Plan filmowy w Sali Koncertowej Radia Wrocław. Zdjęcia do "Zimnej Wojny"

Przemek Gałecki, GN | Utworzono: 2017-02-27 17:52 | Zmodyfikowano: 2017-02-27 17:53
A|A|A

Wielkie wyzwanie - tak Tomasz Kot mówi o roli w filmie, który w poniedziałek był kręcony w Sali Koncertowej Radia Wrocław. "Zimna Wojna" to nowy obraz laureata Oskara Pawła Pawlikowskiego. Historia dzieje się w latach 50-tych i 60-tych poprzedniego stulecia. Tomasz Kot jest pianistą i dyrygentem, który prowadzi swój zespół. Ekipa filmowa jest już po około 1/3 dni zdjęciowych. W kolejnych przeniosą się m.in. na ulicę Ptasią i Mierniczą, które odegrają powojenny Berlin:

- Jesteśmy też po pół roku przygotowań, więc jesteśmy naprawdę gotowi, plus jeszcze na takie sytuacje, kiedy ja nie jestem muzykiem, a dyryguje zespołem zawodowców. To jest olbrzymi stres, naprawdę olbrzymi - tłumaczy aktor.

Wybór Sali Koncertowej Radia Wrocław nie był przypadkowy:

- Sala Radia Wrocław odpowiada naszym wyobrażeniom Hali Kongresowej w Warszawie z lat 50-tych. Filmowy zespół nazywa się Mazurek. To były takie czasy kiedy portrety Stalina były wieszane wszędzie. To jest taki koncert ku czci - tłumaczy Ewa Puszczyńska, producent filmu.

Na sali było również 150 statystów odgrywających publiczność. Czy to wystarczy?

- Pokazujemy chór śpiewający, ale odwracamy się też w drugą stronę i będziemy pokazywać publiczność. Mamy 150 statystów, a tam gdzie nam zabraknie będziemy dokonywać multiplikacji. Śledzimy losy jednej pary przez 12 lat. Zaczynamy w latach 50-tych, kończymy na początku lat 60-tych - tłumaczy Ewa Puszczyńska.

Dla Tomasza Kota to wyzwanie, bo w filmie dyryguje kilkudziesięcioosobowym zespołem ludowym.

- Jestem muzykiem, pianistą, dyrygentem i prowadzę swój zespół. Czy trudno grać historię, która trwa 12 lat? Tak. Ciężko takie rzeczy obliczać. Bardzo rzadko filmy kręci się chronologicznie - tłumaczy Tomasz Kot.

Paweł Pawlikowski zadbał jednak o komfort aktorów i większość ze scen nagrywanych jest właśnie chronologicznie. Efekty pracy ekipy filmowej - i wnętrza Radia Wrocław, które "zagrały" Salę Kongresową PKiN-u - będzie można oglądać w przyszłym roku.

W filmie wystąpią też najlepsi polscy aktorzy - oprócz Tomasza Kota, Borys Szyc, Joanna Kulig czy Agata Kulesza.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Komentarz został usunięty
2017-02-28 02:18:41
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 5
Komentarz został usunięty
Reklama