Humanitaryzm co drugi dzień. Bareizmy u wędkarzy

Dorota Kuźnik | Utworzono: 2016-12-27 18:45 | Zmodyfikowano: 2016-12-27 18:45
A|A|A

fot. pixabay.com

Ten wraz z 2016 roku został wprowadzony w jednym miejscu na rzece. Zgodnie z ówczesnymi zasadami ryby można tam było łowić wyłącznie dla sportu i później trzeba było je wypuścić. Niestety, to nie spodobało się drugiej grupie tych, którzy złowione ryby chcieli zabrać. Kilka tygodni temu zmieniono zasady, na podstawie których zawarto kompromis. Lepszego nie wymyśliłby nawet Bareja - mówi obrońca odcinka " No Kill - złap i wypuść" Maciej Machi:

"Została wprowadzona zasada, że w poniedziałek, środę i piątek można zabrać to, co się złowi, zjeść, pokaleczyć te ryby. Ale w pozostałe dni tygodnia będziemy humanitarni".

Skąd pomysł takiego właśnie kompromisu - tłumaczy jego autor Mirosław Iwański z Polskiego Związku Wędkarskiego:

"Odcinek odcinkowi nierówny. Więc komu przydzielić ten, w którym jest więcej ryb do odłowienia? Więc zapadła takka decyzja, że będą trzy dni dla tych wędkarzy, którzy chcą tę rybę odławiać".


Wędkarze, którzy chcą przywrócenia odcinka No Kill na odrze zbierają podpisy pod petycją w tej sprawie. Na razie udało im się zebrać blisko pół tysiąca.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama