ZŁOTY POCIĄG: Koszt odwiertów oszacowano na 100 tys. zł

Bartosz Szarafin | Utworzono: 2017-10-26 07:50 | Zmodyfikowano: 2017-10-26 13:43
A|A|A

fot. Bartosz Szarafin

Po dzisiejszej konferencji trudno mówić o spektakularnych informacjach. Piotr Koper jest zadowolony z wyników. Badania prowadzono siedmioma metodami, każdą dwukrotnie. Najprecyzyjniejsza z uwagi na zakłócenia linii energetycznej okazała się grawimetria.

Wyniki kilku metod nałożone na siebie wykazały te same anomalie, ale czy jest tam tunel na który liczą poszukiwacze?  Tu mogą pomóc odwierty. Wskazano, że trzeba zrobić ich od 8 do 11, wytypowano nawet miejsca. - Ale to dopiero przyszłość, bo trzeba najpierw zebrać pieniądze i pozwolenia - tłumaczy Piotr Koper, który dodaje, że nie zrezygnuje z dalszych poszukiwać:

Koszt odwiertów szacuje się na około 100 tys. zł. Najpierw jednak potrzeba pozwoleń i wspomnianej kwoty. To może zająć miesiące.

Wyniki zaprezentowano w nietypowy sposób - bo na przykładach. Wszystko po to, by nie podać dokładnych lokalizacji i zapobiec próbom nielegalnych eksploracji. Teren na razie nie będzie ogrodzony, ale jest pod obserwacją Policji.

Marcin Krupa - dyrektor Przedsiębiorstwa Badań Geofizycznych z Warszawy od początku był ostrożny w stawianiu tez. Przyznaje jednak, że wyniki są perspektywiczne:

Kolejnym etapem będą badania inwazyjne. To jednak nie pierwszy raz. W ubiegłym roku poszukiwacze już kopali na 65. kilometrze. Wówczas nic nie znaleziono. Jak mówią przedstawiciele firmy wykonującej badania, w tym miejscu ich przyrządy nie wskazały anomalii. Warto jednak pamiętać, że podczas tegorocznych badań przebadano większy obszar w ramach tej samej działki. Gdzie dokładnie występują
interesujące punkty? Tego na razie nie zdradzili w trosce o bezpieczeństwo.

Złoty Pociąg wstrząsnął całym światem w połowie 2015 roku. Wszystkie media obiegła wiadomość o zgłoszeniu znaleziska w postaci zaginionego składu z okresu II wojny światowej. Miały o tym dowodzić wydruki z georadaru. Do Wałbrzycha przyjechało wojsko. Wkrótce po tym nieinwazyjne badania przeprowadzili odkrywcy i Akademia Górniczo Hutnicza. Istnienia pociągu nie udało się udowodnić. Nie wykluczano jednak możliwości, że istnieje tunel.

W sierpniu ubiegłego roku rozpoczęto wykopaliska, które również nie dały odpowiedzi. Piotr Koper się nie poddaje. Aktualne działania prowadzi tuż obok miejsca w którym kopał. Wciąż liczy, że ostatecznie rozprawi się z mitem.

Czy udało mu się znaleźć Złoty Pociąg? Czytajcie naszą relację:

godz. 13.43
Koszt odwiertów oszacowano na 100 tys. zł.

godz. 13.27
Poszukiwacze zastanawiają się teraz nad doborem sprzętu, jakie urządzenia powinny zostać użyte na danym terenie. Będą zbierać środki na kontynuację badań.

godz. 13.25
Piotr Koper: Jesteśmy bliżej niż kiedykolwiek.

godz. 13.23
Poszukiwacze mówią, że jest jeszcze co najmniej 7 miejsc, w których powinny zostać przeprowadzone odwierty.

godz. 13.13

godz. 13.06
Wyniki nie są jednoznaczne. Wskazane miejsca się wyróżniają, stąd podejrzenia, ze może tam coś być. Grawimetria jest odporna na zakłócenia jak kolej czy linia energetyczna. Pomiary robiono, gdy było najmniej zakłóceń. Każde badanie zostało przeprowadzone dwukrotnie.

godz. 13.03
Poszukiwacze nie pokażą dokładnych punktów. Nie chcą, żeby ktoś nielegalnie zaczął szukać. Jak mówią, zbadano 2,5 ha terenu, głównie metodą grawimetryczną w obrębie 65. kilometra. Badano, czy pod ziemią są puste przestrzenie związane z działalnością człowieka.

godz. 13.01
Rozpoczyna się konferencja prasowa

 

REKLAMA
Zdjęcia

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~ola
2018-01-16 21:01:41
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 0
Powinni sprawdzić 61-62 km
~Logitex
2017-11-05 02:16:11
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 3
Dlaczego oni szukają tego pociągu głęboko pod ziemią ? Przecież nie mógł on zjeżdżać po pochylni jak zsyp węgla do piwnicy, bo by stamtąd już nie wyjechał ! Stąd podejrzenie, że ukryte tory w tunelu powinny znajdować się na poziomie mniej-więcej poziomu istniejącej linii kolejowej Wrocław-Wałbrzych.
~dziecko we mgle
2017-10-26 18:17:42
z adresu IP: (83.22.xxx.xxx)
Ocena: -4
Mając na względzie ostrzeżenia znawców tematu tragicznym było by trafienie świdrami na potencjalne laboratorium z substancjami określonymi jako trucizny.Jeżeli w kilku artykułach poswięconych chemii "bojowej" nazistów podkreslano jej planowany zasięg jest czego się obawiać.Wskazane by było w trakcie odwiertow mieć obstawę chemików.Tu nie ma opcji "Mądry Polak po szkodzie"
~dziecko we mgle
2017-10-26 18:06:13
z adresu IP: (83.22.xxx.xxx)
Ocena: 0
Nie bez znaczenia jest wypowiedź niemieckiej poszukiwaczki skarbów która wyraźnie lokowała pociąg na wysokości o ile pamiętam stacji kolejowej.Jej relacja była dla mnie logiczna biorąc pod uwagę jej sposób argumentacji.
~Kuzyn
2017-10-26 17:52:17
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 1
w ramach zrywu społecznego. Każdy za łopatę i kopiemy, później dzielimy się według zasług. Kto za Pisem bierze wszystko reszta niech doczeka lepszych czasów, bo dobre już są ;)
~Niedowiarek
2017-10-26 16:39:41
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 0
A może by tak ktoś z AGH zweryfikował te wyniki bo teren do badań grawimetrycznych jest paskudny ????
~gość
2017-10-26 15:54:39
z adresu IP: (95.160.xxx.xxx)
Ocena: 1
Może i tam coś jest. Pan Koper nie robiłby takiego show, gdyby nic z tego nie miało wyjść. Chce przy okazji zarobić i wypłynąć, ale pewnie wie, że jednak coś ma.
~Ozimina
2017-10-26 15:39:44
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 0
"Wyniki najnowszych badań odnośnie złotego pociągu" - zaczyna autor. Językoznawcy są zgodni: to "odnośnie" jest rusycyzmem. I tyle!
~My NIck
2017-10-26 14:22:15
z adresu IP: (77.253.xxx.xxx)
Ocena: -1
22-09-2017 w czwartek dla jaj zadzwoniłem do Kopera na nr tel znaleziony w internecie i się go spytałem co z tymi wynikami badań bo to już minęły dawno temu te dwa tygodnie (prawie 2 m-ce było). Facet mi odpowiedział, że wyniki badań będzie miał akurat tego dnia i się spytał kim jestem bo się nie przedstawiłem, no to podałem się za niby dziennikarza jakiejś tam gazety. Na drugi dzień pojawiła się informacja, że rzekomo koper ma już wyniki badań i je ogłosi. Ale jakoś coś długo trwało to ogłaszanie bo nadal nie ogłosił i ciekaw jestem czy dojdzie do skutku na dziś zaplanowana konferencja prasowa, a jeśli się odbędzie to co znowu będzie kręcił. Pociągu nie ma i tyle w temacie. Już w tamtym roku zapowiadał wiercenia, no ale żeby grać na czas zmienił zdanie że będą dodatkowe badania. Pewnie będzie w nieskończoność ciągnąć tę błazenadę.
~miało być: gość
2017-10-26 13:37:00
z adresu IP: (95.160.xxx.xxx)
Ocena: 0
Dodam, że to podgrzewanie atmosfery wokół siebie: mam badania, na których widać, że jest różna miąższość ziemi, może coś tam jest, ale nie powiem, gdzie to jest. A może to piwniczka z węglem u sąsiada? Gdyby coś naprawdę było, to p. K. wziąłby łopatę i w nocy rozkopał, a nie urządzał konferencje, na których nic konkretnego nie mówi. Ale może sponsor się znajdzie.
~emeryt 31
2017-10-26 13:32:12
z adresu IP: (178.43.xxx.xxx)
Ocena: 0
No to teraz będzie czym zasypać dziurę budżetową. A może będzie coś dla emerytów.
~Koper Field
2017-10-26 13:31:49
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 0
Niekończąca się opowieść :D
~dość
2017-10-26 13:27:11
z adresu IP: (95.160.xxx.xxx)
Ocena: 0
No to za łopaty.
~Mongo
2017-10-20 11:01:10
z adresu IP: (46.134.xxx.xxx)
Ocena: 5
Ja tam Piotrowi kibicuję.
Reklama