Bikont i Makłowicz biorą się za Wrocław (WIDEO)

Michał Hamburger | Utworzono: 2017-02-11 08:00 | Zmodyfikowano: 2017-02-11 08:00
A|A|A

Fot: Radio Wrocław

Piotr Bikont i Robert Makłowicz tworzą znany duet krytyków kulinarnych. Fani wyjątkowych smaków, potrafią o nich pięknie pisać i opowiadać. Bikont doskonale pamięta wrocławską gastronomię sprzed lat:

Wydali kilka książek, m.in. "Listy pieczętowane sosem, czyli gdzie karmią najlepiej w Polsce" czy "Dialogi języka z podniebieniem". Od lat są twarzami organizowanej we Wrocławiu "Europy na widelcu".

Teraz dżentelmeni jeszcze mocniej wzięli się za stolicę Dolnego Śląska. Wielu restauratorów drży i oczekuje pojawienia się ich w swoich progach.

Niektórzy nie boją się wizyty krytyków, bo są pewni szefów kuchni i jakości wydawanych dań. W przewodniku kulinarnym po Wrocławiu Bikont i Makłowicz mają nie tylko oceniać restaurację, ale też polecać konkretne dania z menu.

Zbliżają się walentynki i one dziś również znalazły swoje miejsce w "Hamburgerze na śniadanie". Radziliśmy, którędy dokładnie wiedzie droga od żołądka do serca.

Katarzyna Majkowska, która od trzech lat kontynuuje przygodę ze słodkimi wypiekami pod różową banderą Sugar Belly, zdradza kilka przepisów na słodkie delicje, które sprawią co najmniej uśmiech na twarzy naszej drugiej połowy. Ważne by mierzyć siły na zamiary i przygotować danie, które wcześniej udało nam się przyrządzić. Testy warto wykonać na długo przed walentynkami. 14. lutego to dzień wyjątkowy, ale jeżeli szukamy miejsca na romantyczną kolację, ciężko je będzie znaleźć w obleganych restauracjach. Może to ten czas by przełamać lody i przejść "na ty" z naszą własną kuchnią?

Przepisy Piotra Bikonta i Roberta Makłowicza

Makaron sojowy po chińsko-katalońsko-grecku
- podaje Piotr Bikont

Składniki:
350-450 g prawdziwków albo rydzów lub innych grzybów
paczka makaronu sojowego
garść zielonych oliwek bez pestek
główka czosnku
2 łyżki oliwy
sos sojowy

Przygotowanie:
Wrzucić do garnka makaron i zalać wrzątkiem. Grzyby pokroić w dość grube plastry i długo smażyć na niewielkiej ilości oliwy, aż wyparuje z nich prawie cała woda i zrobią się lekko chrupkie. Osobno usmażyć pokrojone w krążki oliwki, zdjąć je z patelni, a na ich miejsce wrzucić czosnek w plasterkach o grubości średnio 2 mm i prażyć go na dużym ogniu, aż będzie zdecydowanie chrupki z wierzchu. Potem połączyć wszystko razem i zagrzać. Makaron odcedzić i wrzucić na rozgrzaną oliwę. Mieszając, podsmażać kilka minut. Dość obficie podlewać sosem sojowym. Nałożyć makaron na talerze, z grzybami, oliwkami i czosnkiem na wierzchu.

Loszticka śmierdula
- podaje Robert Makłowicz

Składniki:
2 l mocnego bulionu wołowego
2 dojrzałe twarożki ołomunieckie
8-10 ząbków czosnku
4 żółtka
4 kromki razowego chleba
pęczek natki pietruszki

Przygotowanie:
Kromki chleba upiec w piekarniku na grzanki, pokroić w kostki. Do wrzącego bulionu wgnieść czosnek. Do każdej miseczki wbić na wydaniu żółtko, dodać połówkę pokrojonego w drobną kostkę twarożka, zalać bardzo gorącym bulionem, dodać grzanki i posiekaną natkę, natychmiast podawać.

Przepisy Katarzyny Majkowskiej

Mini-cakes w kształcie mini-prezentów

Składniki:
BISZKOPT - na foremkę o średnicy 23-24 cm (kroimy na 3 blaty) l
7 jajek
1 szklanka drobnego cukru do wypieków 
1 szklanka mąki pszennej tortowej
1/3 szklanki mąki ziemniaczanej

KREM MALINOWY
125 g mrożonych malin
3 łyżki wody zmieszanych z sokiem z połowy cytryny
320 g masła, w temperaturze pokojowej
4 białka
szczypta soli
niecała szklanka cukru

Przygotowanie:
Biszkopt
Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Dno foremki wykładamy papierem do pieczenia, boków nie smarujemy. Piekarnik rozgrzewamy do temp. 170C - z włączoną funkcją grzanie góra/dół bez termoobiegu. Do miski przesiewamy mąkę pszenną i ziemniaczaną. Mieszamy. Żółtka bardzo dokładnie oddzielamy od białek. Białka wlewamy do szklanej lub metalowej misy i ubijamy - początkowo na niskich, później na coraz wyższych obrotach miksera. Kiedy piana stanie się lekko sztywna, stopniowo zaczynamy dosypywać cukier. Kolejną porcję cukru dodajemy dopiero wówczas, gdy poprzednia dokładnie połączy się z masą. Od momentu gdy dodamy pierwszą porcję cukru nie ma już możliwości przebicia piany, dlatego miksujemy tak długo, aż ostatnia porcja cukru całkowicie się rozpuści. Kiedy ubita piana będzie gęsta, sztywna i lśniąca zmniejszamy obroty miksera na najniższe i małymi porcjami dolewamy roztrzepane żółtka. Wyłączamy mikser i zaczynamy dosypywać przesiane mąki. Mieszamy bardzo delikatnie przy użyciu metalowej łyżki lub szpatułki. Staramy się nie zniszczyć delikatnej struktury piany. Ciasto przekładamy do formy, wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Przez pierwsze 20 minut nie otwieramy drzwiczek. Po ok 35 min. biszkopt powinien być upieczony. Biszkopt kroimy na blaty, ich wysokość uzależniona jest od efektu, jaki chcemy osiągnąć, czyli od założonej wysokości mini-torcika. Z biszkoptowych blatów wycinamy kółka o dowolnej średnicy. Krążki nasączamy delikatnie wodą z cytryną lub czarną herbatą z cytryną.

Krem malinowy
Maliny zagotowujemy w małym garnku razem z mieszanką wody i soku z cytryny na średniej mocy palnika, redukujemy ilość wody. Następnie przecieramy je przez drobne sitko, tak by otrzymać niecałe pół szklanki gładkiego malinowego puree. Białka umieścić w metalowej misie, dodać sól i cukier i podgrzewać ją, nieustannie mieszając nad kąpielą wodną. Mieszać do momentu rozpuszczenia się cukru. Następnie ubić białka mikserem aż otrzymamy sztywną bezę – około 10-15 minut. Po tym czasie dodać masło w dwóch porcjach i otrzymujemy gładką, jasną masę. Około połowę odkładamy do obłożenia torcików, do drugiej połowy dodajemy puree malinowe i dalej miksujemy do otrzymania jednolitej masy. Biszkoptowe krążki przełożyć kremem malinowym. Przykryć drugim krążkiem biszkoptu i tak otrzymane torciki wstawić do lodówki na około 2 godziny. Po tym czasie obkładamy je masą maślaną bez dodatku malin.

Ostatnim elementem jest udekorowanie torcika masą cukrową. Około 200-300 gram fondantu zagniatamy z różowym barwnikiem. Biały fondant rozwałkowujemy na grubość około 4-5 milimetrów, wycinamy kółko trochę większej średnicy niż suma podwójnej wysokości naszych torcików i średnicy ich wierzchu. Nakładamy fondant na mini-torcik delikatnymi ruchami wygładzając masę od góry ku dolnym partiom ciasta. Różowy fondant rozwałkowujemy na około 2-3 milimetrową grubość. Wycinamy z niego równe, wąskie paski około 1-2 cm szerokości. Nakładamy je na torcik tak, jak wstążka opasuje prezent i przycinamy równo ze spodem ciastka. Na wierzchu umiejscawiamy kokardę z fondantu.

Kokarda
Rozwałkowaną na około milimetr różową masę pozostawiamy do chwilowego przeschnięcia. Po 5-10 minutach jest ona sztywniejsza, co pozwala na wycięcie z niej dowolnych kształtów. Używam w tym celu często szablonów wyciętych z papieru. Kokardkę składamy tuż po wycięciu, tak, by nie zdążyła wyschnąć zanim nadamy jej pożądany kształt. Środek kokardy może być zarówno przełożony małym podłużnym paskiem z fondantu bądź możemy w tym celu wykorzystać ozdobne cukrowe kulki dostępne w większości sklepów w działach z produktami do wypieków ciast.

Domowe ptysie z kremem truskawkowym

Składniki:
Ciasto parzone
szklanka wody (ok. 250 ml)
szczypta soli
125 g masła
szklanka mąki pszennej
4 jajka

Krem truskawkowy
450 g śmietany kremówki 30% lub 36%, dobrze schłodzonej
około 100-150 g świeżych truskawek
1 łyżka drobnego cukru
2-3 łyżki galaretki truskawkowej rozpuszczonej w 3 łyżkach gorącej wody

Przygotowanie:
Osoloną wodę gotujemy w niewielkim garnku do rozpuszczenia się masła. Dosypujemy mąkę pszenną i energicznie mieszamy. Wystudzić. Ciasto przekładamy do misy mikera i miksujemy dodając po kolei jajka. Otrzymaną masę przekładamy do rękawa cukierniczego, w przypadku braku, do sztywnego woreczka z odciętym rogiem. Wyciskamy podłużne lub okrągłe kształty na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy w 200C przez 30 minut. Pozostawiamy ptysie do wystudzenia. Następnie przekrajamy je w poziomie na pół.

Czas na krem. Truskawki umieszczamy w blenderze i miksujemy z cukrem. W osobnym naczyniu ubijamy na sztywno śmietanę. Łączymy delikatnie z truskawkami oraz z rozpuszczoną galaretką. Wstawiamy do lodówki na około pół godziny, a następnie przekładamy powstałym kremem ptysie. Górę ptysiów polecam oprószyć cukrem pudrem i udekorować truskawkami bądź listkami mięty. Można też udekorować je osobno gęstym sosem truskawkowym lub strużkami rozpuszczonej, mlecznej czekolady.

Muffiny czekoladowe z solonym karmelem

Składniki:
Ciasto czekoladowe
200 g czekolady gorzkiej (co najmniej 70%), połamanej na kostki
200 g masła
250 ml mleka
3 jajka (i białka, i żółtka)
niecała szklanka drobnego brązowego cukru
150 g mąki tortowej
65 g kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki likieru kawowego, rumu lub Amaretto

Domowy solony sos karmelowy
200 g cukru
90 g masła
120 ml śmietanki kremówki 36%
1 łyżka stołowa soli

Przygotowanie:
Składniki na ciasto powinny być w temperaturze pokojowej. W małym rondelku podgrzewamy masło i mleko do roztopienia się masła. Dodajemy czekoladę i mieszamy do otrzymania gładkiego sosu. Odstawiamy do ostudzenia. Mąkę pszenną, kakao, sodę oczyszczoną i proszek do pieczenia mieszamy w osobnej misie, przesiewając przedtem wszystkie składniki. Sos czekoladowy przelewamy do większej misy. Dodajemy jajka i cukier, mieszamy dokładnie rózgą kuchenną. Dosypujemy przesiane suche składniki, dodajemy alkohol, mieszamy do połączenia. Papilotki wypełniać ciastem do 3 wysokości. Piec w temperaturze 160C przez około 20 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić. Rurką do napojów w każdej muffinie zrobić około 5 dziur sięgających aż do dna muffiny. Przygotować sos karmelowy.

W średnim garnku podgrzewamy cukier na średniej mocy palnika, nieustannie mieszając szpatułą bądź drewnianą łyżką. Natychmiast po zupełnym rozpuszczeniu cukru dodajemy masło. Po około 2-3 minutach mieszania powoli dodajemy śmietankę. Po wymieszaniu pozwólmy syropowi gotować się bez naszej interwencji przez 1 minutę. Po tym czasie ściągamy z ognia, dodajemy łyżkę soli, mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia.

Dekoracja
Muffiny możemy posmarować cienko sosem karmelowym i udekorować rozwałkowaną na grubość około 5 mm masą cukrową, z której wycinamy foremką kółka średnicy powierzchni muffiny.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama