Nielegalne blokady na placu Hirszfelda we Wrocławiu

Natalia Mrozek | Utworzono: 2017-08-28 08:16 | Zmodyfikowano: 2017-08-28 08:16
A|A|A
REAKCJA 24

fot. Natalia Mrozek

Blokady na kołach samochodów parkujących przed apteką na placu Hirszfelda - to nadal codzienność. Przepisy mówią wyraźnie: blokady może zakładać tylko Policja i Straż Miejska, ale na wrocławskich Krzykach zajmują się tym… pracownicy myjni. "Mandat" to 200 zł.

Słuchacze Radia Wrocław zgłaszają po raz kolejny, że karanie kierowców sięga tam granic absurdu:

- Usuwają znak na noc, po czym ludzie parkują a oni rano koło godz. 7 wstawiają znak ponownie i ponownie każą ludzi mandatami.

- Parkowałam na placu Hirszfelda we Wrocławiu przez noc, a rano miałam już blokadę – zgłasza Radiu Wrocław pani Krystyna, która zatrzymała się przed tamtejszą apteką kilka dni temu. Pracownicy myjni na polecenie właściciela terenu już od kilku miesięcy bezkarnie blokują samochody wszystkich, którzy nie są klientami apteki. Jak się okazało na noc zdejmują tablice informujące o zakazie parkowania. Ale nawet Ci, którzy zatrzymają się tam późnym wieczorem, są karani. Policja wzięła już sprawę w swoje ręce – mówi Krzysztof Zaporoski z wrocławskiej komendy:

Policja apeluje, żeby każde żądanie pieniędzy za zdjęcie blokady w tamtej okolicy zgłaszać bezpośrednio na najbliższy komisariat. W tym przypadku Wrocław - Krzyki. Wszystkie sprawy przeciwko bezprawnemu blokowaniu aut trafią do sądu.

Funkcjonariusze zapewniają, że sprawa powinna szybko się rozwiązać. Wystarczy, że kilka z założonych spraw zostanie rozpatrzonych na korzyść ukaranych kierowców.

Każdy ukarany mandatem kierowca ma prawo zgłosić sprawę do sądu. Nawet ci, którzy nie zgłoszą tego niezwłocznie.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~społeczniak
2017-08-29 13:17:49
z adresu IP: (62.111.xxx.xxx)
Ocena: -1
Szanowne Radio Wrocław - wielki ukłon w poruszeniu tak bulwersującej sprawy ! Jakiś czas temu wpadłam w sidła tej szajki. Założyli blokadę na koło mojego samochodu po 7 min od oddalenia się od niego. "Pan Kasjer" podszedł, zapytał: 50 zł czy 200 zł ? PŁATNOŚĆ TYLKO GOTÓWKĄ! Natychmiast wezwałam policję - Wrocław Krzyki. Teren parkingu nieoznaczony, współdzielony z drogą miejską (teren parkingu nie należy w 100% do myjni zresztą jest terenem dzierżawionym i stanowi własność miasta), przy wjeździe wisi "REGULAMIN" rozumiany przez Pana Kasjera jako znak drogowy :). Pan Kasjer śmieje się w twarz odgrażając się, że policja nic nie pomoże i jak zechce weźmie 1000 zł albo przejmie auto wywożąc je na lawecie! No i wreszcie jest POLICJA... Interwencja policji z Wrocław -Krzyki pozostawia wiele do życzenia, a na pewno wiele do myślenia... Policjant: przykro nam proszę zapłacić Panu Kasjerowi to jest jego teren! Pytam: skąd Pan ma tą pewność, a może to jest mój teren?! nie ma dowodów czyj to teren i jaki jest jego obszar bo jest nieoznaczony, zajęto mi mój samochód, uniemożliwiono przemieszczanie się, zażądano pieniędzy, wzywam policję i chcę wiedzieć na jakiej podstawie mam zapłacić "Panu Kasjerowi" pieniądze, na co Kasjer myjni odpowiada: na podstawie regulaminu-znaku drogowego, a POLICJAN: właśnie tak, na podstawie regulaminu!! sprawę uznałam za zamkniętą prosząc o nazwiska funkcjonariuszy z myślą o dalszym prowadzeniu tej sprawy ponieważ byłam zupełnie bezradna wobec trzech rosłych chłopów i dwóch niedouczonych funkcjonariuszy, którzy uznali jednogłośnie, że Pan Kasjer ma podstawy prawne żeby żądać gotówki - na podstawie REGULAMINU. Pod okiem dzielnych funkcjonariuszy prawa zapłaciłam Kasjerowi "należne" po czym otrzymałam na moją prośbę fakturę! W tym miejscu dochodzi do przestępstwa: SKARBOWEGO (pan kasjer wystawił mi fakturę pytanie jak się rozlicza w Skarbówce?) ŁAMANIA PRAWA O RUCHU DROGOWYM i WYŁUDZANIA PIENIĘDZY poprzez zastosowanie środków przymusu bezpośredniego na co są paragrafy, a to wszystko na oczach władzy! Sprawę zgłosiłam do STRAŻY MIEJKIEJ w ramach konsultacji, gdzie otrzymałam jasną informację że POLICJA powinna ukarać Pana Kasjera i umożliwić mi zabranie samochodu, zresztą na potwierdzanie tego otrzymałam dokumenty potwierdzające popełnienie przestępstwa z tytułu zagrabienia własności, pismo te przesłane zestalono Straży Miejskiej bezpośrednio od MINISTERA SPRAWIEDLIWOŚCI, sprawa trwa nadal... czekam na sprawiedliwość.. Dobra rada: jeśli chcesz nie płacić masz dwa wyjścia: zawołać ślusarza i przeciąć blokadę pozostawiając ją w miejscu parkingu lub wezwać lawetę i zabrać swoją własność z blokadą machając Panu Kasjerowi z większym uśmiechem niż jego gdy mu płacisz zwłaszcza w obecności policji - koszt nieistotny za to satysfakcja bezcenna - polecam !!! :)
~Kan
2017-08-29 11:25:13
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 3
Od kiedy parking należący do jezdni jest terenem prywatnym zapoznanie się z kodeksem drogowym
~Marta
2017-08-29 08:40:22
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 2
To jest TEREN PRYWATNY i nie dziwie się, że zakładają tam blokady ponieważ cały czas jest tam parking pełny a klienci apteki nie mają gdzie parkować..
~blokada
2017-08-28 21:54:39
z adresu IP: (159.20.xxx.xxx)
Ocena: 1
Auto jest prywatne.Telefon do wlasciciela blokady w ktorym mowie ze ma 5 min na jej zdjecie.W przeciwnym razie niszcze blokade wszystko
~Aro
2017-08-28 17:42:36
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: -3
Auta parkują na terenie prywatnym, więc po co ktoś się oburza? Wystrczy parkować na terenie miejskim.
~Kierowca
2017-08-28 10:00:00
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 4
To taki problem zrobić kilka fotek dla sądu a później zadzwonić na policję, jak założą taką blokadę?
NA ANTENIE
Reklama