Miejski farmer Piotr Kucharski, jabłka i potrawy na prima aprilis

Michał Hamburger | Utworzono: 2017-04-01 08:00 | Zmodyfikowano: 2017-04-01 08:00
A|A|A

fot. Piotr Kucharski

Działka to jest wyzwanie, nikt tego nie będzie ukrywać. Praca w ziemi może stać się jednak odskocznią od codziennych obowiązków, a smak naszych warzyw i owoców wynagrodzi trudy i litry wylanego potu. Miejskim farmerem może być każdy. I wcale nie potrzeba do tego hektarów pola. Można zacząć w mieszkaniu, na balkonie, tarasie. Najważniejsze jest zaangażowanie, chęci i plan. O swoich doświadczeniach związanych z pracą na działce opowiada Piotr Kucharski, kucharz i piekarz, znany z gotowania w telewizyjnych porankach. Piotr jest z wykształcenia rolnikiem, z zamiłowania ogrodnikiem. Wydał nową książkę "Miejski farmer". Przestawia w niej drogę z ogrodu na talerz. Uczy kreatywnego gotowania, zgodnego z porami roku, zdradza triki przydatne w uprawie roślin i daje nam porcję prawie 100 przepisów.

Pogoda dziś powoduje, że z miejskiego ogródka nie będziemy się chować do mieszkań, domów, kamienic. Pozostaniemy na łonie natury, a ogród i działkę zamienimy na sad. Wszystko dzięki Maciejowi Karczewskiemu z Maciejowego Sadu. Wspólnie z tatą Jerzym prowadzi gospodarstwo. Mały Jerzy sadził guziki, oczekując pięknych plonów, a mały Maciej chcąc pokazać, że jest już odpowiedzialnym sześciolatkiem rozjechał traktorem pół sadu brzoskwiniowego. Kiedy dziecięce fascynacje stały się pomysłem na życie, Jerzy założył pierwszy sad na urodzajnej, lutyńskiej ziemi. Spróbujemy dziś zamknąć jabłka do słoików i kartonów, tak by nie straciły swoich najważniejszych właściwości. Jabłka są pyszne, w wielu odmianach, zdrowe i mogą być w kuchni używane na wiele sposobów. Przedstawiamy kilka propozycji.

Hamburger na śniadanie dziś pół żartem, pół serio. Nasza reporterka Karolina Królak przepytuje od poranka mieszkańców regionu i gości. Które potrawy mogą stać się primaaprilisowym żartem? Dolnoślązacy jak się okazuje mają głowy pełne twórczych pomysłów:

Do dyskusji włączają się też szefowie kilku restauracji z regionu. Co oni proponują by podać dziś na talerzach? Ma być śmiesznie i zaskakująco:

Przepisy Piotra Kucharskiego

Gotowana rzodkiewka z bułką tartą i sezamem

Składniki:
2 pęczki rzodkiewki
sól
100 g masła
2 łyżki bułki tartej
1 łyżka białego sezamu
1 łyżka czarnego sezamu

Przygotowanie:
Rzodkiewki ugotować w osolonej wodzie do miękkości. Masło rozpuścić w garnuszku i dosypać bułkę tartą. Smażyć przez kilka minut. Obok na suchej patelni podprażyć sezam, a następnie dodać do bułki z masłem. Rzodkiewki odcedzić i polać sosem. W taki sposób można przygotować dużo innych warzyw, które często jemy na surowo. Doskonale nadaje się do tego gotowana kalarepa pokrojona w kostkę, czarna rzepa, rzodkiewka „sopel lodu”. W tym przypadku klasyczny „sos polognese” wzbogaciłem ziarnami sezamu, ale doskonale nadają się do tego różnego rodzaju pestki lub nasiona albo posiekane i podprażone orzechy.

Wiosenna sałatka ziemniaczana z wędzoną makrelą

Składniki:
500 g młodych ziemniaków
4 łyżki gęstej śmietany 18%
1 łyżka musztardy francuskiej
1 pęczek szczypiorku, posiekany
1 mały, świeży ogórek, pokrojony w plasterki
2 pęczki rzodkiewki, pokrojonej w plasterki
sól i pieprz do smaku
2 wędzone makrele

Przygotowanie:
Ziemniaki pokroić w grube plasterki, gotować w osolonej wodzie 8–10 minut, aż będą miękkie. Odcedzić i odstawić do ostygnięcia na około 10 minut. Następnie wymieszać ze śmietaną, musztardą, szczypiorkiem, ogórkiem i rzodkiewką. Doprawić pieprzem. Makrele podgrzać na grillu i podawać z sałatka. W domu makrele można wstawić na 15 minut do piekarnika rozgrzanego do około 140°C. Na działce lub na pikniku można mieć przygotowana sałatkę ziemniaczaną, a makrelę tylko delikatnie podgrzać na grillu. Jest to zaskakująco dobre połączenie.

Ciasto z rabarbarem

Składniki:
3–4 łodygi rabarbaru
240 g masła
150 g cukru trzcinowego dark muscovado
4 jajka
200 g mąki pszennej
50 g mąki pszennej z pełnego przemiału
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Przygotowanie:
Rozgrzać piekarnik do 180°C. Rabarbar pokroić na paski o długości foremek lub foremki i ułożyć na dnie. Masło utrzeć z cukrem, dodając po jednym jajku. Ucierać kilka minut. Wsypać wymieszane ze sobą mąki i proszek do pieczenia. Dokładnie wymieszać i przelać do dwóch mniejszych podłużnych foremek (około 12 x 6 cm) lub do jednej większej (20 x 10 cm). Wstawić do piekarnika i piec około 40–45 minut. Jeśli nie mamy cukru muscovado, można użyć zwykłego, ale dla wzbogacenia smaku ciasta, warto dodać 1/2 łyżeczki cynamonu, szczyptę
gałki muszkatołowej i dużą szczyptę mielonego imbiru.

Przepisy Macieja Karczewskiego

Jabłecznik Maciejowy Sad

Składniki:
ciasto:
450g mąki
300g masła
150g cukru pudru
2 żółtka
sól

jabłka:
1,5 kg polskich jabłek
100g cukru
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka cukru waniliowego
jabłka zetrzeć na tarce i zasmażyć

Przygotowanie:
Ciasto posiekać, zarobić, podzielić na 2 części i schładzać w lodówce przez 30 minut. Ciasto rozwałkować i wyłożyć na blaszkę, nakłuć widelcem. Zapiekać w piekarniku przez ok 15 minut w temp. 180 0C. Po zapieczeniu posypać ciasto bułką tartą, rozłożyć zasmażone wcześniej jabłka i przykryć drugą częścią ciasta. Piec ok 40 minut w 180-200 0C. Po wyjęciu z piekarnika posypać cukrem pudrem.

Jabłka z majerankiem do mięs

Składniki:
1 kg polskich jabłek
majeranek 2 łyżki
sól
pieprz
1 łyżka masła

Przygotowanie:
Jabłka obrać, wydrylować, pokroić w kostkę, gotować w garnku przez ok 30 minut, dodać masło, kiedy jabłka puszczą sok dodać pozostałe składniki:majeranek, sól, pieprz. Wymieszać i dusić chwilę pod przykryciem.

Ocet jabłkowy

Ocet jabłkowy powstaje ze świeżo tłoczonego soku jabłkowego a nie jak przy innych metodach z odpadków jabłkowych zalanych wodą. Do tłoczonego soku jabłkowego można dodać trochę wytłoków jabłkowych aby poprawić przebieg fermentacji. Tak sporządzony nastaw przykrywamy gazą i odstawiamy w ciepłe i ciemne miejsce na kilka dni.

Istotny jest dostęp powietrza do nastawy ponieważ ocet powstaje w fermentacji tlenowej. W kolejnych etapach należy przelewać ocet kilka razy odsączając części stałe. Następnie odstawiamy roztwór na kilka tygodni do chłodnego miejsca i obserwujemy. Jeżeli ocet jest gotowy przelewamy go ponownie przez gazę i rozlewamy do końcowych opakowań.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama