Centrum Symulacji Medycznych we Wrocławiu nabiera kształtów [ZOBACZ]

Elżbieta Osowicz, BT | Utworzono: 2017-08-18 18:20 | Zmodyfikowano: 2017-08-18 18:20
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

Dobiega końca remont dawnej pralni Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Z jednej strony jest to zabytek, z drugiej obiekt naszpikowany najnowocześniejsza technologią. Po podłogami umieszczono setki kilometrów kabli. W budynku będzie kilkanaście sal najwyższej wierności czyli takich, które są takie same jak w prawdziwych szpitalach.

Jak mówi dr Piotr Kolęda pierwsze fantomy, warte po kilkaset tysięcy złotych, już zostały kupione.

- Najdroższe ponad 500 tysięcy złotych. To jest fantom osoby, która jest w stanie symulować tak objawy, jak i nawet fizjologię układu pokarmowego. To są jedne z nielicznych symulatorów, które samodzielnie oddychają. Naprawdę najwyższej klasy technika.

Robotnicy odtworzyli zabytkowe elewacje, odnowiony został komin po dawnej pralni, trzeba też było zamówić nietypowe okna.

- Nie obeszło się bez niespodzianek - mówi kierownik budowy Ryszard Pękala. - Mieliśmy bombę lotniczą to też wzywaliśmy saperów, żeby to rozładować. To było na dachu, pod stropodachem. Były bomby lotnicze i amunicja i tyle lat przeleżało. Gdyby nie wymiana ze względów budowlanych, konstrukcyjnych to by było dalej tak samo.

Niebezpieczne znalezisko wydłużyło prace, ale jak zapowiadają władze Uniwersytetu Medycznego we wrześniu budowa powinna się zakończyć. Kilka miesięcy będzie jeszcze trwało wyposażanie ośrodka. Koszt inwestycji to 30 milionów złotych.

POSŁUCHAJ CAŁYCH ROZMÓW:

  • Dr Piotr Kolęda

  • Ryszard Pękała - kierownik budowy

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
NA ANTENIE
Reklama