Wielcy sportowcy z Wielkiej Wyspy chcą inwestycji w sport

Michał Hamburger | Utworzono: 2018-03-07 17:00 | Zmodyfikowano: 2018-03-07 17:00
A|A|A

Na wrocławskiej Wielkiej Wyspie trenowali wicemistrz olimpijski Paweł Rańda, wielokrotny mistrz Polski w koszykówce Maciej Zieliński, czy olimpijczyk, lekkoatleta i bobsleista Wojciech Kosendiak. Ich następców niestety brakuje. Spory wpływ, w ocenie sportowych ekspertów, ma w tej kwestii brak odpowiedniej infrastruktury. - Potrzeba m.in. nowego boiska do koszykówki - zaznacza legendarny zawodnik Śląska i reprezentacji Polski Maciej Zieliński:

Sportowcy chcą odnowienia nawierzchni obiektów, rozbudowę zabezpieczeń, uporządkowania terenu oraz uzupełnienia małej architektury.

- Zmiany te będą służyć wszystkim - przekonuje Paweł Rańda:

Jednym z pomysłów na znalezienie środków na zmiany jest pozyskanie finansowania z Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego. Koszt całkowity szacuje się na 444 500 zł.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Paweł
2018-03-15 04:34:47
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 0
Odpowiedź godna wiernego czytelnika "Erystyki" Schopenhauera, tj. omijająca wielkim łukiem sedno sprawy i atakująca przeciwnika, a nie merytorycznie odnosząca się do poruszanych przez niego kwestii. Zatem przypomnę: 1) "A do kogo ów apel byłych sportowców jest skierowany?" Brak odpowiedzi z pana strony. Moja: "Może niech poproszą Dutkiewicza o kasę." i "A może Rańda, teraz dyrektor Wydziału Sportu, Rekreacji i Turystyki w Urzędzie Marszałkowskim poprosi swoich zwierzchników o jakąś dotację albo odpali coś z prywatnej szkatuły? Ja wiem, pensja dyrektorska w UMWD jest głodowa...". Oczywiście UMWD nie przyznaje żadnych dotacji, prawda? Ja nie zaglądam do portfeli moim znajomym (i tu mogę zrozumieć, że nie pyta pan sąsiada o zarobki), ale interesują mnie jako podatnika zarobki na kierowniczych stanowiskach, np. w samorządzie. Straszny personalny atak na Pawła Rańdę, bo stwierdziłem (co bynajmniej odkrywcze nie jest) fakt, że jego pensja jest sowita? Jeszcze gorszy, że potwierdziłem, że jego nominacja była z politycznego klucza? Panie Kibicu drogi - nie broń Rańdy jak Spartanie Termopil, bo jest powszechnie wiadome, że tak samo jak Jerzego Michalaka, tak i olimpijczyka Rańdę wsadził do UMWD Dutkiewicz. Rańda jest radnym miejskim - z Komitetu RD (okręg wyborczy nr 2) i wylądował w aktualnym fotelu nie ze względu na swoje niewątpliwe zasługi sportowe i wiedzę o sporcie (bo to stanowiło tylko pretekst), ale POLITYKĘ. Mnie interesuje jedynie, czy dał się w to wmanewrować, czy zrobił to zupełnie świadomie. Przychylam się do drugiej opcji. Oczywiście to, że opisana przez Radio Wrocław konferencja ma miejsce w roku wyborczym nie ma wg pana najmniejszego znaczenia? Czemu sportowcy, którym tak leży na sercu stan nadodrzańskich terenów sportowych, nie zauważyli potrzeby ich renowacji/przebudowy np. w zeszłym roku lub dwa lata temu? Byli zbyt zajęci? Tereny nie wymagały wtedy interwencji? Od razu widać, że to PR, nic więcej. Jestem z Biskupina i wychowałem się w miejscu, o którym mowa w tekście artykułu. Zaglądam tam do dziś. I nie widzę jakiekolwiek potrzeby ingerencji w to, co tam jest na dzień dzisiejszy. No, ale ja nie prowadzę kampanii wyborczej. A za pół roku co poniektórzy mogą stracić swoje stołki. Nikomu nie życzę utraty pracy, ale podobno każdy zbiera to co siał. Chociaż podobno we Wrocławiu wystarczy postraszyć ludzi PiS-em, by ta sama ekipa miała kolejne tłuste lata. Zatem lepiej zwoływać konferencję prasową, niż działać po cichu. Bo co, jak wyborca się nie dowie, że polityk nie śpi po nocach, tylko myśli o jego dobrze? Nie wybierze jego, tylko kogoś innego... Chyba bardziej łopatologicznie nie dało się wyłożyć kwestii omijanych przez szanownego sąsiada pana dyrektora. Na tym kończę swą komentarzową aktywność, nie licząc na żadną pogłębioną refleksję u adresata. Podobno "wartość sprawy nie tkwi w szansach jej zwycięstwa, ale w niej samej" (Adam Michnik). Szkoda, że inwestycje na Wielkiej Wyspie mają być tylko pretekstem do zbicia politycznego kapitału, a nie realną troską o jej mieszkańców i ich aktywność fizyczną. O tą drugą się zresztą nie boję, obserwując ilu ludzi biega, jeździ na rowerze, czy gra w kosza, siatkę, piłkę nożną etc. Niech politycy zajmą się pilniejszymi sprawami. Całe mnóstwo spraw czeka na załatwienie BEZ KONFERENCJI PRASOWYCH. Amen.
~Kibic z Wielkiej Wyspy
2018-03-14 10:38:43
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 0
Jeżeli zaczyna Pan rozmowę i włącza do niej kogoś ad personam to dyskusja jaką prowadzimy jest cały czas w temacie, bo to sam Pan spowodował kierunek polemiki. Cytując powinien Pan to robić bez błędów, ale to tylko mała dygresja. Jeżeli chodzi o WBO wygrane czy przegrane to polecam Panu "nieomylnemu": "Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi." N.Bonaparte.
~Paweł
2018-03-13 15:27:37
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: -2
Uwielbiam rozmawiać z kimś, kto wypowiada się nie na temat dyskusji. Mam propozycję - proszę przeczytać jeszcze raz wszystko, co napisałem i się do tego odnieść, a nie pisać mi, że droga Pawła Rańdy do aktualnego miejsca zatrudnienia nie była usłana perskimi dywanami. Naprawdę, jakbym chciał poczytać o trudnościach w życiu P.R., to bym sobie znalazł źródła informacji. Tu poruszyłem zupełnie inną kwestię. Ale cóż - jak zauważył ponad 2000 lat temu Juliusz Cezar: "fere liberenter homines id, quod volunt, credunt". A wracając do meritum - oczywiście jest Panu wiadome, że projekt "Bezpieczny Sport na Biskupinie" zgłoszony do WBO 2018 (nr 329), o którym tu mowa, może nie zostać wybrany (głosowanie w 2. połowie września)? I co wtedy?
~Kibic z Wielkiej Wyspy
2018-03-11 21:43:56
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 4
Tak, tak plecy i koneksje... Dlatego jest pomysłodawcą i organizatorem zawodów na Wyspie Słodowej czy przy Politechnice Wrocławskiej. Wiem na temat tego chłopaka dużo jako sąsiad i to jakie miał ciężkie życie jako dziecko. Zastanawiam się więc jaką to polityką kadrową waćpan jest kierowany?
~Paweł
2018-03-11 19:37:44
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: -3
Zapewniam, że jestem bardzo radosną osobą. Między innymi dlatego, że to, do czego doszedłem w życiu zawdzięczam własnej ciężkiej pracy, a nie koneksjom i "plecom". Dzięki temu mam czyste sumienie. Zadam pytanie - wie Pan coś więcej niż piszą media o polityce kadrowej w Urzędzie Marszałkowskim? Ja i owszem, wiem. Nawet sporo. Warto więc zadać sobie pytanie, dlaczego akurat Paweł Rańda jest tam na tym fotelu, na którym jest. Idealizowanie ludzi, tylko dlatego, że zna się ich osobiście, jest wspaniałe. Na pewno głęboko Pan wierzy, w to co Pan pisze. Wiara przenosi góry. To kiedy w związku z tym Sudety przylecą do Wrocławia?
~Kibic z Wielkiej Wyspy
2018-03-09 15:15:50
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 3
Skoro jest Pan "rozgarnięty" to powinien Pan wiedzieć, że owy projekt będzie finansowany z WBO, a jak będzie wyglądał projekt i inwestycje z nim związane może Pan przeczytać. Życzę Panu więcej radości w życiu, bo zazdrość, że ktoś odniósł sukces w życiu będzie Panu ciążyć. Też mieszkam na Wielkiej Wyspie i obserwuję tego chłopaka od dziecka jak swoją determinacją osiąga cele, a życzliwością zjednuje ludzi!
~Paweł
2018-03-09 05:44:02
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: -3
Kibicu z Wielkiej Wyspy - wyobraź sobie, że wiem co to jest WBO, co więcej służbowo stykam się zarówno z ludźmi z magistratu odpowiedzialnymi za WBO, jak i z tymi z Biura Sportu i Rekreacji UM. Wiem więc, jak funkcjonuje budżet obywatelski i znam jego plusy i minusy. Skoro jednym z pomysłów na pozyskiwanie kasy na te zakładane inwestycje na Wielkiej Wyspie jest WBO, chętnie poznam inne pomysły, o których w artykule NIE NAPISANO. Ciekawe czemu? "Mało rozgarniętym", jak to Pan ujął, trzeba być, by nie wiedzieć, że dyrektorski fotel Rańdy to polityczna synekura. Jeśli ocenia go pan wyłącznie przez pryzmat podziękowań, serdecznie gratuluję takiego podejścia. PS Mieszkam na Wielkiej Wyspie.
~Kibic z Wielkiej Wyspy
2018-03-08 06:33:31
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 5
Panie Pawle, mało jest Pan rozgarnięty, jeżeli nie wie Pan co to jest WBO i widać też jak mały z Pana człowiek ! Zieliński, Rańda, Skrzypek to wybitni sportowcy i trzeba cenić ich za to, że teraz chcą pomóc zrobić coś pożytecznego dla mieszkańców. Rańdzie jako dyrektorowi trzeba przyklasnąć, bo nie pamiętam żeby tak szybko i regularnie po zawodach dziękowali w urzędach zawodnikom i trenerom sukcesów, a to się dzieje odkąd Rańda jest tam dyrektorem.
~Paweł
2018-03-07 19:03:00
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: -10
A do kogo ów apel byłych sportowców jest skierowany? Może niech poproszą Dutkiewicza o kasę. On ma jej dużo i lekką ręką rozdaje na lewo i prawo. Wnioskowana przez Zielińskiego, Rańdę i Skrzypka kwota (niecałe 450 tys. zł) to zaledwie 5% kwoty, jaką w tym roku ma od magistratu dostać piłkarski WKS Śląsk Wrocław. Przy tym przedstawiony projekt to mały pikuś. A może Rańda, teraz dyrektor Wydziału Sportu, Rekreacji i Turystyki w Urzędzie Marszałkowskim poprosi swoich zwierzchników o jakąś dotację albo odpali coś z prywatnej szkatuły? Ja wiem, pensja dyrektorska w UMWD jest głodowa...
Reklama