Specjaliści z Wrocławia pomagają ratować drzewa... w Kaliningradzie

Piotr Kaszuwara | Utworzono: 2018-02-28 07:21 | Zmodyfikowano: 2018-02-28 07:21
A|A|A

fot. Aleksandra Karalova i Piotr Kaszuwara (fot. ilustracyjna Park Wschodni Wrocław)

To wspólna inicjatywa Polaków i Rosjan na rzecz... natury. Naukowcy z Wrocławia wesprą urzędników i społeczników z obwodu kaliningradzkiego i zorganizują tam cykl warsztatów, wykładów i szkoleń związanych z diagnostyką i ochroną drzew. Ma to przynieść wymierne efekty, mówi dr Piotr Tyszko-Chmielowiec z Instytutu Drzewa we Wrocławiu:

- W Kaliningradzie gorącym tematem publicznym jest sprawa drzew miejskich. Służby w wielu miastach przystąpiły tam do bezceremonialnych przycinek drzew i społecznicy oraz mieszkańcy protestują przeciwko temu - mówi Piotr Tyszko.

W związku z tą dyskusją, w ubiegłym roku do Polski przyjechali na wizytę studyjną i szkolenie, między innymi urzędnicy właśnie z Kaliningradu oraz innych miast obwodu, a teraz współpraca ma nabrać widocznych gołym okiem kształtów, dodaje dendrolog z Wrocławia:

Wrocławianie wspólnie z urzędnikami, a także aktywistami mają jeszcze w tym roku zinwentaryzować aleje między innymi w stolicy obwodu, a także w jej pobliżu. - Po nazwaniu drzew i po profesjonalnym ich zdiagnozowaniu, czy np. nie zagrażają bezpieczeństwu ludzi, część z nich ma być objęta specjalną ochroną. Po przesłaniu dokładnej dokumentacji, o ich losie zdecyduje rosyjskie Ministerstwo Ochrony Przyrody - mówi społeczniczka, dendrolog i Inspektorka Drzew z Kaliningradu dr Alexandra Koroleva:

- Celem naszego projektu jest inwentaryzacja alej i diagnostyka każdego drzewa. Później dokumentację wyślemy do Regionalnego Ministerstwa Ochrony Przyrody i będziemy wnioskować by objęto je specjalną ochroną - mówi Koroleva.

Jak dodaje Koroleva jej zdaniem urzędnicy powinni przechodzić takie szkolenia zanim podejmą decyzję o wycince:

- Sądzę, że to dobrze dla Kaliningradu, ponieważ teraz wycina się tam wiele drzew nie myśląc co to za gatunek, dlaczego tu rośnie. Chcemy zmienić spojrzenie na drzewa w przestrzeni miejskiej. Nie chodzi tylko o jakąś konkretną aleję, ale by przypomnieć, że otoczenie jest dla nas ważne.

Pierwsze aleje drzew w obwodzie kaliningradzkim mają zostać objęte ochroną jeszcze w tym roku.

Kaliningrad to 500 tysięczne miasto położone około 30 km od północnych granic Polski. Pierwsza nazwa osady pochodzi jeszcze z czasów Pruskich i brzmiała Tuwangste. W połowie XIII wieku Krzyżacy wybudowali tam zamek Regiomontium, co oznaczało królewska góra. To właśnie od tego znaczenia pochodzą też późniejsze nazwy miasta: Königsberg i polski Królewiec. Dopiero w 1946 roku zmieniono jego nazwę na Kaliningrad na cześć zmarłego w tymże roku bolszewickiego polityka Michaiła Kalinina.

POSŁUCHAJ RELACJI:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~wola
2018-02-28 14:16:45
z adresu IP: (46.112.xxx.xxx)
Ocena: -1
Stolica Śląska - miasto wojewódzkie , nie miało dotąd dendrologa. Dlatego taki katastrofalny stan drzewostanu w mieście . Nikt nie sprawuje opieki nad drzewostanem - zwłaszcza w miastach, przy liniach energetycznych, kolejowych, wzdłuż dróg. Drzewa sadzone byle jak i byle gdzie - małe drzewko inaczej wygląda za 20 lat. Każdy sadzi jak jemu pasuje ale potem już nie interesuje się rosnącym drzewem. Jak jest wysokie to nie koryguje korony, gałęzi. Wtedy drzewo jest problemem społecznym i miasta. Dlatego musi być egzekwowana funkcja dendrologa miejskiego. To on jest odpowiedzialny za inwentaryzację drzewostanu i określania konieczności zabiegów pielęgnacyjnych. Drzewa stanowią olbrzymie zagrożenie, kiedy ich stan jest opłakany. W miastach - zwłaszcza topole - ich korzenie czynią olbrzymie szkody dla inżynierii podziemnej. Często system korzeniowy drzew jest kiepski i nie wytrzymuje naporu silnych wiatrów i drzewa przewracają się na budynki, samochody - czynią szkody. Dlaczego na posadzenie drzew w obrębie miasta nie wydaje sie decyzji - tak jak na obiekt budowlany. Po 10-ciu latach to drzewo jest chronione prawem pomimo, że jego lokalizacja - zwłaszcza blisko budynku jest zagrożeniem. Wszystko ma swoje miejsce i drzewa też - na terenach zielonych, parkach. Przy budynkach tylko niskie drzewa i krzewy. Taki bałagan jest w całym kraju. Dlaczego nie wycina się drzew rosnących blisko jezdni, torów kolejowych w odległości równej lub większej niż wysokości drzew? Drzewa zagrażają budynkom. Wycinać topole w miastach ( nic nie przemawia za tym, aby je oszczędzić, po pierwsze stanowią one ogromne zagrożenie dla kierowców. Po drugie wszystkie mają ponad 50 lat i teraz są chwastami, które niszczą znajdujące się w pobliżu uprawy rolne, ponieważ zabierają im wszystkie składniki mineralne) to jest drzewny chwast. Kasztanowce przy drogach stanowią zagrożenie dla samochodów - kasztany pod kołami to kolizje. Drzewa owocowe do sadów lub parków – ładnie kwitną ale potem problem z opadającymi owocami na chodniki, jezdnie. Widać Wrocław nie posiada fachowców od doboru i sadzenia drzew w parkach. Przed wyborem gatunku należy przeprowadzić wnikliwą analizę projektowanego terenu pod kątem istniejących warunków siedliskowych, świetlnych i przestrzennych - należy zapoznać się ze szczegółowymi wymaganiami siedliskowymi proponowanego gatunku - w obrębie poszczególnych gatunków istnieje szereg cennych odmian o pokrojach kolumnowych, kulistych, o zmienionych barwach liści, kwiatów. Wyniki badania pokazały, że generalnie wpływ zieleni jest korzystny. O ile jednak przestrzenie zielone i ogrody wiążą się z mniejszą liczbą hospitalizacji z powodu astmy przy mniejszym zanieczyszczeniu, o tyle z drzewami jest dokładnie odwrotnie. Możliwe, że w połączeniu z zanieczyszczeniami pyłki traw stają się bardziej alergenne, dlatego korzyści związane z obszarami zielonymi spadają ze wzrostem skażenia. Drzewa radzą zaś sobie doskonale z największymi zanieczyszczeniami. Zobowiązać Ratusz do obowiązkowego tworzenia terenów zielonych - parków przy każdym osiedlu. Na 5 000 mieszkańców mały park. Likwidacja ogródków działkowych w granicach miasta tylko pod warunkiem zamiany tego terenu wyłącznie na parki. Sadzenie drzew prowadźmy pod hasłem – tyle mieszkańców powiatu, tyle drzew. Posadzimy je na nieużytkach Skarbu Państwa, w zagajnikach czy parkach. Nie zapominajmy o problemie psiego moczu, który jest bardzo agresywny i szybko niszczy każdy gatunek drzewa . Jeden pies zostawi ślad i potem każdy „podlewa”.
~drzewa
2018-02-28 07:39:58
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 0
ktoś by najpierw musiał tego chcieć :)
~wola
2018-02-28 07:36:54
z adresu IP: (46.112.xxx.xxx)
Ocena: 0
A nie potrafią we Wrocławiu. Dotąd nie przeprowadzili inwentaryzacji całego drzewostanu.
Reklama