Teatr Polski we Wrocławiu: Trwa wypracowywanie kompromisu

Piotr Kaszuwara | Utworzono: 2017-01-20 19:20 | Zmodyfikowano: 2017-01-20 19:26
A|A|A

na zdj. Cezary Morawski, archiwum Radia Wrocław. fot. Andrzej Owczarek

We wczorajszych rozmowach nie zdecydowało się uczestniczyć Ministerstwo Kultury, tłumacząc, że odpowiedzialnym za losy teatru jest organizator, czyli Urząd Marszałkowski. Marszałek Cezary Przybylski od efektów tych rozmów uzależnia przyszłe losy instytucji.

Kolejnym warunkiem pozostania Cezarego Morawskiego na stanowisku było powołanie przy Teatrze Rady Konsultacyjnej. Ten wymóg został spełniony dziś, jak poinformował asystent dyrektora Sławomir Olejniczak:

Zespół Konsultacyjny powołany przy dyrektorze Teatru Polskiego we Wrocławiu spotkał się 20 stycznia br. na pierwszym posiedzeniu. Poprowadził je osobiście dyrektor teatru, Cezary Morawski. Przybyła większość zaproszonych gości, a byli to m.in. znany reżyser Waldemar Krzystek, wiceprzewodniczący Komisji Kultury, Edukacji i Nauki Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Tytus Czartoryski, burmistrz Gryfowa Śląskiego i zarazem znany działacz kultury Olgierd Poniźnik, krytyk teatralny Rafał Węgrzyniak, scenograf Barbara Komosińska, aktorzy Teatru Polskiego we Wrocławiu Monika Bolly i Stanisław Melski, kierownik zespołu „Warzęgowianie" Eugeniusz Opyd, Jacek Marek związany z Centrum Edukacji Kulturalnej Dzieci i Młodzieży we Wrocławiu, zastępca dyrektora Departamentu Spraw Społecznych Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego Dominik Kłosowski, zastępca dyrektora Wydziału Kultury UMWD Małgorzata Sroczyńska-Kordys, a także przewodnicząca Towarzystwa Miłośników Szczawna-Zdroju Iwona Czech, dyrektor Gimnazjum im. Tadeusza Kościuszki w Prochowicach Renata Stępień oraz zastępca dyrektora Ośrodka Kultury i Sztuki we Wrocławiu, Andrzej Walus. Dyskutowano o bieżącej sytuacji w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Wskazano na możliwe pola kompromisu i kierunki rozwoju teatru. Jak stwierdzili uczestnicy Zespołu Konsultacyjnego, dyskusja była merytoryczna, a jednocześnie pełna emocji. Zaplanowano kolejne spotkania. Tomasz Lulek i Igor Kujawski, reprezentanci kontestującej części zespołu teatralnego zapowiedzieli, że nie będą brać udziału w Zespole Konsultacyjnym przy dyrektorze Teatru Polskiego.

- My rozmawiamy, ale w Urzędzie Marszałkowskim. Tylko tam mogą zapaść jakieś decyzje. Jeśli konflikt nie rozwiąże się w tym miesiącu, to niedługo nie będzie czego zbierać - mówi emocjonalnie Tomasz Lulek, aktor a jednocześnie przewodniczący związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza, która na dyrektora artystycznego wyznaczyła zwolnionego dyscyplinarnie Piotra Rudzkiego. - Na razie porozumienia nie ma - dodaje. - W tej całej sytuacji musimy pamiętać, że z teatru nadal zwalniani są ludzie - komentuje Tomasz Lulek.

W przyszłym tygodniu zarząd województwa ma rozmawiać na temat ostatecznego rozwiązania konfliktu.

Tymczasem na tablicy ogłoszeniowej w Teatrze zawisło ogłoszenie o referendum strajkowym. Pytanie ma brzmieć: Czy jesteś za przeprowadzeniem akcji strajkowej, jeśli przedstawiciele Komisji Zakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza i pracodawcy nie dojdą do porozumienia w ramach mediacji i nie zostaną spełnione m.in. następujące postulaty związku, czytamy na profilu Facebookowym poświęconym protestowi w TPl:

1. Wypłacenie dodatków mieszkaniowych z środków funduszu socjalnego;
2. Podniesienie wynagrodzenia zasadniczego pracowników: aktorów, pracowników technicznych i administracyjnych, teatru o 1000 PLN brutto (w przypadku aktorów z zachowaniem dotychczasowego systemu rozliczeń spektakli);
3. Wprowadzenie zmian w regulaminie pracy umożliwiających odmowę udziału w spektaklu z przyczyn leżących po stronie aktora (klauzula sumienia);
4. Gwarancje poziomu zatrudnienia zarówno pracowników technicznych jak i artystycznych w najbliższych dwu sezonach oraz w obronie zwalnianych pracowników naszego Teatru.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~dobry polak
2017-02-21 23:47:50
z adresu IP: (185.80.xxx.xxx)
Ocena: 1
tak tak! antypolskie i proeuropejskie. miejsce Polski jest obok Bialorusi!
~WSIotek
2017-01-24 07:54:00
z adresu IP: (178.37.xxx.xxx)
Ocena: 14
Nowoczesna i jej ludzie to"Stare Kiejstuty" i wszystko co robią jest antypolskie i antynarodowe!!!
~JJg
2017-01-23 17:26:42
z adresu IP: (93.181.xxx.xxx)
Ocena: -23
Bardzo przepraszam, w Radzie zwołanej przez Morawskiego nie było komendanta Straży Pożarnej oraz przedstawicielki Koła Gospodyń Wiejskich. Przecież to jawny skandal! Jak tak można!!!!
~kolejnY paszkwil
2017-01-22 09:13:08
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 19
tego mikro fonowego pana
~Pomiot
2017-01-21 17:54:06
z adresu IP: (78.11.xxx.xxx)
Ocena: 24
Gdybym mógł głsować w tym pseudo referendum, które ma chba tylko za zadanie wpłynąć na urząd marszałkowski, nie poparł bym tego pseudo strajku i manipulatorskich postulatów mających harakter tzw kija i marchewki.
~anonimowy urzednik
2017-01-21 17:32:46
z adresu IP: (49.213.xxx.xxx)
Ocena: -24
"Zapewniam,że nie jest przewidziana likwidacja żadnych scen, ani stanowisk pracowników technicznych. Urzędnik dobrze poinformowany." Słowo honoru? Możemy już czuć się spokojni? Odetchnąłem z ulgą... Trzymamy za słowo. A najlepszym wyrazem dobrej woli niech będzie podwyżka dla każdego pracownika! Należy się! Ludzie za mało zarabiają!
~Podmiot
2017-01-21 17:23:25
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: -23
Prosto to rozwiazac: Wywalic dyrektora-nieudacznika, który się nie umie porozumieć, wybrac takiego, który łączy i zabrać się do odbudowy tego, co Samborski z Morawskim wespół w zespół zniszczyli.
~Pomiot
2017-01-21 10:25:29
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 23
Oczywiście , że nie da się utrzymać etatów jeżeli teatr nie gra. Więc weście się do roboty. Nie zmyślajcie i nie straszcie pracowników pracujących dla was. Zavznijcie ich szanować to też są ludzie. Jeżeli jusz też mają prawo np do tej tzw klauzuli sumienia. Przestańcie zachowywać się jak megalomani. Tak jak można znaleźć nową technikę, taksamo można znaleźć jeszcze więcej kukiełek. Teatr istniał jak was obecnych aktorów jeszcze nie było na świecie i bez buntowników da sobie radę. Mam prawo chdzić do teatru bo utrzymuję was moimi podatkami. Nie wszyscy chcą z całym szacunkiem dla "odmieńców" oglądać tylko "gejowko-awangardowy" i zalany ekshibicjonizmem oraz .... repertuar. Wasza wspaniałość obroni się sama, załóżcie swój prywatny teatr. Podwaliny juź macie, pierwsza szajs-premiera ujżała światł dzienne.
~Do Bogdana Patyniaka
2017-01-21 01:29:50
z adresu IP: (83.22.xxx.xxx)
Ocena: 28
Napisał pan, że gremium rady konsultacyjnej jest kuriozalne. Tą wypowiedzią prezentuje pan, tak jak i protestujący aktorzy pogardę dla człowieka.W radzie tej zasiedli między innymi reżyser, scenograf, radny wojewódzki, urzędnicy wyższego szczebla, oraz ludzie zasłużeni dla kultury i nauki.To nie pierwszy już raz przedstawiciele protestujących zrezygnowali z udziału w debacie, czy konfrontacji. Nie przyjęli również zaproszenia do RW, bo nie chcieli dyskutować z Morawskim na antenie. Im nikt nie będzie odpowiadał, poza tymi, których sami wybiorą lub wytypują na określone stanowisko. Zapewniam,że nie jest przewidziana likwidacja żadnych scen, ani stanowisk pracowników technicznych. Urzędnik dobrze poinformowany.
~anonimowy urzednik
2017-01-21 00:37:09
z adresu IP: (107.182.xxx.xxx)
Ocena: -27
Wszyscy wiedzą, że pracownicy techniczni też stracą pracę. Tak się liczycie z nimi! Setka osób z listy Dyrektora. Nie da się utrzymać ich wszystkich bez 2 scen i aktorów.
~Do anonimowego urzędnika
2017-01-21 00:18:08
z adresu IP: (83.22.xxx.xxx)
Ocena: 41
Wszystko to jest g...prawda i wyssane z palca. Piszesz to tylko po to, by siać zamęt. Buntownicy chcą zagarnąć teatr tylko dla siebie, bowiem kto przy władzy ten ma większe profity.Nie dziwię się aktorom, którzy nie grali za Mieszkowskiego, że was nie popierają. Wy opływaliście jak pączki w maśle a oni mieli tylko gołe etaty. Nikt nie liczył się z pracownikami technicznymi i fizycznymi. Czas to zmienić. Nikt nie jest do koryta przyspawany.
~anonimowy urzednik
2017-01-20 23:39:15
z adresu IP: (107.182.xxx.xxx)
Ocena: -30
O jak ladnie klakierzy i trole Zmorawskiego sieja hejt w komentach! Drodzy pracownicy z Solidarności! Mówi się, że patriotycznie poparliscie swojego nowego dyrektora, a wasz przywodca Leszek Nowak wziął za to niezła podwyżkę. Nic nie musicie teraz pracować, duża scena stoi, premier nie ma możecie spokojnie robić sobie zewnętrzne fuchy w czasie etatu, popijać, odpoczywać itd. raj na ziemi. Zapewne nie wiecie co mówią dobrze poinformowani - Zmorawski dogadał się z marszałkiem i za kilka miesięcy będą likwidować 2 sceny. Skoro nie ma przedstawień ani sukcesów to lepiej kasę przekierować na dobrą zmianę. Za część tych pieniędzy ponad 2 mln pójdzie na remont, który wykonać ma zaprzyjaźniona firma. Np. żona dyrektora ma firmę budowlaną. Nie udało się w ZASP może teraz. Myślicie, że jak wywalą aktorów to teatr będzie WASZ? - stolarzy, ślusarzy, tapicerów, montażystów, oświetlaczy, akustyków, rekwizytorów, portierów, fryzjerów, urzędniczek itd. Po co komu jakieś zbuntowane Aktorzyny "kukiełki" w teatrze tylko sieją zamęt i nie dają normalnie pracować. Po co festiwale, sukcesy i inne bzdury. Otóż plan jest taki-wyciszyć Teatr a póżniej zlikwidować 2 sceny. Oczywiście trzeba będzie wykonać redukcję pracowników dla oszczędności. Macie już nowe propozycje pracy? Spokojnie, Leszek Nowak was zatrudni, za nim nawet w ogień!
~Pomiot
2017-01-20 21:39:07
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 26
Te postulaty to poprostu Punkt 1. Przekupstwo PUNKT 2. PRZEKUPSTWO Punkt 3. "Kukiełka" ma sumienie a reszta nie "Ludzie dzieli sie na lepszych i gorszych" Punkt 4. Szantaż. Butownicy za kogo się macie. Jak można tak przygotować referdum?
~Widz
2017-01-20 20:24:21
z adresu IP: (78.11.xxx.xxx)
Ocena: 34
Nie biorą udziału w rozmowach bo nie chcą się dogadać. Od samego początku są zdania, że "demokracja ma wyglądać tak jak wyobrażają ją sobie celebryci". "Dyrektor ma być qyznaczony przez pracownika a nie przez urzędnika". O co im chodzi????? Ktoś wie????.
Reklama