Łacina i polskie gry komputerowe w Nauce Radia Wrocław [POSŁUCHAJ]

Przemek Gałecki, GN,MK | Utworzono: 2017-03-15 22:02 | Zmodyfikowano: 2017-03-15 22:02
A|A|A

zdjęcie ilustracyjne: sagesolar/flickr.com (Creative Commons)

Czy łacina jest jeszcze potrzebna? A jeśli tak dlaczego warto się jej uczyć? I co tracą ci którzy nie znają łaciny? O tym mówiliśmy w nauce w Radiu Wrocław.Gościem programu była dr Katarzyna Ochman z Instytutu Studiów Klasycznych Uniwersytetu Wrocławskiego.

Fragment tekstu ,,Łacina na skraju" autorstwa Katarzyny Ochman (całość można przeczytać TUTAJ)

(...)Owszem, brak znajomości języka łacińskiego i kontekstów literatury klasycznej nie musi być przeszkodą w owocnym kontakcie ze słowem pisanym, pod tym wszakże warunkiem, że kontakt ten ograniczymy do twórców, którzy sami nie znali języka łacińskiego i literatury klasycznej – czyli, mówiąc w uproszczeniu – do twórców urodzonych w drugiej połowie XX wieku (i to oczywiście nie wszystkich). Mówimy zaledwie o ostatnich dwóch pokoleniach pisarzy, bo cała wcześniejsza działalność literacka ludzi Zachodu osadzona była w kulturze i wykształceniu klasycznym. Jeśli w oderwaniu od tego kontekstu próbujemy czytać jakikolwiek tekst powstały w Europie od zarania dziejów do – mówiąc w dużym uproszczeniu – drugiej wojny światowej, to w wielu wypadkach może się okazać, że jesteśmy pozbawieni narzędzi, które pozwoliłyby nam zrozumieć podstawowe i najistotniejsze znaczenia tego tekstu. Bez zanurzenia w kulturze klasycznej nasze pojęcie o wytworach literatury i sztuki Zachodu bywa bardzo ograniczone i koncentruje się wyłącznie na tym, co nieswoiste i wspólne dla wszystkich ludzi w oderwaniu od ich konkretnych uwarunkowań cywilizacyjnych. Innymi słowy i w dużym uproszczeniu: możemy zajmować się literaturą, nie oglądając się na łacinę – ale tylko tą literaturą, która powstała bez oglądania się na łacinę. A tej jest – w skali całej historii literatury Zachodu – bardzo niewiele.

Jeśli rezygnujemy ze znajomości języka, który jest wspólnym językiem Europy od dwóch tysięcy lat, jeśli nie przekazujemy tego narzędzia kolejnym pokoleniom, to musimy pogodzić się z tym, że będą to pierwsze pokolenia całkiem nowej, nieznanej jeszcze cywilizacji. Cywilizacja ta nie ma przeszłości, do której mogłaby się odwołać: dobrych wzorców, które mogłaby powielać, ani złych przykładów, których powinna unikać: najdalszą perspektywą, do jakiej sięga zbiorowa pamięć takiego społeczeństwa, oderwanego od dwóch tysięcy lat historii i kultury, jest, jak się zdaje, katastrofa drugiej wojny światowej. Cywilizacja, którą w największym skrócie można chyba określić jako „Europa bez Grecji, bez Rzymu i bez chrześcijaństwa”, nie ma jeszcze określonej tożsamości, jej przedstawiciele z trudem się identyfikują i nawzajem rozpoznają. Nie ma wypracowanego systemu wartości, trwałych instytucji społecznych i sprawdzonych modeli komunikacyjnych – musiałaby się tego wszystkiego dopiero z czasem nauczyć. Z tego względu pod dużym znakiem zapytania stoi nawet to, czy ta nowa cywilizacja, którą niektórzy próbują budować na gruzach cywilizacji klasycznej, będzie miała w ogóle jakąś przyszłość – być może po prostu rozpłynie się i rozmyje w morzu innych, precyzyjniej określonych projektów kulturowych.

Nasze pokolenie jest prawdopodobnie ostatnim, które może zapobiec takiemu rozwojowi wydarzeń i uchwycić ostatnie nitki wiążące nas z odchodzącym w niebyt światem arcybogatej i wciąż niemal zupełnie nieznanej literatury, sztuki i filozofii. Nie byłby to pierwszy raz w historii Europy, kiedy kultura klasyczna niepojętym wysiłkiem garstki ludzi została wydobyta z przepaści zapomnienia. Jestem głęboko przekonana, że taki kolejny renesans jest możliwy, co więcej – że już się rozpoczął.

Aby jednak kolejna fala Latinitas mogła się rozprzestrzenić podobnie jak poprzednio, potrzebni są światli i szlachetni mecenasi. Jeszcze za naszego życia okaże się, kto weźmie na swoje barki ten chwalebny ciężar: organy administracji państwowej czy raczej instytucje i osoby prywatne.

Katarzyna Ochman-Autorka jest nauczycielką łaciny, adiunktem w Instytucie Studiów Klasycznych, Śródziemnomorskich i Orientalnych Uniwersytetu Wrocławskiego, a także Sekretarzem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Filologicznego – jednej z najstarszych polskich organizacji pozarządowych, od przeszło 120 lat troszczącej się o poziom kultury klasycznej w naszym kraju.

 

W drugiej części audycji rozmawialiśmy o polskich grach komputerowych. Miłosz Szymczak i Michał Hawełka są autorami kanału na youtube "Masz3życia" (ZOBACZ), na którym opowiadają o historii polskiej rozrywki komputerowej.

 

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Komentarz został usunięty
2017-03-17 02:37:36
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 0
Komentarz został usunięty
Reklama