Wałbrzych: Sprawdzą czy segregujesz śmieci

Barbara Szeligowska | Utworzono: 2018-02-25 17:30 | Zmodyfikowano: 2018-02-25 17:30
A|A|A

Kto nie segreguje, płaci drożej. Urzędnicy w Wałbrzychu sprawdzają zgodność wcześniejszych deklaracji mieszkańców z ich rzeczywistym postępowaniem z odpadami. Jak wyjaśnia Aleksandra Winiarska z Urzędu Miejskiego, na początku obowiązywania nowej ustawy śmieciowej, prawie 90 procent wałbrzyszan zapewniało o zamiarze segregowania śmieci. Wtedy naliczano mniejsze opłaty za odbiór tego, co znalazło się w pojemnikach na odpady. Niestety, okazało się, że w wielu wypadkach były to obietnice bez pokrycia, mówi urzędniczka:

Teraz mieszkańcy osiedli, gdzie stwierdzono brak segregowania, otrzymali podwyżkę opłat za odbiór odpadów. Jak dodaje Aleksandra Winiarska, najbardziej stracili na tym lokatorzy, którzy śmieci segregują, ale ich sąsiedzi tego nie robią.

Za przyjęcie jednej tony niesegregowanych odpadów płacimy obecnie dwieście złotych, mówi urzędniczka:

Jak dodaje Aleksandra Winiarska, każdy wałbrzyszanin ma możliwość segregowania odpadków, bowiem wszędzie, gdzie mieszkają ludzie, zostały umieszczone specjalne pojemniki na surowce wtórne.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Szukają frajerów
2018-02-26 18:56:35
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 1
Odpowiedzialność zbiorowa, to była za komuny. Płać haracz, bo jeden baran z bloku nie sortuje lub firma "śmieciarska" tak mówi? Najpierw trzeba udowodnić winę. Pełne pojemniki butelek PET, szkła i makulatury. Nie pasuje? Za mały biznes? Jak narzucicie kary na wszystkich to będziecie sami sortowali, bo my nie. Kontrolerzy się nie opłacają, za drogo? Jakoś w Niemczech potrafią namierzyć takich speców od niesortowania. Ale lepiej łoić kasę od frajerów i nic nie robić. Mentalność urzędnicza.
Reklama