Od lipca czekała na telefon ze szpitala we Wrocławiu [POSŁUCHAJ]

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2017-10-03 07:22 | Zmodyfikowano: 2017-10-03 07:22
A|A|A

Od lipca czekała na telefon - każdego dnia, między godziną 14.00 a 15.00 siedziała w kuchni, bo tam ma najlepszy zasięg. Czeka, bo w szpitalu usłyszała, że jeśli dwa razy nie odbierze telefonu, to zostanie skreślona z listy kolejkowej. Taką historię opowiedział nam Jakub Miszkiel.

Jak mówi jego mama, mieszkająca w okolicy Bolesławca, całkowicie podporządkowała swoje życie oczekiwaniu na przyjęcie do wrocławskiego szpitala:

- Cały czas czeka. Proszę sobie wyobrazić, jaka jest sytuacja. 170 kilometrów od Wrocławia (...) od 3 miesięcy spakowana. Nie rusza się z domu, bo może już dzisiaj zadzwonią.

Siedziała i czekała. Nawet nie pojechała do sanatorium, bo... w sanatorium nie ma zasięgu. Z kolei w swoim własnym domu zasięg ma przy oknie w kuchni, więc siedzi z telefonem przy oknie w kuchni...

Szef Kliniki Reumatologii Piotr Wiland przyznaje, że ktoś źle przekazał informacje i pacjentka niepotrzebnie czekała na telefon od kilku miesięcy:

- Jest w pewien sposób happy end, bo pani będzie przyjęta w dniu 10 października, cieszę się, że możemy tej pani pomóc (...)

Kierownik Kliniki Reumatologii Piotr Wiland jednocześnie tłumaczy, że w klinice brakuje miejsc, a do tego bardzo wielu zapisanych wcześniej pacjentów nie zgłasza się.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~wala
2017-10-12 16:46:24
z adresu IP: (217.136.xxx.xxx)
Ocena: 1
brakuje słów co się dzieje WALCZĄ z PISem a szkodzą pacjentom WSTYD uważajcie nietykalni lekarze was też może dopaść choroba
~marko
2017-10-08 00:42:37
z adresu IP: (203.124.xxx.xxx)
Ocena: 0
promocјe
~ola
2017-10-08 00:41:38
z adresu IP: (203.124.xxx.xxx)
Ocena: 1
sponsorowane
~alek
2017-10-08 00:40:32
z adresu IP: (203.124.xxx.xxx)
Ocena: 1
wykoszenie prywatnej konkurencji dumpingowymi cenami
~walb
2017-10-08 00:39:55
z adresu IP: (203.124.xxx.xxx)
Ocena: -1
Wpychanie się na najbardziej obłożone trasy (tam gdzie już inni wypracowali potoki),
~MAMA
2017-10-04 15:59:51
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: 0
Dobrze,że ktoś się zajął tematem to ta Pani ma już termin przyjęcia do szpitala.To chociaż taki plus z oczekiwania.
~Oko
2017-10-03 19:03:07
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 2
Powiem jednym słowem: BOTOKS ;)
~Rogata Dana
2017-10-03 14:09:46
z adresu IP: (88.220.xxx.xxx)
Ocena: -3
"Dobra zmiana"zapomniala o ludziach chorych,niepelnosprawnych,starych.Wielu zyje na granicy ubostwa.Chyba beda tworzyc program "Jesionka +".
~telefon
2017-10-03 10:30:09
z adresu IP: (37.228.xxx.xxx)
Ocena: 5
Polskie piekło. Pierwszeństwo maja pacjenci z prywatnych gabinetów lekarzy, dyrektorów , profesorów i bóg wie kogo jeszcze ,szarak prędzej doczeka śmierci jak pobytu w szpitalu. Kiedy wreszcie to się skończy. Lekarz mąjący prywatny gabinet, czy pracujący w prywatnym szpitalu nie ma prawa pracować w państwowym szpitalu. Koniec , kropka, tak jest na Zachodzie.
~Oni
2017-10-03 10:08:27
z adresu IP: (78.88.xxx.xxx)
Ocena: 0
Ja nie mogę powiedzieć nic złego na temat tego szpitala. Rok temu dostałam skierowanie do szpitala tego samego dnia przyjechałam na Borowska pokazałam skierowanie w ciąg u 2h byłam już po wstępnych badaniach jedyny minus ze 9godzin musiałam czekać na wyniki . Potem od razy przyjęli mnie na oddział. Personel super szczególnie że ja dostawalam silne leki dozylnie, które strasznie bolały to Panie były na tyle miłe że codziennie wymieniali mi wenflon na nowy. No i jedynie do czego można się przyczepić to posiłki Ale w szpitalu znajduje się super restauracja z pysznymi obiadani i nie jest wcale drogi.
~i proszę
2017-10-03 09:52:12
z adresu IP: (80.55.xxx.xxx)
Ocena: 1
Znowu Borowska. Tam ciągle coś się dzieje.
~Pacjenta laryngologii
2017-10-03 08:49:06
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 4
Po przyjęciu do szpitala można leżeć nawet miesiąc czekając na operacje/zabieg o co chodzi na Borowskiej?
~Gość
2017-10-03 08:40:09
z adresu IP: (185.56.xxx.xxx)
Ocena: 3
Reumatologia na Borowskiego we Wrocławiu to jakaś parodia szpitala,miałem okazję leżeć na tym oddziale 2 lata temu.badania które zrobili dziwnie wyniki zaginęły,części nie zrobili bo pracownie były zamknięte a w wypisie mam wyniki badań których nie miałem robionych.
~koko
2017-10-03 08:06:33
z adresu IP: (194.54.xxx.xxx)
Ocena: 5
Cudnie! Żenada. Takie właśnie sa PROCEDURY w polskiej służbie zdrowia - usadzić pacjenta, udowodnić mu, że nic nie znaczy, pomiatać i mieć w nosie :( nie tylko w tej sprawie, ale w każdej :( W oszalałym tłumie trzeba się zarejestrować do pierwszego kontaktu, żeby wyżebrać skierowanie do specjalisty, żeby na tej podstawie dotrzeć do specjalisty trzeba obdzwonić, obinternetowac albo objechać całe miasto żeby znaleźć w miarę przyzwoity termin, potem wyczekać się z dwa-trzy miesiące co najmniej, żeby usłyszeć że nie wiadomo co ci jest człowieku, ewentualnie być skierowanym na badania, ana które znowu samemu trzeba się porejestrować, pozapisywać i polatać po mieście, żeby potem wrócić do specjalisty, który i na tej podstawie nie będzie umiał postawić diagnozy. I na tym właściwie leczenie się skończy, bo już nie masz siły latać, załatwiać, dzwonić, stać w kolejkach i czekać. Może w tym czasie nawet wypieprzą cię z roboty, bo ciągle brałeś wolne, żeby latać z papierkami os Annasza do Kajfasza stać, prosić się i wydzwaniać ...
NA ANTENIE
MartaMalinowska
Marta Malinowska
 18:00 - 20:00
Muzyczny wieczór
Reklama