Blogoskop Radia Wrocław: Współtwórca Naszej Klasy i Ten Square Games: Wrocław stoi firmami IT

Dariusz Wieczorkowski, dwie | Utworzono: 2018-04-25 15:45 | Zmodyfikowano: 2018-04-25 15:45
A|A|A

"Największą popularnością cieszą się gry o tematyce wędkarskiej"

- To były lata 2006 - 2008, kiedy to wszystko się zaczęło. Portal powstał z takiej praktycznej potrzeby łączenia się i utrzymywania kontaktów ze szkolnymi znajomymi – wspominał w audycji Pernal. - Szybko zdaliśmy sobie sprawę, że oprócz takiego prostego łączenia ludzi, portal wyzwalał prawdziwe, duże, niezaspokojone wcześniej emocje - mówię o przyjaźni, tęsknocie, jakimś sentymencie – wyjaśniał. Jak ocenił, to wszystko sprawiło, że nowe medium społecznościowe szturmem zostało fenomenem polskiego internetu. – To potoczyło się błyskawicznie, kilkanaście milionów użytkowników miesięcznie korzystało z Naszej Klasy – dodał. Jak przypomniał Łukasz Medeksza, to był „największy sukces wrocławskiego internetu w dziejach”.

Co się stało z Naszą Klasą?

- To był bardzo gorący temat, ale to jednak mimo wszystko była firma, mocno ograniczona do polskiego rynku – mówił w audycji Pernal. W czasie, w którym Nasza Klasa była u szczytu popularności, w Polsce powoli zaczął pojawiać się Facebook. Gdy z Naszej Klasy korzystało kilkanaście milionów osób, amerykański portal miał w Polsce około miliona użytkowników. - Budowaliśmy to nasze medium społecznościowe obok Facebooka, a takie portale jak Nasza Klasa funkcjonowały w wielu krajach - rynki europejskie miały swoje odpowiedniki – zaznaczył gość Radia Wrocław. Jego zdaniem, sama firma była bardzo efektywna, a czynnik organizacyjny nie miał znaczenia. - To, co miało decydujące znaczenie to to, że konkurowaliśmy z globalnym graczem, który miał te zasoby dziesiątki, jak nie setki razy większe i to spowodowało, że trudno było utrzymać walkę na tym samym polu – analizował.

Nasza Klasa wciąż istnieje. Od 2011 Pernal nie jest już związany z portalem. - Użytkownicy dalej korzystają z tego medium, dalej grają w gry, także nasze – mówił.

Firma na 10 metrach kwadratowych

W 2011 roku Pernal założył firmę Ten Square Games. - To kontynuacja Naszej Klasy nie tyko w sensie kadrowym, ale także w sensie takiej troszeczkę spuścizny. W Naszej Klasie zobaczyliśmy bardzo dokładnie, jaki potencjał tkwi w grach free-to-play. Tam zbudowaliśmy platformę gier, na tamten moment największą w Polsce. Zobaczyliśmy, jak gracze angażują się w te gry, jak producenci sobie radzą i zapragnęliśmy robić to samo – opowiadał gość „Blogoskopu”.

- Przekazaliśmy stery w Naszej Klasie i założyliśmy nową firmę. Nazwa Ten Square Games wzięła się od tego, że po tej dużej organizacji, jaką był portal, usiedliśmy w małym pokoju o powierzchni 10 metrów kwadratowych, który mieścił dwa biurka i drukarkę. Stamtąd zaczęliśmy kompletować nowy zespół, tworzyć nowe gry – wspominał.

Teraz, po siedmiu latach działania, Ten Square Games wchodzi na giełdę – debiut zaplanowano na połowę maja. - To ten moment, w którym można tę firmę zaproponować inwestorom – ocenił Pernal. Cena akcji będzie wynosić 46 zł.

Baza we Wrocławiu, klienci na całym świecie

Ten Square Games ma w swoim portfolio około 200 produktów, a typowy użytkownik to mężczyzna w wieku powyżej 25 lat. - Sprzedajemy nasze gry klientom na całym świecie, nie ograniczamy się tylko do naszego kraju – podkreślił gość programu. Jak dodał, największą popularnością cieszą się gry o tematyce wędkarskiej. - Ten model rozgrywki i sama gra nie są specjalnie skomplikowane. Natomiast za tą mini grą jest bardzo skomplikowana tzw. meta gra, czyli model angażowania się gracza na miesiące, jak nie lata. Jest rozbudowany zestaw funkcjonalności, kolejnych łowisk, sprzętu. To wszystko jest na tyle głębokie, że pozwala graczowi grać przez długi czas – wyjaśniał Pernal.

W tej chwili firma zatrudnia 120 osób. Główna siedziba znajduje się we Wrocławiu, a na początku 2018 roku zostało otwarte niewielkie biuro w New Delhi.

- Wrocław stoi firmami IT, to wiadomo nie od dzisiaj. My zawsze widzieliśmy we Wrocławiu bardzo dobre środowisko do prowadzenia takiej firmy, ze względu na uczelnie, na to, że tych zdolnych absolwentów jest mnóstwo, a nasze położenie jest bardzo atrakcyjne. To wszystkie rzeczy potrzebne do tego, żeby prowadzić firmę IT – podsumował gość „Blogoskopu”.

REKLAMA
Dźwięki

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama