Jak poprawić sytuację na SOR-ach? (POSŁUCHAJ i ZOBACZ WIDEO)

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2017-01-18 12:20 | Zmodyfikowano: 2017-01-18 12:20
A|A|A

fot. Radio Wrocław

Wydawało się, że rekord padł w listopadzie ubiegłego roku, kiedy ambulans czekał na podjeździe szpitala wojskowego 6 godzin, ale mimo interwencji wojewody sytuacja się powtarza. W ubiegłym tygodniu przed SORem przy Borowskiej ustawił się sznur karetek. W kulminacyjnym momencie było ich 16. W efekcie pacjenci czekali na przyjęcie po kilkanaście godzin (niektórzy nawet dobę!). 

O problemie informowaliśmy wielokrotnie:

Dlaczego system ratownictwa nie działa, co powinno się zmienić, co sami możemy zrobić, żeby nie stać godzinami w kolejce do lekarza - o tym rozmawialiśmy w Radiowym Oddziale Ratunkowym. Zaproszenie do audycji przyjęli szefowie wszystkich działających we Wrocławiu SOR-ów oraz przedstawiciele: Urzędu Wojewódzkiego, NFZ i pogotowia ratunkowego.

 

Co opowiedzieli nam chorzy? Posłuchajcie:

#1

#2

#3

#4

 

CAŁA AUDYCJA:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~xxx
2017-01-27 19:42:29
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 1
bo ratownik musi pilnować pacjenta z uyma razem stawu skokowego przez 6 godz ,a nóż sie zatrzyma
~ratownik
2017-01-27 14:34:34
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: 0
Sytuacjia na SOR przy Borowskiej to norma nie od dzis kazdy pracujacy w pogotowiu zna sytuacjie i dokladnie wie gdzie jechac a wrecz od Nowego roku ma prykaz jechac na Borowska bo zadnego pacjienta nie odesla bo to kasa a ze czekaja pacjienci po 5-8-12 godzin nas juz nie dziwi Borowska to Fabryka ktora przerabia a nie leczy a zatym co idzie kasa umowa z NFZ juz w pogotowiu sie smieja jak jest zgloszenie no jak gdzie FABRYKA BOROWSKA taka smutna ale prawdziwa zeczywistosc
~iorn
2017-01-26 10:51:24
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 1
Przeniosłem się z Wrocławia do Bydgoszczy, przez pewien czas pracowałem również w Poznaniu - nie wiem dlaczego tam takie kolejki się nie zdarzają. Poznań ma mniej SORów niż Wrocław i radzi sobie bardzo dobrze. Nigdy w Bydgoszczy nie słyszałem "dlaczego do nas?"
~Zainteresowany
2017-01-25 22:44:40
z adresu IP: (178.43.xxx.xxx)
Ocena: -2
Dlaczego do studia nie zaprosicie Ratowników Medycznych. Najlepiej tych, którzy już się zwolnili i nie są w żaden sposób uzależnieni od zleceniodawców "włodarzy". Niech powiedzą ile czasu lekarz zajmuje się pacjentem a ile dokumentacją. Niech powiedzą dlaczego zabierają do ambulansu wszystkich pacjentów (nawet tych z zerwanym paznokciem u nogi). Kolejki nie są przypadkowe....... Caly system jest jedną wielką niedorzeczną farsą, na czele której stoją ludzie trzęsący się o stołki.
~kasiunia
2017-01-17 21:04:12
z adresu IP: (89.73.xxx.xxx)
Ocena: 0
a gdzie w dyskusji Pan Marszałek? On przecież odpowiada za politykę zdrowotną swoich "wyborców"
~słuchac
2017-01-17 18:57:46
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 1
dawać więcej lekarzy
~pacjent
2017-01-17 14:39:30
z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
Ocena: 2
Druga strona medalu jest taka, że część ludzi przychodzi na SOR z katarem i tym blokuje kolejkę, ale czas oczekiwania na Borowskiej faktycznie niektórych powinien uzdrowić ;)
~xxx2
2017-01-17 13:20:51
z adresu IP: (194.11.xxx.xxx)
Ocena: -1
Borowska to dno dna. Nawet trudno nazwac to szpitalem. Ja sam czekalem 9 godzin na okuliste. tylko dlatego, ze nei wiedzieli na sorze, ze okulisty nie ma i powinienem jechac do innego szpitala.
~Wrocławianin
2017-01-17 11:12:09
z adresu IP: (89.78.xxx.xxx)
Ocena: 4
Jeśli szpital oszczędza kosztem minimalizacji ilości personelu (6-8 pielęgniarek/ratowników i 2-4 lekarzy na dyżurze) oraz niezbędnych pomieszczeń to tak niestety jest! Do tego fatalna organizacja opieki zdrowotnej, bardzo długi czas oczekiwania do specjalistów powoduje, że ludzie wolą odsiedzieć swoje - nawet kilkanaście godzin, aby mieć wykonany komplet badać i konsultacji.
NA ANTENIE
Reklama