Nowy dyrektor Opery we Wrocławiu zostanie powołany bez konkursu

Piotr Kaszuwara | Utworzono: 2018-02-19 12:24 | Zmodyfikowano: 2018-02-19 12:25
A|A|A

30 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że dyrektor Opery we Wrocławiu został wybrany z naruszeniem prawa. Skargę na proces konkursowy złożył jeden z kandydatów ubiegających się o to stanowisko Waldemar Staszewski - o informowaliśmy jako pierwsi. 

Przeczytaj: Konkurs na dyrektora Opery Wrocławskiej do powtórki?

Urzędujący od półtora roku szef Opery Wrocławskiej, Marcin Nałęcz-Niesiołowski, przestanie być dyrektorem, jeśli uprawomocni się wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Właśnie rozpatrzoną skargę na nierzetelnie przeprowadzony w 2016 roku konkurs złożył Waldemar Staszewski.

Jak się dowiedziało Radio Wrocław, nowy dyrektor Opery we Wrocławiu zostanie powołany bez konkursu. Urząd Marszałkowski zamierza wybrać na to stanowisko... obecnego dyrektora Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego - mówi rzecznik marszałka Michał Nowakowski:

- Przyjmujemy wyrok WSA, nie będziemy się od niego odwoływać. Prace dyrektora Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego oceniamy dobrze i chcemy go nominować na stanowisko w trybie bezkonkursowym, aby zachować ciągłość administracyjna niezbędną dla prawidłowego funkcjonowania Opery. Jednocześnie nominacje skonsultujemy z Ministerstwem Kultury.

PRZECZYTAJ TEŻ:

Opera działa dalej

Opera Wrocławska przygotowuje się tymczasem do kolejnych premier tego sezonu. 2 marca odbędzie się premiera baletu 'Romeo i Julia' do muzyki Prokofiewa, 23 marca opery Belliniego 'I Capuleti e i Montecchi', 30 marca oratorium Pawła Łukaszewskiego 'Via Crucis' ('Droga krzyżowa'). Do wakacji Marcin Nałęcz-Niesiołowski chce jeszcze wystawić cztery premierowe tytuły, w tym majowe superwidowisko 'Nabucco' Giuseppe Verdiego. Repertuar opery jest zaplanowany na dłużej. Wiadomo m.in., że w grudniu Irina Brook ma zaprezentować własną inscenizację 'Halki' Moniuszki, kończąc w ten sposób Rok Polski w Operze Wrocławskiej. Czy to się uda w obecnej sytuacji, zobaczymy. Urząd Marszałkowski ma 30 dni na odwołanie od wyroku WSA.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~a świstak ...
2018-02-20 10:36:23
z adresu IP: (83.5.xxx.xxx)
Ocena: 4
czyli nie ważne wyroki - i tak zrobimy, co chcemy
~meloman
2018-02-19 22:40:28
z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
Ocena: -1
Rację miał Staszewski, że podał urząd do sądu. Brawo za odwagę i chęć walki z urzędnikami. Panowie powołują kogo chcą i jak chcą zależnie od widzimisię. Nałęcz wygrał w konkursie, ale uwalili w nim bezprawnie Staszewskiego, który doświadczenie w kierowaniu instytucją kultury miał większe niż reszta razem wzięta - tym cenniejsze, bo w prywatnej firmie, gdzie na każdy grosz trzeba popatrzeć pięć razy. W kuriozalnym konkursie, w Teatrze Polskim, powołali Morawskiego i efekty mamy tragiczne, a czy ktoś za to odpowiedział? W komisji zasiadał niejaki Perduta, który bez żadnego doświadczenia w kierowaniu instytucją kultury, chwilę później został dyrektorem Odry Film. W nagrodę? I taki to u nas samo-rząd :/. Jak to Panowie się teraz nazwali? Rzeczpospolita Samorządowa, nazwa adekwatna. Wam już dziękujemy!
~wroclawijanin
2018-02-19 14:34:09
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 8
nie mam Pana płaszcza - i co mi Pan zrobi? Co za sk
~Nieznany
2018-02-19 12:46:37
z adresu IP: (90.156.xxx.xxx)
Ocena: -7
I bardzo dobrze.Dużo dobrego można powiedzieć na temat nowej dyrekcji....wszystkie dotychczas premiery wystawione są na wysokim poziomie.Bajki cieszą się wśród dzieci i przedszkoli...
Reklama