Ratownik wodny jedną z lepiej płatnych wakacyjnych posad?

Dorota Kuźnik, GN | Utworzono: 2017-05-17 09:47 | Zmodyfikowano: 2017-05-17 09:49
A|A|A

fot. WOPR

Już nie trzeba ruszać się z miasta, żeby w wakacje zarobić więcej niż nad Bałtykiem. Zwłaszcza, że nie mowa o pracy w gastronomii. Ratownicy wodni, których WOPR poszukuje na jedno z wrocławskich kąpielisk, mają okazję zarobić bez doświadczenia nawet 3,5 tysiąca złotych miesięcznie.

- To wielki przeskok w zarobkach - mówi ratownik Damian Pruchnik:

- Jak byłem nastolatkiem i zaczynałem pracować jako ratownik. Wtedy zarobki wynosiły około 5 złotych za godzinę. W porównaniu do stawki miesięcznej, to teraz jest to około 1,5 tysiąca złotych więcej, niż wcześniej - tłumaczy ratownik

Choć trzeba liczyć się ze specyfiką pracy, można też liczyć na niezłe zarobki

- Staramy się, żeby ratownik godnie zarobił, żeby to ratownictwo było sposobem na dorobienie sobie do budżetu wakacyjnego. Jak ten ratownik zarobi sobie 3,5 tysiąca złotych na rękę, to mogą sobie zrobić fajne wakacje - mówi Krzysztof Skrzyniarz z WOPR.

We Wrocławiu poszukiwana jest teraz grupa na kąpielisko Morskiego Oko.

Polscy ratownicy bardzo często szukają pracy w swoim fachu za granicą, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Tam miesięczne zarobki kształtują się również na poziomie 3,5 tysiąca... ale dolarów.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Informujemy, ze wydarzenia zaplanowane w Sali Koncertowej Radia Wrocław do końca kwietnia 2020 r. nie odbędą się. O zmianach terminów będziemy Państwa informować na bieżąco.
Reklama