Miedź Legnica straciła punkty zaplecza ekstraklasy w Mielcu

Michał Hamburger | Utworzono: 2018-04-12 06:34
A|A|A

fot. miedzlegnica.eu

Od początku meczu oba zespoły sprawiały wrażenie skupionych na tym, by przede wszystkim nie popełnić błędu w defensywie i nie stracić bramki. Więcej z gry miała Miedź, która częściej gościła pod polem karnym Stali. W 18. min groźnie zaatakowała jednak Stal, Banaszewski dostał piłkę w polu karnym, ale nie wykorzystał dobrej okazji.

Z każdą minutą rósł napór Miedzi, a Stal miała coraz większe problemy w środku pola. W 26. min Petteri Forsell był faulowany tuż przed polem karnym Stali. Fin w swoim stylu uderzył na bramkę z rzutu wolnego, a z kłopotami obronił Majecki.

W 34. min po koronkowym rozegraniu akcji przez Bożicia piłka trafiła na 20 metr do Forsell, ten przymierzył, ale piłka przeszła tuż obok słupka. Ale minutę później dopiął swego! Świetnie akcję rozegrał Marquitos, minął dwóch rywali, wystawił piłkę Forsellowi i tym razem Fin z 20 metrów lewą nogą posłał piłkę do siatki i Miedź na przerwę schodziła z zaliczką jednej bramki.

W drugiej połowie Stal atakowała coraz groźniej i pracowała na wyrównująco bramkę, ale legniczanie chyba za bardzo dali się zepchnąć do defensywy. Końcówka meczu była bardzo emocjonująca, a mielczanie wyrównali w 90. min za sprawą Jakuba Araka, który „wjechał” w pole karne Miedzi z prawej strony i uderzył w stronę bramki, a piłka wpadła do siatki tuż przy długim słupku.

- To było bardzo ciekawe widowisko. W pierwszej połowie zdominowaliśmy rywala, stworzyliśmy sobie sytuacje i brakło trochę pazerności. Przy 1:0 mogliśmy pokusić się o drugą bramkę. Drugą połowę dobrze zaczęliśmy, ale w końcówce zbyt głęboko się cofnęliśmy i naraziliśmy się na niebezpieczeństwo pod naszą bramką. Remis jest zasłużony, odzwierciedla to, co działo się na boisku. Teraz regeneracja i mecz ze Stomilem – powiedział trener Miedzi Dominik Nowak.

- Do przerwy nie wiedzieliśmy jak opanować środek pola. W drugiej połowie wyglądało to już lepiej. Dzisiaj stworzyliśmy kilka stuprocentowych okazji. Pokazaliśmy, że trzeba w nas wierzyć, że się rozwijamy i będziemy grali coraz lepiej – mówił trener gospodarzy Zbigniew Smółka.

STAL MIELEC - MIEDŹ LEGNICA 1:1 (0:1)

Bramki: Forsell (35) oraz Arak (90). Żółte kartki: Dobrotka, Grodzicki, Wroński oraz Marquitos, Bożić. Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom).

STAL: Majecki - Kiercz, Dobrotka, Leandro, M. Gancarczyk, Soljić, Nowak, Djermanović (66 Arak), Janota, Banaszewski (77 Wroński), Grodzicki (66 Sobczak).

MIEDŹ: Sapela - Bartczak, Osyra, Bożić, Adu - Purzycki, Santana (85 Garguła), Forsell (73 Augustyniak) - Łobodziński, Marquitos (67 Piasecki), Piątkowski.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama