Teatr Polski we Wrocławiu: Znów nie podejmą decyzji ws. Morawskiego

Piotr Kaszuwara | Utworzono: 2017-04-24 19:30 | Zmodyfikowano: 2017-04-24 19:30
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

Marszałek Cezary Przybylski wysyłając do ministra Piotra Glińskiego pismo uzasadniające tę decyzję podawał między innymi argument złej polityki kadrowej prowadzonej przez obecnego dyrektora oraz związane z tym możliwe, niekorzystne rozstrzygnięcia sądowe. - Jeśli sąd pracy uzna za zasadne wątpliwości zwolnionych pracowników, może to kosztować Teatr, a tym samym nas wszystkich podatników, nawet 100 tysięcy złotych - mówił niedawno na antenie Radia Wrocław rzecznik marszałka Jarosław Perduta.

CZYTAJ WIĘCEJ O ARGUMENTACJI URZĘDU MARSZAŁKOWSKIEGO

Zarząd województw miał zdecydować o dalszych losach Cezarego Morawskiego po świętach wielkanocnych. Tydzień temu jednak na zebraniu nie było wszystkich członków zarządu: nie pojawiła się Ewa Mańkowska z PSL, a później do Gruzji wyjechał Jerzy Michalak z Dolnośląskiego Ruchu Samorządowego. Ponownie więc odsunięto decyzję w czasie.

- Czekanie do końca sezonu, to koniec nadziei dla Teatru Polskiego, takiego jaki widzowie znali do tej pory. Wielu aktorów prowadzi już rozmowy z innymi teatrami dotyczące angażu na kolejny sezon. Wielu nadal czeka z podpisaniem umów, bo ciągle jest w nas nadzieja, że zarząd zwolni Cezarego Morawskiego już teraz. Jeśli się to jednak nie wyjaśni, to odejdą koleni aktorzy i nie będzie już czego zbierać - mówi Tomasz Lulek, aktor oraz przewodniczący związku zawodowego "Inicjatywa Pracownicza" w TPl.

To właśnie jeden z postulatów "Solidarności" by dać dyrektorowi szansę doprowadzenia sezonu do końca, dowiedzieliśmy się w Urzędzie Marszałkowskim. Dziś na temat przyszłości TPl rozmawiali przewodniczący związku Kazimierz Kimso i marszałek Cezary Przybylski. Przewodniczący nie chciał jednak zdradzać treści negocjacji. - Powiem tylko, że nie ma porozumienia między zarządem regionu a nami - wyjaśnił Kimso w rozmowie telefonicznej.

Zarząd województwa obraduje we wtorek. Jak ustaliliśmy, na spotkaniu nie będzie ostatecznie poruszony temat Teatru Polskiego, co sprawia, że sytuacja nadal pozostaje w zawieszeniu. Nie przeszkadza to jednak w dalszej realizacji zaplanowanego przez Cezarego Morawskiego na najbliższe miesiące repertuaru.

Obecnego dyrektora na stanowisku popiera większość pracowników Teatru, co wyrazili głosując w zorganizowanym przez "Solidarność" referendum. Jednym z argumentów "za" są zapowiedziane przez Morawskiego podwyżki np. dla techników. Te plany potwierdziliśmy również w Urzędzie Marszałkowskim.

CZYTAJ WIĘCEJ NT. REFERENDUM W TEATRZE

Przeciwko jest za to zdecydowana część zespołu aktorskiego. Aktorzy twierdzą, że obecnie proponowany repertuar to obniżanie poziomu Teatru Polskiego, co według nich ma potwierdzać między innymi niska frekwencja na widowni.

POSŁUCHAJ ROZMOWY Z CEZARYM MORAWSKIM:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Wyborca
2017-04-25 19:01:39
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 21
Uważam że marszałek popełnił błąd angażując się w sprawy teatru. Powinien dać pracować w spokoju nowemu dyrektorowi. Nie będę go popisał w następnych wyborach.Nowoczesna leci w dół w sondażach.
~Może marszałek Przybylski
2017-04-25 17:29:58
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: 28
w końcu się otrząśnie i przejrzy na oczy. Może zrozumie, że nie wolno dawać przyzwolenia na rządy buntowników, którzy urządzili w teatrze prawdziwą hucpę. To oni psują dobre imię teatru w myśl powiedzenia PO NAS CHOĆBY NAWET POTOP.
~Rozsądek
2017-04-25 17:19:36
z adresu IP: (5.39.xxx.xxx)
Ocena: 25
Radio i Przemysław Gałecki" wespół w zespół "z podsyca sytuację.Jaki ma w tym swój udział i interes?Zawsze słuchaczom się wydawało, że Radio Wrocław to prawdomówne radio jest. Otóż słuchacze,Radio Wrocław ni" z gruszki ni z pietruszki" puszcza nagrania ścieżki dźwiękowej z rozmowy, która się odbyła w innych dniach, a teksty szkalujące o sytuacji teatru dzisiaj.Pełni funkcję krytyka nad teatrem? Pytanie czy Radio Wrocław jest dofinansowywane z KRRiT? Jeśli tak odebrać dotacje i niech sobie jako prywatne nadaje pod publiczkę.
~Dawny widz
2017-04-25 09:25:46
z adresu IP: (178.43.xxx.xxx)
Ocena: -25
Jest tak zabawnie, że dał bym teraz na dyrektora Klimso a Nowaka na artystycznego. Obowiązkowo wysyłał pracowników Urzędu Marszałkowskiego z rodzinami na wszystkie spektakle a kto nie przyjdzie to do zwolnienia. Powinni ponieść, przynajmniej moralne, konsekwencje swoich decyzji.
~Widz Nienowoczesny
2017-04-25 08:00:45
z adresu IP: (80.53.xxx.xxx)
Ocena: 18
"Na początku cię ignorują, potem się z ciebie śmieją, później z tobą walczą, później wygrywasz" (Mahatma Gandhi). Panie Morawski, teraz z Panem walczą, ale dzięki swojej konsekwentnej postawie i prawdzie Pan wygra, dla dobra teatru, jego zespołu, sztuki i widzów. Niech Pan się trzyma mocno.
~dajcie spokój
2017-04-25 00:14:39
z adresu IP: (89.76.xxx.xxx)
Ocena: -24
nie dyskutujcie z różnymi głosami z widowni, bo to pracownik(cy) na garnuszku morawskiego. i tak nic im nie pomoże. facet sam się wykłada (i jego świta) na każdym kroku. za tydzień ich tu nie będzie. a kimso i nowak, cóż, ostatnie podrygi starszych panów w rolach związkowców.
~Znów nie podejmą decyzji
2017-04-24 23:33:03
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 34
Smuci się i ubolewa Piotr Kaszuwara. Chciałoby się zapytać, gdzie Pański profesjonalizm, obiektywizm i etyka zawodu? Z każdego tekstu bije niechęć do dyrektora Morawskiego. Chyba nie na tym polega dziennikarstwo.
~Piotr
2017-04-24 22:39:11
z adresu IP: (46.169.xxx.xxx)
Ocena: -8
I tak będą przeciągać w czasie, aby temat się wyciszył.
~Głos z widowni
2017-04-24 21:43:24
z adresu IP: (109.207.xxx.xxx)
Ocena: 28
Nie ma podstaw prawnych, ani merytorycznych żeby odwoływać Cezarego Morawskiego, który pomimo nagonki medialnej i politycznej nadspodziewanie dobrze sobie radzi i porządkuje sprawy w teatrze. Żyjemy w państwie prawa, każda decyzja musi mieć podstawę prawną i uzasadnienie. To są publiczne pieniądze, a nie prywatny folwark. Zależności polityczne i to kto kogo lubi, czy nie lubi nie ma znaczenia.
~Widz
2017-04-24 20:44:12
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 27
Może Zarząd wreszcie przejżał na oczy. Mam nadzieję że przyszli po rozum do głowy. Przecież buta nie może być górą. Btawo Panie Marszłku jeżeli zmienił Pan zdanie to będzie znaczyć że ma Pan klasę, Trzeba umieć przyznać się do błędu.
Reklama