują na poprawę. Ciągłe inwestowanie w centrum miasta (rewitalizacja rewitalizacji), zapuszczona Czerniawa... Nic dziwnego, że Świeradowianie chętnie budują swoje domu w gminie Mirsk, żeby działkę oczyścić z zarośli pod budowę trzeba mieć w kurorcie zgodę konserwatora zabytków. To chore!
~Słuchacz
2016-11-02 22:01:16
z adresu IP: (109.207.xxx.xxx)
Ocena: -13
Po wysłuchaniu reportażu mam wrażenie, że problemem jest konfliktowa osobowość jednego pana. Mówić frazesy zawsze można, ale życie to weryfikuje. Poczynił oszczędności likwidując straż miejską ( 2 osoby), a teraz narzeka że centrum zawalone jest nieprawidłowo zaparkowanymi samochodami oraz że mieszkańcy palą w piecu odpadami i jest zanieczyszczone powietrze i mogą zabrać mu status uzdrowiska. Trzeba było zostawić tą straż to by kontrolowała kto pali odpady w piecu, albo wlewa szambo do Kwisy i jaki sposób pozbywa się odpadów.
Reklama