Zagłębie Lubin - Lech Poznań. Przełamać domową niemoc

Piotr Pietraszek/lechpoznan.pl | Utworzono: 2016-11-25 10:15 | Zmodyfikowano: 2016-11-25 10:15
A|A|A

fot. Tomasz Folta (www.zaglebie.com)

31 lipca Zagłębie pokonało na własnym stadionie Termalicę Nieciecza 2:0. Od tego czasu w sześciu kolejnych występach w Lubinie podopieczni Piotra Stokowca nie potrafili zdobyć kompletu punktów ( 4 remisy i 2 porażki). Trener Miedziowych zachowuje jednak spokój:

Zagłębie po raz ostatni trzy punkty w ekstraklasie zdobyło w starciu z Jagiellonią Białystok, którą pokonało na wyjeździe 2:1. Później Miedziowi podzielili się punktami z Wisłą Kraków. Ostatnio przegrywali ze Śląskiem Wrocław i Koroną Kielce. Po serii słabszych wyników lubinianie spadli na siódme miejsce w ligowej tabeli i przed kolejnym spotkaniem tracą do poznańskiego zespołu dwa punkty.

- Mieli dobry początek sezonu. Byli w dobrej formie w trakcie eliminacji Ligi Europy. Fakt, że teraz nie są w dobrej dyspozycji nie ma dla mnie żadnego znaczenia - mówi przed dzisiejszym meczem trener Lecha, Nenad Bjelica.

Pierwsze starcie tych drużyn w tym sezonie zakończyło się sukcesem lubinian. Miedziowi zdobyli trzy punkty, wygrywając w Poznaniu 2:0 (po golach Papadopulosa i Starzyńskiego). Do piątkowej rywalizacji lechici przystępują jednak po trzech wygranych z rzędu i to oni są faworytami tego starcia. - Cieszymy się z tego. Będziemy nadal pracowali, by nadal zdobywać punkty. Bardzo ważne jest to, że nie tracimy ostatnio bramek, ale to nie jest zasługa tylko i wyłącznie obrony, ale całego zespołu. Gramy dobrze w obronie. Cieszy nas fakt, że w ostatnich spotkaniach rywale nie mieli wielu szans do zdobycia bramek. No może z wyjątkiem spotkania ze Śląskiem, gdy w przeciągu kilku minut rywale mieli trzy okazje strzeleckie - podkreśla chorwacki trener Kolejorza. 

W składzie gości po raz kolejny zabraknie Szymona Pawłowskiego. Doskonale znany w Lubinie skrzydłowy wciąż ma problemy z mięśniami uda i jego absencja się wydłuża. Głównym nieobecnym w składzie Zagłębia pozostaje kontuzjowany Filip Starzyński.

Początek piątkowego starcia w Lubinie o godz. 20.30.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Informujemy, ze wydarzenia zaplanowane w Sali Koncertowej Radia Wrocław do końca kwietnia 2020 r. nie odbędą się. O zmianach terminów będziemy Państwa informować na bieżąco.
Reklama