Blogoskop Radia Wrocław: Dwa dni przesłuchań szefa Facebooka. „Show, jak nasze komisje śledcze”

Dariusz Wieczorkowski, dwie | Utworzono: 2018-04-13 12:02 | Zmodyfikowano: 2018-04-13 12:04
A|A|A

Mark Zuckerberg (fot. Flickr)

Za nami dwa dni przesłuchań szefa Facebooka przed amerykańskim Kongresem. Zuckerberg odpowiadał na pytania dotyczące działalności portalu i kwestii bezpieczeństwa. Kongresmeni potraktowali szefa Facebooka dużo ostrzej niż senatorowie, którzy po wtorkowych zeznaniach byli krytykowanie przez media. Padały zarzuty, że przesłuchanie było zbyt wielowątkowe i zadano wiele bezwartościowych pytań.

W kolejnym dniu Zuckerberg był wielokrotnie proszony o precyzyjne odpowiedzi "tak" lub "nie". Gdy chciał rozwijać odpowiedź, był przywoływany do porządku. Usłyszał też dużo gorzkich słów na temat funkcjonowania swojej firmy. Kongresmeni zwracali uwagę, że portal nie ma wystarczającej kontroli nad niedozwolonymi treściami i zbyt wolno reaguje na takie publikacje. Zarzuty dotyczył między innymi treści rasistowskich, czy kont używanych przez terrorystów. Zuckerberg bronił się mówiąc, że pracownicy portalu nieustannie pracują nad polepszeniem systemu, który wychwytuje nielegalne treści. Pytany o skandal Cambridge Analytica ujawnił, że także jego dane znalazły się w posiadaniu tej firmy.

„Show jak komisje śledcze” i wizerunkowy sukces

- Pierwsza rzecz, która rzuciła się w oczy, to potężny kontrast między senatorami, którzy w większości są starymi ludźmi a Markiem Zuckerbergiem, który jest przedstawicielem młodszego pokolenia – komentował w Radiu Wrocław Paweł Tkaczyk. - Senatorowie w ogóle nie wiedzieli, o czym rozmawiają - nie potrafili odróżnić maila od komunikatora, nie potrafili powiedzieć, w jaki sposób działa Facebook, jakie są modele biznesowe firm internetowych - wyliczał. Dodał, że senatorowie chcieli zmusić Zuckerberga, żeby serwis pozostawał całkowicie darmowy i jednocześnie nie utrzymywał się z reklam. – To przesłuchanie to było trochę takie show, jak nasze komisje śledcze – ocenił Tkaczyk.

Jak przyznał, było widać, że Facebook świetnie na tym wyszedł. - Zuckerberg był genialnie przygotowany, PR-owo to był majstersztyk - od gestykulacji po każde wypowiedziane słowo – wyjaśniał gość „Blogoskopu”. - Opinie są takie, że ludzie zaczynają z powrotem ufać Facebookowi, bo wolą, żeby to Zuckerberg zajmował się Facebookiem, niż żebyśmy pozwolili na to senatorom, którzy totalnie nie mają pojęcia, o czym mowa – mówił.

„Ludzie nie mają dokąd pójść”

Tkaczyk pytany był także o odpływ użytkowników z Facebooka i akcję usuwania kont na portalu po wybuchu afery Cambridge Analytica. - Użytkownicy Facebooka są różni - są ludzie, których absolutnie nie obchodzi to narzędzie, bo są sceptycznie nastawieni do technologii, używają tego wyłącznie jako komunikatora. Myślę, że do nich dotarł fakt, że coś jest nie tak z Facebookiem, ale oni są dalecy od jakichś dramatycznych akcji typu usuwanie kont – analizował gość programu. - Ci bardziej zaawansowani użytkownicy rzeczywiście wcześniej zaczęli się przejmować - była zorganizowana akcja usuwania kont, niektórzy robili to na pokaz. Ale oni nie mają dokąd pójść - Facebook to ekosystem – mówił Tkaczyk. Ocenił, że ludzie zachowują się w tej kwestii bardzo nieracjonalnie, ale prawda jest taka, że „naprawdę nie mamy dokąd iść”.

REKLAMA
Dźwięki

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama