Rozmowa Dnia Radia Wrocław: senator Jarosław Obremski [POSŁUCHAJ]

Przemek Gałecki | Utworzono: 2017-08-29 08:01 | Zmodyfikowano: 2017-08-29 08:57
A|A|A

Czy prawicowa koalicja podzieli strefy wpływów przed wyborami samorządowymi? Pytaliśmy dziś o to Jarosława Obremskiego. Senator Prawa i Sprawiedliwości jest wymieniany wśród możliwych kandydatów na prezydenta Wrocławia. Ma poparcie Jarosława Gowina. Wciąż nie znamy jednak zapowiadanej nowej ordynacji wyborczej. 

POSŁUCHAJCIE ROZMOWY:

Wypoczęty, gotowy na jesień polityczną?

Chyba tak.

Zbliża się czas decyzji, czy będzie Pan kandydował na prezydenta Wrocławia.

Zbliża się na pewno, bo czas nieubłaganie się toczy, ale myślę, że trochę go jeszcze jest.

Czy to możliwy scenariusz - że prawicowa koalicja podzieli strefy wpływów - mniejsze partie otrzymają od PiS po parę dużych miast, by tam wystawić swoich kandydatów z poparciem Prawa i Sprawiedliwości?

Oczywiście, że tak, aczkolwiek wydaje mi się, że we wszystkich miastach - nie tylko dużych, ważne będzie, by kandydat był akceptowany przez wszystkie strony.

Jarosław Gowin często mówi, że Pan byłby dobrym kandydatem.

Rzeczywiście.

Panowie rozmawiacie?

O polityce bardzo dużo.

Jarosław Gowin pyta, czy będzie Pan kandydował?

Pan chce mnie przydusić, a ja będę uciekał od odpowiedzi. Musi być moja decyzja, musi być chęć poparcia od jak największego grona, w końcu - musi być realna szansa ubiegania się o zwycięstwo. Jeszcze chyba nie wszystko wiemy.

Ale Pan nie mówi nie.

Nie mówię. Lubię tę definicję polityki - że to czekanie na okazję, która może nie nadejść. Myślę, że może być taki splot okoliczności, który będzie dla mnie korzystny, ale też nie chcę za wcześnie podejmować decyzji. W miejscu, w którym jestem - w Senacie - można robić rzeczy dobre.

Jeśli miałby Pan kandydować - to dlaczego?

Mógłbym mieć pomysł na miasto, mogłoby to być akceptowalne przez mieszkańców, wiem wiele o tym mieście, wiem, co było dobrego, a co złego. Wydaje mi się, że jestem osobą, która ma sporą wiedzę o funkcjonowaniu miasta i nie muszę być gorszy o kontrkandydatów.

Mówił Pan, że jeżeli będzie kandydował, to z poparciem od całej zjednoczonej prawicy. Czy ten punkt może być spełniony?

Może, ale nie musi, to jeszcze rzecz otwarta. Mówimy o czymś, co ma się wydarzyć za więcej niż rok, W polskiej polityce może się jeszcze dużo zmienić. Dwa miesiące temu kto by myślał, że będzie weto prezydenta Dudy?

Pan wstrzymał się od głosu w sprawie KRS i Sądu Najwyższego.

Nie, tylko w przypadku Sądu Najwyższego. Uważam, że KRS był dobrze napisany. Nie było w żaden sposób złamania zapisów Konstytucji. Sąd był z kolei ustawą źle napisaną, ustawą, która w pewnym momencie była elementem dziwnej gry z prezydentem - niby dostosowano się do jego uwag, ale de facto zabrano jemu pewne kompetencje - przesuwając je, przynajmniej czasowo, na ministra sprawiedliwości. Miałem duże wątpliwości co do konstytucyjności zapisu związanego z odwołaniem prezesa SN. 

Co pan usłyszał od kolegów?

Nic.

A nieoficjalnie?

Było to zrozumiałe dla innych, że w swoim sumieniu zadecydowałem tak, a nie inaczej

Uśmiechnął się Pan pod nosem, gdy prezydent zawetował dwie ustawy?

Nie, uważałem, że lepiej by było, gdyby zawetował tylko jedną, ale rozumiem, że argumentacja była taka, że są one ze sobą powiązane.

Niektórzy złośliwie mówią, że Pan nie chciał palić sobie Wrocławia - stąd wstrzymanie się od głosu.

Jak chciałbym wszystko układać pod wybory we Wrocławiu, sprzeniewierzył bym się temu, co jest mandatem senatora. mam obowiązek dokonywać wyborów we własnym sumieniu, niezależnie. W tym wypadku uważałem, że to ustawa daleka od doskonałości

Trwają konsultacje społeczne ws ustawy antysmogowej. Jeżeli przejdzie, będzie całkowity zakaz palenia węglem i drewnem we Wrocławiu i miejscowościach uzdrowiskowych od 2024 roku.

Nie uciekniemy od tego. 5 lat temu przyjęliśmy ustawę o zapyleniu, która była dyrektywą UE. Wtedy, podczas dyskusji w Senacie pytałem, czy jesteśmy w stanie sprostać wymogom czystości powietrza - wszyscy mówili, że nie. Przyjęliśmy ustawę, ponieważ inaczej groziłyby nam kary z Unii.

Tutaj chodzi o pieniądze samorządowe albo mieszkańców. Wrocławianie są w stanie to unieść?

Trochę sytuacja podobna jak w Krakowie, gdzie koszty na mieszkańców zostały przerzucone. Mam nadzieję, że będzie duże wsparcie rządowe. W ministerstwie ochrony środowiska trwają prace, które mają pomóc we wspieraniu ludzi, którzy będą zmieniać system ogrzewania. 

To blisko rok, gdy czekamy na te rozwiązania.

Tak i lada moment smog będzie znów wielkim problemem. Konieczne jest to, żeby powietrze nam nie szkodziło - koszty będą przerzucane w jakimś stopniu na mieszkańców i samorząd - od tego nie uciekniemy.

Wróćmy do wyborów samorządowych - kiedy poznamy nową ordynację?

Jeżeli będzie zmieniana, to jesienią tego roku. Ten sezon polityczny będzie gorący pod tym względem.

Jak rozumiem Pan stoi na stanowisku, że fair play nakazuje, by przedstawić ten dokument rok przed wyborami?

Uważam, że wszelkie zmiany w ordynacjach wyborczych powinny być najpóźniej na rok przed. Wygląda na to, że kierownictwo PiS-u wycofało się z projektu dwukadencyjności. 

Tak, ale mówi się o jednoturowych wyborach. To możliwe?

Tak, ale przyznam się, że bliższy jest mi system dwuturowy. Dla jakości demokracji i wyborców to system bardziej klarowny. To jak wybory prezydenckie - jest wielki finał, debata, możliwość zdecydowania, kto lepszy.

Jak Pana relacje z Rafałem Dutkiewiczem?

Nasze relacje są przyjacielskie, sympatyczne, choć nie najczęstsze ostatnio - ale to z braku czasu. Politycznie trochę się różnimy.

Liczy Pan na poparcie?

Nie chciałbym mieć wroga w panu prezydencie Dutkiewiczu, ale myślę, że nie. Jeżeli już - to pójście własną drogą. Nasza aktywność troszkę się rozeszła, idziemy niezależnie, przy jednoczesnym wielkim szacunku.

Przed nami 37. rocznica powstania Solidarności. Znów widać jak bardzo Polska jest podzielona. Czy Panu jako człowiekowi Solidarności nie jest przykro?

Bardzo.

Czy to nie dzień, w którym politycy powinni stanąć ramię w ramię, a ludzie tacy jak Pan Powinni być zwornikami?

Czasem próbuję; myślę, że mam nie najgorszy kontakt po obu stronach, ale polaryzacja jest bardzo widoczna. Jeżeli ktoś krytykuje z jednej lub drugiej strony, od razu jest wpychany do worka. Średnio widzę  możliwość zszywania tego, co zostało rozdzielone. 31 sierpnia taką datą zaszywającą chyba nie będzie.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Słodka_Bułeczka
2017-08-29 18:44:49
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 3
Tak słucham tego Pana i po samym tonie głosu widać, że sam do końca nie wie co ma mówić. Pan Senator chyba za bardzo zasiedział się na swoim stanowisku, i delikatnie mówiąc na prezydenta się chyba nie nadaje.
~cikcik_041
2017-08-29 15:36:30
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 5
Nie rozumiem tej rozmowy. Pan senator nie powiedział niczego konkretnego, same frazesy i wygodne odpowiedzi. Może taką politykę prowadzi się w senacie, ale nie we Wrocławiu, Panie senatorze!!!!!
~żelazny
2017-08-29 15:22:57
z adresu IP: (195.182.xxx.xxx)
Ocena: -1
"MÓGŁBYM mieć pomysł na miasto?" Z całym szacunkiem Panie Senatorze, ale Wrocław chce mieć prezydenta, który MA pomysł na miasto.
Reklama