Prapremiera "Szaberplac. Moja miłość" we Wrocławskim Teatrze Współczesnym [FOTO]

Grzegorz Chojnowski | Utworzono: 2017-09-29 15:02 | Zmodyfikowano: 2017-09-29 15:02
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

We Wrocławskim Teatrze Współczesnym dziś prapremiera. 'Szaberplac. Moja Miłość' to sztuka Szymona Bogacza opowiadająca o Wrocławiu tuż po wojnie i ludziach tamtego czasu. Mówi aktor Piotr Łukaszczyk:
 


 
Reżyserka - Tanja Miletić Orucević - traktuje tę historię także osobiście, bowiem doświadczyła bratobójczej wojny w Mostarze.
 

 
Premiera na Scenie na Strychu o 19:00. Tanja Miletić ukończyła krakowską PWST, jest dziś czołową reżyserką teatru na Bałkanach. 

Szaberplac, moja miłość nie będzie spektaklem dokumentalnym, ma jednak dokumentalne korzenie.

„Wszystko zaczęło się od reportażu prasowego, który zaintrygował mnie opowieścią o wrocławskim Szaberplacu jako o ogromnym mrowisku powojennej klęski, w którym kupowało się i sprzedawało ludzkie losy i historie – wyznaje reżyserka. – Sytuację w powojennym mieście znam z autopsji, ponieważ przeżyłam wojnę w Mostarze.

Podobieństwa ludzkich losów i zachowań narzucały się same. Długo i szczegółowo wczytywałam się w literaturę i dokumenty na temat Wrocławia w roku 1945, odnajdując w Szaberplacu metaforę tamtego czasu. Podobieństwa – lub może po prostu prawidłowości rządzące wojną i ludzką naturą – zaczęły się mnożyć: od „wielkich spraw“ historycznych jak mechanizm czystki etnicznej i propagandy powojennej, która przepisuje historię po swojemu, do całkiem drobnych szczegółów jak napisy i polskie flagi na domach, oznajmiające, że „tutaj mieszka Polak”.

Podróżujący w końcu lat dziewięćdziesiątych przez Kninską Krajinę w Chorwacji – gdzie odbyła się ofensywa i ogromna czystka etniczna oraz przez wiele miast takich jak Mostar w Bośni – mogli jeszcze zobaczyć na budynkach napisy: „Chorwat, zajęte". 250 tysięcy ludzi wygnano z ich domów, wielu straciło życie.

Dokumenty o Wrocławiu z roku 1945 to była ogromna liczba wstrząsających świadectw. Ale również, jak to w życiu bywa, mnóstwo obrazów absurdalnych, groteskowych, a nawet śmiesznych. Jak opis domu zniszczonego przez bombę, z którego odpadła cała przednia ściana, a wszystko w środku pozostało nietknięte: jadalnia z obiadem na stole, sypialnia z sekretarzykiem i palmą”... Autor tekstu Szymon Bogacz, w ścisłej współpracy z reżyserką, wykorzystał materiał dokumentalny, ale niejako zuniwersalizował problem szabrownictwa.

Połączył elementy historii Wrocławia i Mostaru, przeszłość i teraźniejszość, wszędzie znajdując absurd niekończących się narodowych konfliktów oraz głęboki, dany człowiekowi instynkt szabru. Muzykę komponuje – serbsko-węgierski twórca awangardowego jazzu Szilard Mezei.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama