Uwaga na fałszywych monterów pieców! To oszuści

Andrzej Andrzejewski | Utworzono: 2017-12-12 07:50 | Zmodyfikowano: 2017-12-12 07:50
A|A|A

(fot. Andrzej Owczarek)

Jest szybko, drogo i... niebezpiecznie. Na Dolnym Śląsku działa grupa monterów oferujących błyskawiczną wymianę pieców gazowych. Ich ofiary to głównie starsi ludzie. Pan Marian Rybacki z Legnicy o tym, że zapłacił dwukrotnie więcej za nowy piec, dowiedział się dopiero po kilku godzinach. Od swojego zięcia.

- Zaczarował, mówił, że zamontują od ręki, no i dałem się nabrać.
- Podejście było takie: sprzedaliśmy, szybko montujemy i zrywamy się, bo zaraz może się okazać, że do starszej osoby przyjdzie syn, albo córka i stwierdzą "tato, co ty robisz?". W tym momencie oni są w plecy.
- No ja płacę cały czas te raty. No 6 800 złotych.

Zdaniem ekspertów starszy mężczyzna w tym przypadku nie potrzebował wymiany pieca - stare urządzenie było w bardzo dobrym stanie. Z kolei nowy ogrzewacz zepsuł się po kilku tygodniach. Tym bardziej, że dopływ gazu został do niego doprowadzony za pomocą... gumowego węża.

Pukają do drzwi - głównie starszych osób - i sugerują, że trzeba natychmiast wymienić piec gazowy. Podpisanie umowy i montaż trwa zaledwie półgodziny.

Roman Porzucek, wieloletni pracownik jednego z ogólnopolskich koncernów gazowych przyznaje, że w ostatnim czasie musiał rozbroić kilkanaście pieców, które były jak bomba z opóźnionym zapłonem.

- Używając starych kształtek, niedostosowanych, montowane jest to wszystko byle jak, byle szybko. Z tego co rozmawiałem z klientami, to się okazuje, że pan, który pisze raty spędza więcej czasu na rozpisywaniu rat, niż ten co na montażu kotła.

Dolnośląscy policjanci już zainteresowali się sprawą. Na razie apelują - szczególnie do seniorów - by przed podpisaniem oferowanych przez domokrążców zleceń, koniecznie je skonsultowali z kimś z rodziny. Tym bardziej, że cena takiej wymiany piecyka - choć rozłożona na raty - zwykle jest dwukrotnie wyższa od stawek obowiązujących na rynku.

REKLAMA
Reklama