Konflikt w teatrze jednak się zaostrza? [ROZMOWA Z CEZARYM MORAWSKIM]

Piotr Kaszuwara | Utworzono: 2016-12-21 09:05 | Zmodyfikowano: 2016-12-21 18:46
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

Dość anarchii w teatrze - mówi twardo Cezary Morawski, jednocześnie odrzucając propozycje wysunięte podczas porannego spotkania stron sporu w Urzędzie Marszałkowskim. Na posiedzeniu zarządu województwa podnoszono między innymi kwestię powołania dwuosobowego zarządu w Teatrze Polskim we Wrocławiu oraz negocjacje w sprawie zwolnień 12 pracowników, w tym czterech popularnych aktorów. Tuż po spotkaniu dyrektor Morawski powiedział Radiu Wrocław, że decyzja o zwolnieniach jest już przesądzona:

- Podjąłem taką decyzję, że wręczam tym osobom wymówienia. Pan Piotr Rudzki otrzymał zwolnienie dyscyplinarne. Dialogu szukałem trzy i pół miesiąca, tego dialogu się nie doczekałem i musiałem sięgnąć po środki prawne bo nie mogę pozwolić na anarchię w teatrze.

Cezary Morawski mówi wprost - Moja cierpliwość się skończyła. Deklaruje zwolnienie 12 osób, które brały aktywny udział w protestach a o ewentualnym powołaniu autonomicznego dyrektora artystycznego, mówi tak:

- Ta propozycja mnie zaskakująca. W mojej aplikacji konkursowej pisałem wyraźnie, że teatr chcę prowadzić sam. Moją propozycję przyjęła komisja i na tej podstawie podpisałem 4-letni kontrakt.

POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY Z CEZARYM MORAWSKIM:

To była burzliwa dyskusja w Urzędzie Marszałkowskim. Jak Pan dyrektor ocenia osiągnięte porozumienie?

Cezary Morawski, dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu: Zacytuję Pana marszałka Cezarego Przybylskiego: nić porozumienia.

To jak ono powinno w takim razie, Pana zdaniem wyglądać?

Nie wiem, bo mnie tam nie było, więc nie wiem dokładnie w jakiej atmosferze przebiegało spotkanie. Znam "wyniki" tych rozmów dosyć pobieżnie. Wiem tylko tyle, co Pan powiedział, że dyskusja była burzliwa.

Jak Pan ocenia pomysł powołania dyrektora artystycznego? Byłby Pan otwarty na tę propozycję gdyby się pojawiła?

Ta propozycja mnie zaskakuje. W aplikacji konkursowej pisałem wyraźnie, że teatr chcę prowadzić sam. Moją propozycję przyjęła komisja konkursowa i na tej podstawie podpisałem 4-letni kontrakt. Nie wiem na ile to są ustalenia, a na ile luźne propozycje albo przypuszczenia. Nie widzę powodu, żebyśmy na ten temat rozmawiali. Może w przyszłości.

Podjął Pan już decyzję, co do zwolnienia 11 pracowników?

Nawet wobec 12, bo Pan Piotr Rudzki otrzymał zwolnienie dyscyplinarne. Z paragrafu 52.

Wszyscy już otrzymali wypowiedzenia?

Otrzymają.

Jak wyobraża sobie Pan dialog po podjęciu takiej decyzji?

Dialogu szukałem przez 3,5 miesiąca i tego dialogu się nie doczekałem. W związku z tym musiałem sięgnąć po środki prawne, ponieważ nie mogę pozwolić na anarchię w teatrze.

Czekałem długo, cierpliwie. Chwilami byłem workiem treningowym. Moja cierpliwość się skończyła. Podkreślam jednak, że jeżeli koleżanki i koledzy będą chcieli rzeczywiście rozmawiać, to na takie rozmowy zawsze jest czas.

To dość odważne deklaracje ze strony Pana dyrektora, bo dziś w końcu udało się usiąść przy jednym stole prawie wszystkim stronom konfliktu. Nie było tam Pana.

Nie było mnie, ponieważ nie zostałem zaproszony.

Nie obawia się Pan, że taka decyzja, po takim spotkaniu może spowodować, że ktoś oskarży Pana o brak chęci do rozmów?

Przed chwilą powiedziałem, że chcę dialogu. Skończył się jednak czas na anarchię.

Komentarz Grzegorza Chojnowskiego, szefa Radia Wrocław Kultura

Nie mam wątpliwości, że zwolnieni pracownicy Teatru Polskiego we Wrocławiu, aktorzy, animatorzy, specjaliści, poradzą sobie w życiu zawodowym. Mam wątpliwości co do tego, czy poradzi sobie teatr pod wodzą tego dyrektora. Zwolnienie tuzina istotnych dla instytucji pracowników, w tym małżeństwo, tuż przed Bożym Narodzeniem, jest po ludzku nie do zaakceptowania.

Trudno mi też uwierzyć, że na nich się skończy. Nie wierzę, że skończą się nieme protesty, przestanie działać publiczność, za daleko to zaszło. Autonomiczne decyzje Cezarego Morawskiego nie pozwalają na nadzieję na dobry teatr przy Zapolskiej. W takich warunkach nie da się tworzyć, mimo profesjonalizmu artystów z Polskim związanych. Nieważne, czy stoją po stronie dyrektora, czy mu się sprzeciwiają.

Rozumiem, że Cezary Morawski ma dość, jego antagoniści nie przebierają w środkach, od początku odrzucają dialog z nim. Ale czy egzekucja niepokornej dwunastki to właściwy fundament kruchej teatralnej budowli, jakiejkolwiek budowli? Zarząd województwa dolnośląskiego zachowuje się jak Piłat, umywając ręce. Być może podrażniony istniejącą w sieci niepotrzebną petycją o odwołanie całego zarządu.

Wszyscy dziś powtarzają jak mantrę słowa o tym, że wszystkim zależy na teatrze. Wśród tej troski zostaje wykończony zdobywający światowej rangi trofea teatr, w którym zamiast gwiazdki zaczyna się pasja.

Na tym polega "nić porozumienia"

Związek zawodowy Inicjatywa Pracownicza na razie nie chciał odnieść się do tych deklaracji swojego szefa. Niedawno, spodziewając się takiego rozwoju sytuacji protestujący aktorzy z tego właśnie związku ogłosili powołanie nieformalnego Pogotowia Strajkowego i okleili szyby teatru plakatami. Wśród zwalnianych pracowników są między innymi: Michał Opaliński, Marta Zięba, Anna Ilczuk i Andrzej Kłak, który uczestniczył w dzisiejszym spotkaniu w Urzędzie Marszałkowskim.

Kompromis zawarty między zwaśnionymi stronami zakłada, że w miejsce dyrektora powołano by zarząd dwuosobowy. Zasiadałby w nim dyrektor administracyjny oraz artystyczny. Aby jednak podobny scenariusz mógł być realny, potrzeba zgody ministerstwa kultury, mówi marszałek województwa Cezary Przybylski:

- Mówiliśmy o dyrektorze artystycznym rozpatrując różne warianty, w tym również możliwość pozostania Cezarego Morawskiego na stanowisku dyrektora naczelnego - mówił marszałek. 

Marszałek twierdził wcześniej, że będzie próbował przekonać Cezarego Morawskiego do odstąpienia od zamiaru zwolnienia 12 pracowników Teatru Polskiego, ale decyzja ostatecznie i tak  należała do dyrektora:

- Pracodawcą jest dyrektor teatru. Zgodnie z prawem jest jeden pracodawca, to dyrektor tej instytucji. Kwestie związane ze stosunkiem pracy należą do pracodawcy - tłumaczy Przybylski.

Z tych ustaleń po części zadowoleni są aktorzy protestujący, bo ich zdaniem, większość sztuk z repertuaru nie będzie mogła być wystawiona bez aktorów, którzy mogą niedługo stracić pracę, mówi Igor Kujawski:

- Ta czwórka jest trzonem naszego zespołu i twarzami naszego zespołu. Absolutnie cały poprzedni repertuar, poza dwiema farsami i sztukami małoobsadowymi, jest do kosza. Łącznie z Dziadami, ze wszystkim. Do kosza - mówi Kujawski. 

Czytaj również: Teatr Polski we Wrocławiu: Z afisza znika siedem tytułów

Jak widać konflikt nadal nie jest rozwiązany, bo zdania w sprawie kompromisu nadal są podzielone, wynika z komentarza Stanisława Melskiego, aktora, który popiera Cezarego Morawskiego:

- Tak żeby tutaj nie sugerować, że są jakieś rozwiązania. One są w dyskusji, bo jest trudna sytuacja w teatrze. Jeżeli nie będzie akceptacji jak to w tej chwili jest, to rozmowy są bezprzedmiotowe - mówi Melski.

Aby zwolnić Cezarego Morawskiego z pracy potrzebna by była zgoda ministerstwa kultury, które w ponad połowie - bo w kwocie ponad 5 mln złotych - finansuje działalność Teatru Polskiego.

Przed posiedzeniem zarządu z marszałkiem spotkał się dyrektor Teatru Muzycznego Capitol we Wrocławiu Konrad Imiela. W urzędzie pojawiła się także dwójka aktorów Teatru Polskiego: Monika Bolly oraz Stanisław Melski.

STANOWISKO MINISTERSTWA KULTURY:

"Teatr Polski we Wrocławiu jest samorządową instytucją kultury Województwa Dolnośląskiego, współfinansowaną przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Zgodnie z ustawą z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (Dz.U. z 2012 r. poz. 406 z 2014 r. poz. 423 oraz z 2015 r. poz. 337 i 1505) dyrektora instytucji kultury powołuje i odwołuje organizator.

Dyrektorzy instytucji kultury samodzielne podejmują decyzje w zakresie programu, jak też doboru realizatorów. Wynika to z poszanowania autonomii dyrektorów zawartej w aktach normatywnych takich jak statut instytucji czy ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, która zapewnia samodzielność dyrektorom instytucji zarówno w zakresie zarządzania, jak też gospodarowania środkami.

Nie jest rolą Ministerstwa angażowanie się czy wywieranie jakiegokolwiek nacisku na kwestie związane z polityką kadrową nowo wybranego w drodze konkursu dyrektora. Dyrektor instytucji chcąc realizować program, do którego się zobowiązał, dobiera sobie zespół, z którym to będzie możliwe i który podejmie takie współdziałanie."

Tymczasem do kancelarii Urzędu Marszałkowskiego trafiła petycja widzów Teatru Polskiego o odwołanie władz regionu. Jak mówi Maciej Monkiewicz ze Stowarzyszenia Widzów Teatrów Publicznych, od niedzieli pod petycją online podpisało się już ponad 800 osób:

"Państwo z urzędu marszałkowskiego podjęli w tej sprawie złą decyzję, upierali się przy tej decyzji przez kilka miesięcy, do dzisiaj nie zareagowali na nasze prośby, które to prośby zaczynają się od zwolnienia pana dyrektora Cezarego Morawskiego."

W Teatrze Polskim jest obecnie zatrudnionych 41 aktorów plus 10 seniorów. Łącznie w teatrze pracuje ponad 160 osób. Według dyrektora Morawskiego, protestuje niewiele ponad 20. Oni z kolei przedstawiają listę ponad 60 osób nie zgadzających się na dzisiejszą politykę w teatrze.

REKLAMA
Zdjęcia

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Melman
2016-12-24 11:31:54
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 23
Aktorzy myślą że są nietykalni.Nas w zakładach pracy nikt nie pyta o politykę,mamy pracować a nie filozofować.Jak są tacy dobrzy to niech idą dalej szukać roboty
~Widz
2016-12-24 09:59:38
z adresu IP: (88.156.xxx.xxx)
Ocena: -20
Było dużo więcej znakomitych premier niż stronniczo wymienia Hmmm. Jak ktoś trzyma sztamę ze zwalniaczem przed Wigilią, to niech nie trzeszczy o niczym. Zero przyzwoitości.
~Hmmm
2016-12-23 22:11:37
z adresu IP: (188.121.xxx.xxx)
Ocena: 32
O klasie C.Morawskiego świadczy fakt, że przez ponad 3 miesiące próbował się dogadać. W tym czasie sparaliżowali mu już jedną premierę...i wiadomo było, że tak będzie z kolejnymi. Trzeba pogonić niezadowolonych(nikt nikogo na siłę w pracy nie trzyma) i przyjąć do pracy nowych ludzi. Jak otwarci byli buntownicy na dialog to już pokazali wraz z przyjazdem nowego dyrektora do Wrocławia(żenada na dworcu). Jedynym "kompromisem" dla nich była rezygnacja dyrektora Morawskiego. Jeszcze zanim postawił stopę w mieście Wrocław już nie zamierzali ustąpić choćby na centymetr. Przez dziesięć lat dobre spektakle w Polskim mogę policzyć na palcach jednej ręki. Jak na kilkadziesiąt milionów dotacji, jakie zostały przejedzone przez te lata to dla mnie za mało tej jakości. i niech nikt mi nie trzeszczy o nagrodach i festiwalach. Kto i jak przyznaje te trofea to całkiem inna bajka. Chodzę do teatru i to ja jestem jego najważniejszym krytykiem. "Sprawa Dantona", "Dziady" i "Wycinka" to faktycznie mocny teatr. Jeszcze może "Smycz"...tyle że to tak naprawdę recital. Dziesięć lat...kilkadziesiąt premier... kilkadziesiąt mln dotacji... Jak na najlepszy teatr w Europie(padały takie opinie...) to odrobinę za mało.
~Pragmatysta
2016-12-23 21:00:19
z adresu IP: (138.68.xxx.xxx)
Ocena: -25
Bardzo zła decyzja. Wrocław - pośmiewisko. Te zwolnienia niczego nie uspokoją, przeciwnie. Nie nadaje się facet na dyrektora nawet budki z papierosami.
~Realista
2016-12-23 20:14:16
z adresu IP: (109.207.xxx.xxx)
Ocena: 26
Dyrektor podjął słuszną decyzję. Jeśli ktoś nie chce z nim współpracować, to należy go zwolnić. Im wcześniej tym lepiej, zamiast jątrzyć konflikt w nieskończoność ze szkodą dla teatru i reszty załogi, która chce normalnie pracować.
~Andrzej F
2016-12-23 10:34:09
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 35
Pytanie do wszystkich piszących. Dlaczego nikt nie pisze o byłym dyrektorze i o układach związanych z nim oraz garstka ludzi.??? Dlaczego nikt nie pisze o tym że z pieniędzy teatru oraz nz sprzęcie teatralnym robiono/redagowano notatnik teatralny ?? W którym chwalono teatr polski?? A pieniądze uciekały. Powodzenia wszystkim nawet tym co chodzą w dziwnym kodzie i nie wiedza czego chcą - jak to mówią Nie Bo Nie :-)
~Robi
2016-12-23 00:21:33
z adresu IP: (163.172.xxx.xxx)
Ocena: -31
Cezary Morawski - Przyzwoitość ludzka mówi: kończ i doczekaj do emerytury gdzie indziej. Najlepiej na Białorusi albo w Moskwie. Chciałeś być dyrektorem w Wałbrzychu, nie dało rady. Sambor ci załatwił posadkę we Wrocławiu. Nie chcą cię tutaj. Żegnaj mężusiu bye bye!
~Tymoteusz
2016-12-22 22:53:55
z adresu IP: (51.15.xxx.xxx)
Ocena: -24
Oczywiście wimy i rozumimy że dziennikarska bezstronność ma polegać na wtorowaniu wszystkiemu co robi taka i taka władza. Jeśli ktoś zachowuje się tak jak Morawski, co się władzą zachlysnął, trzeba o tym głośno mówić!!! Dzięki! Wyjątkowy d.... z tego Cezarego.
~Dorota
2016-12-22 12:30:31
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: -16
Zgadzam się z komentarzem, kazdy normalny człowiek to czuje, ze zwolnienie przed najważniejszymi rodzinnymi świętami to coś czego się po ludzku nie robi. I nie ma tu nic do rzeczy bezstronność tylko zwykle międzyludzkie relacje.
~Edie
2016-12-22 10:32:35
z adresu IP: (194.181.xxx.xxx)
Ocena: 35
A Pan Panie Grzegorzu pisząc: "Zwolnienie tuzina istotnych dla instytucji pracowników, w tym małżeństwo, tuż przed Bożym Narodzeniem, jest po ludzku nie do zaakceptowania." podważa dziennikarską bezstronność, a to źle wróży Pańskiemu Radiu. Teraz nadchodzi Boże Narodzenie, potem będzie Sylwester i Nowy Rok, potem Walentynki... A problem zostanie. Sprowadza Pan całą sytuację w Teatrze do paradoksu kata...
~Edie
2016-12-22 10:28:05
z adresu IP: (194.181.xxx.xxx)
Ocena: 36
@Finanse publiczne: Lepiej Twoim zdaniem trwać w impasie, bez możliwości kierowania Teatrem? Nie może być anarchii w żadnej instytucji finansowanej z publicznych pieniędzy. Teatr, jak każda inna instytucja, musi radzić sobie w zakresie budżetu. Trzeba o niego walczyć, to oczywiste. Nie można go nadwyrężać, to chyba logiczne. Nie może być jednak sytuacji binarnej, albo tak, albo wcale. Nie można z Teatru uczynić struktury skostniałej, w obecnych czasach należy wykazać odrobinę elastyczności. Zamieszanie z Teatrem trwa już za długo, medialna nagonka podsycona jeszcze przez "walczących" wcale nie pomaga. Zwolnienie ludzi o których mowa powyżej przed świętami nie jest przecież celowe, po prostu tak się złożyło, że idą święta, a rozwiązać problem trzeba. Życzę Panu Panie Dyrektorze wytrwałości i sukcesu w osiągnięciu celu, życzę Panu również, aby Teatr się Panu udał.
~Finanse publiczne
2016-12-22 07:19:09
z adresu IP: (89.78.xxx.xxx)
Ocena: -22
Brawo! Duze oszczędności udalo się wygenerowac! Brak przynajmniej dwoch premier - 400 tys. Brak spektakli przez 4 miesiące- 100tys. Odejscie 6 aktorow - min. 300 tys. rocznie. Zwolnienie 12 pracownikow - min. 600 tys. rocznie. Brawo Dyrektor!!! Dzieki uzyskanom "oszczędności" mozna bylo zrobic wiele dobrego dla teatru i jego widzów. Mozna bylo zatrudnic kilka nowych osob. Jest pan Sławek z Warszawy mistrz PR. Jest pan Marek z obszarów wiejskich - mistrz komunikacji zewnętrznej, ceniony rzecznik. Ponoć z listy życzeń pana Samborskiego. Jest ekspertka od komunikacji wewnętrznej, ponoc też specjalistka od znaczków. Jest tez ponoć nowy tajemniczy doradca ds. mediów. Jest firma audytorska z Warszawy, która za ponad 120 tys. między innymi sprawdza potencjal internetowy teatru. Sprawnie i pracowicie także nocą. W teatrze mowi się, że przy okazji sprawdzają aktywnosc internetową pracowników. Jest wreszcie kasa na lepszą politykę mieszkaniową. Oczywiscie nie chodzi o mieszkania dla twórców, bo tych w teatrze jakby nie ma, ale o nowe lokum dla dyrektora. Ponoc złapali okazję a do tego udaly się negocjacje i zbito cenę nowego mieszkania dla pana dyrektora do kwoty 6500. I ponoc pan dyrektor postanowil dołożyć nawet niewielką część tej kwoty z własnej kieszeni. Ile? Tylko gdzie tak tanie mieszkanie udalo się we Wroclawiu znaleźć??? Ja bym pewnie nie znalazł...
~Ania a Wrocławia
2016-12-21 16:47:51
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: 15
Bardzo dobra decyzja. Brawo Cezary Przybylski, brawo Tadeusz Samborski. Super,że koalicja w sejmiku funkcjonuje. Pozdrawiam serdecznie obu panów.
~Widz
2016-12-21 15:49:37
z adresu IP: (78.11.xxx.xxx)
Ocena: 28
Sprawiedliwość wymaga dać szansę. Nawet nie znacie nowego dyrektora. To zwykła nagonka. Pisownia mentalność. Dulszczyzna.
~Stefan1
2016-12-21 14:29:35
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: -7
Przecież ten ich nowy szef dał się odpowiednio poznać przez trzydzieści kilka lat swojej kariery artystycznej. Nie trzeba było z nim pracować, żeby wyrobić sobie na jego temat zdanie. To facet 62-letni, jego pozycja w środowisku teatralnym jest niska, czego do tej pory nie osiągnął - to już nie osiągnie! Owszem, może nawet nadaje się na dyrektora, ale teatru czysto rozrywkowego, komercyjnego - farsowego, bo w farsach specjalizował się przez ostatnie 15 lat. No i w tasiemcowych "telenowelach". Ma na swym koncie takie "osiągnięcia" jak gra z braćmi Mroczkami, czy Natalią Siwiec (!). Z pewnością nie jest w stanie udźwignąć poważnego, artystycznego repertuaru, zwłaszcza na takim poziomie, jaki do tej pory reprezentował Teatr Polski. >> Odp. na: Odpowiedź@Jacek: ' "krytycznie" wypowiadają się w mediach (...) o nowym szefie, nawet go wcześniej niepoznawszy'
~Stefan
2016-12-21 14:24:13
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: -3
@Odpowiedź@Jacek: >>"krytycznie" wypowiadają się w mediach ( to eufemizm, bo nie będę pisał - oczerniają ) o nowym szefie, nawet go wcześniej niepoznawszy
~Odpowiedź@Jacek
2016-12-21 14:13:57
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 2
>>"krytycznie" wypowiadają się w mediach ( to eufemizm, bo nie będę pisał - oczerniają ) o nowym szefie, nawet go wcześniej niepoznawszy
~Krzysztof
2016-12-21 12:53:27
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 1
Panie marszałku pan jest ślepy na kulturę. Ludzie ten człowiek chce ZLIKWIDOWĆ - IMPART na Mazowieckiej a po co?? Po to aby z sali Teatralnej która istnieje od przedwojnia zrobić sale sesyjna do obrad odbywających się 1raz w miesiącu. SZANDAL panie marszałek Ludzie trzeba bronić instytucji kultury w której jest organizowany Jazz nad Odra oraz inne festiwale oraz koncerty. panie marszałek weź się pan za inne rzeczy a nie za rozwalanie - kultury w mieście
~Andrzej F
2016-12-21 12:42:58
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 29
Ludzie o co tyle hałasu ??? A rozumiem pewna liczba ludzi w sumie pare osób nie podoba się to że będzie angarzowanych większa liczba aktorów i odpadnie 700zł dodatkowo za zagranie jednego spektaklu. A pAN rUDZKI z działu literackiego hmmmm 3 etaty 8tysiecy w Teatrze i diabli wiedza ile w szkole to jest o bo się bić. pANI iLCZUK w przemówieniu wczorajszym że zostanie zwolniona z Teatru i nie będzie miała pieniędzy ??? BAJKI to dzieciom a gaza w kiepskich etat w szkole teatralnej na ul braniborskiej ???? To nie pieniądze. Protesty uczniów ze szkoły teatralnej ???? A co pani wykładowca iLCZUK kazała ????? Ludzie skąd się wziął dług za poprzedniego dyrektora????? 1,5 miliona złotych pieniędzy publicznych ( naszych obywateli RP) a właśnie stąd z machlojki i kumoterstwa na zasadzie - ja tobie to a ty wyrazie czego zamkną w ogień nawet jak bitwa przegrana. Dla wszystkich do wiadomości nowy Dyrektor poinformował że w nowym roku bedą podwyżki dla pracowników czego poprzedni dyrektor nie zrobił od 2007roku. Wszystkie rekompensaty załatwiły związki zawodowe solidarność bo inicjatywa pracowniczy powstała w monecie otrzymania informacji o odwołaniu mIESZKOWSKIEGO czyli następny wałek celem obrony troi :-) powodzenia Panie Morawski nie dać się i tak trzymać. Ciekawi mnie jedno?- czy pan marszałek województwa jak by jego pracownicy przez miesiąc przychodzili do pracy z zaklejonymi ustami i związanymi rękoma siedzieli przy bufecie i nic nie robili - zapłacił by im pensje ?? Czy nie jest to ART 52 kodeksu pracy- wskutek ciężkiego naruszenia PODSTAWOWYCH obowiązków pracowniczych. Najczęstszymi przyczynami rozwiązania umowy bez wypowiedzenia jest odmowa wykonania polecenia przełożonego (z tym zastrzeżeniem, że zwykle jednokrotne zachowanie tego typu nie skutkuje od razu najcięższa sankcją). Czyż nie takim zachowaniem jest odmowa grania w spektaklu przez aktora???? Zastanówmy się wszyscy. panie marszałek trochę mądrości.
~bol
2016-12-21 12:23:36
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: 20
Wrocław zawsze był kolebką kultury - zalążki ze Lwowa - czas realizować nowe programy z ludźmi chętnymi a nie politykerami.
~Jacek
2016-12-21 09:21:49
z adresu IP: (194.93.xxx.xxx)
Ocena: -15
Rozumiem, ze w kazdej firmie nowy dyrektor moze sobie zwolnic 30% zespolu, zeby moc zrealizowac program ktory sobie zalozyl.
NA ANTENIE
KatarzynaGórna-Drzewosz
Katarzyna Górna-Drzewosz
 06:00 - 09:00
Poranek z Radiem Wrocław
Zapraszamy
Reklama