Centrum Symulacji Medycznych we Wrocławiu nabiera kształtów [ZOBACZ]

Elżbieta Osowicz, BT | Utworzono: 2017-08-18 18:20 | Zmodyfikowano: 2017-08-18 18:20
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

Dobiega końca remont dawnej pralni Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Z jednej strony jest to zabytek, z drugiej obiekt naszpikowany najnowocześniejszą technologią. Po podłogami umieszczono setki kilometrów kabli. W budynku będzie 6 sal najwyższej wierności czyli takich jak w prawdziwych szpitalach. Jak mówi koordynujący powstanie CSM dr Piotr Kolęda będą to: blok operacyjny, sala intensywnej terapii, szpitalny oddział ratunkowy, sala porodowa, symulator karetki pogotowia oraz sala pielęgniarska. Studenci będą mogli opanować podstawowe umiejętności i procedury medyczne w interdyscyplinarnych zespołach - podkreśla dr Piotr Kolęda. Oznacza to, że studenci z ratownictwa medycznego będą mogli zdobywać umiejętności praktyczne współpracując z przyszłymi lekarzami czy pielęgniarkami. 

Jak mówi dr Piotr Kolęda studenci będą mogli się sprawdzić w najtrudniejszych sytuacjach i nikomu nie zrobią krzywdy. Na przykład fantom kobiety ciężarnej można tak zaprogramować, że w czasie porodu dojdzie do komplikacji, od porodu pośladkowego, krwotoku do zatrzymania pracy serca. Przed zakupem fantomy były testowane przez specjalistów. - Najdroższe kosztują ponad 500 tysięcy złotych. Mamy między innymi fantom osoby, która jest w stanie symulować tak objawy, jak i nawet fizjologię układu pokarmowego. To są jedne z nielicznych symulatorów, które samodzielnie oddychają. Naprawdę najwyższej klasy technika.

Na potrzeby Centrum przeznaczono zabytkowy, czterokondygnacyjny budynek znajdujący się w Starym Kampusie uczelni. Poprzednio znajdowała się w nim szpitalna pralnia, kuchnia i stołówka. Robotnicy odtworzyli zabytkowe elewacje, odnowiony został komin po dawnej pralni, trzeba też było zamówić nietypowe okna.

- Nie obeszło się bez niespodzianek - mówi kierownik budowy Ryszard Pękala. - Mieliśmy bombę lotniczą to też wzywaliśmy saperów, żeby to rozładować. To było na dachu, pod stropodachem. Były bomby lotnicze i amunicja i tyle lat to przeleżało. Gdyby nie wymiana ze względów budowlanych, konstrukcyjnych to by było dalej tak samo.

Niebezpieczne znalezisko przedłużyło prace remontowe, ale jak zapowiadają władze Uniwersytetu Medycznego to nie powinno zakłócić harmonogramu oddania obiektu do użytku. Po zakończeniu robót budowlanych przez kilka miesięcy będzie jeszcze trwało wyposażanie ośrodka. Studenci mają wejść do Centrum Symulacji Medycznych w drugim semestrze roku akademickiego 2017/2018.

Całkowity koszt inwestycji to 33 miliony złotych, z czego 15 milionów pochodzi z unijnych środków. 3 miliony złotych dołożyło Ministerstwo Zdrowia, resztę kosztów pokryła uczelnia.

POSŁUCHAJ CAŁYCH ROZMÓW:

  • Dr Piotr Kolęda

  • Ryszard Pękała - kierownik budowy

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
NA ANTENIE
KrzysztofMajewski
Krzysztof Majewski
 19:00 - 23:59
Domówka
Zapraszam
Reklama