Marszałek skarży decyzję wojewody do sądu

Gregor Niegowski | Utworzono: 2017-05-09 17:20 | Zmodyfikowano: 2017-05-09 17:30
A|A|A

Marszałek skarży wojewodę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Zarząd województwa podjął taką decyzję po tym, jak wojewoda Paweł Hreniak wstrzymał odwołanie Cezarego Morawskiego z funkcji dyrektora Teatru Polskiego.

Jak czytamy w komunikacie, który otrzymaliśmy z biura prasowego marszałka Cezarego Przybylskiego, interwencja wojewody nie tylko uniemożliwiła realizację dobrego, według zarządu województwa, scenariusza, ale miała wprowadzić do Teatru Polskiego dodatkowy chaos.

Do tego czytamy też, że decyzja wojewody odbyła się "z istotnym naruszeniem prawa". 

- Wojewoda wstrzymał uchwały, z którymi nie miał okazji się zapoznać – pisze marszałek Cezary Przybylski. - Postępowanie wojewody w tej sprawie, w ocenie znawców prawa administracyjnego, jest jednoznacznym naruszeniem przepisów. Trudno oprzeć się wrażeniu, że decyzja wojewody miała charakter polityczny.

Zgodnie z procedurą skarga samorządu składana jest do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego za pośrednictwem wojewody.

- Mam nadzieję, że wojewoda przekaże naszą skargę do sądu bez zbędnej zwłoki. Wszystkim powinno dzisiaj zależeć na szybkim rozstrzygnięciu sprawy przez sąd – dodaje Cezary Przybylski.

W myśl obowiązujących przepisów sąd powinien rozpatrzyć wniesioną skargę w terminie do 30 dni od daty jej otrzymania.

Spór wokół Teatru Polskiego trwa. Niedawno do gabinetu nie został wpuszczony pełniący obowiązki dyrektora Remigiusz Lenczyk, a pracownicy teatru na polecenie Cezarego Morawskiego wezwali policję, by ta wyprowadziła nowego szefa.

Obaj dyrektorzy jednak zgodnie twierdzą, że w tej walce nie chodzi o teatr a o zwykłą walkę polityczną między urzędami: wojewódzkim i marszałkowskim.

PRZECZYTAJ: Dyrektorzy Teatru Polskiego są zgodni: "To walka polityczna, a nie spór o teatr"

Niedawno zarząd województwa postanowił zwolnić Cezarego Morawskiego ze stanowiska dyrektora argumentując to między innymi złą polityką kadrową i zwolnieniami wiodących aktorów. Na pełniącego obowiązki dyrektora powołano wtedy Remigiusza Lenczyka, byłego zastępcę Krzysztofa Mieszkowskiego. Tę decyzję niemal natychmiast wstrzymał wojewoda, jeszcze przed zapoznaniem się z pełną dokumentacją.

Wojewoda ma jednak 30 dni na skontrolowanie, czy Cezary Morawski był odwołany zgodnie z prawem. 

CZYTAJ TAKŻE:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Wyborca
2017-05-10 10:46:26
z adresu IP: (80.53.xxx.xxx)
Ocena: 21
Dobry marszałek powinien się dogadywać z rządem i wojewodą i współpracować dla dobra województwa, a nie walczyć i skarżyć w sądach. Później dochodzi do takich sytuacji, że Dolny Śląsk nie dostaje dotacji na inwestycje np. na rekultywacje wysypisk odpadów. Tego się wymaga od polityka, żeby był skuteczny w działaniu, a nie wdawał się w spory, których można było uniknąć. Najpierw wybrano dyrektora, a potem go odwołują, zanim ten zaczął coś robić. Nie wiedział jaka sytuacja jest w teatrze i co mówił jego poprzedni dyrektor?
~lubie te pozowane foty
2017-05-10 09:32:21
z adresu IP: (87.105.xxx.xxx)
Ocena: 17
z dlugopisem, z tabletem, za biurka .. jaki ja jestem mądry, wszystkowiedzacy, profesjonalny etc etc
~Życzę dobrej zabawy
2017-05-09 18:03:33
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: 21
Niech Marszałek bawi się dalej. Najlepiej niech pogrzebie w Stawach Milickich. Im głębiej sięgnie tym większy smród się wydobędzie. Każda zabawa nawet najlepsza ma swój koniec.
Reklama