Rozmowa Dnia: Paweł Hreniak [POSŁUCHAJ]

Przemek Gałecki | Utworzono: 2018-05-08 08:00 | Zmodyfikowano: 2018-05-08 08:01
A|A|A

fot. archiwum radiowroclaw.pl

POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY:

Dzisiaj Narodowy Dzień Zwycięstwa upamiętniający zakończenie II wojny światowej. To nowe święto obchodzone zaledwie od trzech lat. Przyjęło się?

To jest tak, że zakończenie wojny w Polsce rodzi mieszane uczucia. Z jednej strony faktycznie zakończyliśmy walkę z strasznym wrogiem - faszystowskimi Niemcami. Z drugiej strony przyszła druga okupacja, brak samodzielności. Tak naprawdę musieliśmy czekać kolejne 44 lata do 1989 roku, żeby spełnić marzenia o pełnej niepodległości. Ten 8 maja to jest dzień, który w naszej historii tworzy mieszane uczucia. Z jednej strony ogromna radość z drugiej kolejne problemy.

Wiemy jak wyglądało to świętowanie jeszcze parę lat temu. Nie 8, a 9 maja i zupełnie inna atmosfera.

Tak. Ta data 9 maja to jest taki symboliczny znak, który mówił o tym po której stronie żelaznej kurtyny byliśmy. Dziś świętujemy 8 maja zgodnie z kalendarzem europejskim. To też jest taki symbol pewnej zmiany. Tak jak mówię jest co świętować choć z pewnymi mieszanymi uczuciami.

Ale rozumiem, że dzisiaj radośnie?

Dzisiaj radośnie. Wszystkich Dolnoślązaków i nie tylko Dolnoślązaków zapraszam na godzinę 11:00. Jest jeszcze czas, żeby podjeść na Cmentarz Wojskowy na Oporów. Tradycyjnie spotykamy się tam, żeby oddać hołd tym wszystkim bohaterom, żołnierzom, którzy walczyli od 1939 do 1945 roku o naszą niepodległość i o to, żebyśmy dziś mogli żyć w niepodległym i demokratycznym kraju.

Panie wojewodo, Pan przez lata był samorządowcem, sejmikowym radnym, teraz jest Pan w strukturach rządowych, więc ma Pan jasny pogląd. Czy obniżanie pensji posłom, senatorom i samorządowcom to jest dobry pomysł?

To jest pomysł, który jest realizowany. Jest takie oczekiwanie społeczne, które się pojawiło jakiś czas temu. Ta decyzja zapadła i tak jak zostało powiedziane przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego to jest realizacja pewnych oczekiwań społecznych. Żyjemy w państwie demokratycznym i władza powinna na te sygnały płynące ze społeczeństwa reagować.

A to nie jest działanie pod publiczkę?

To jest reagowanie na pewne sygnały, które płyną ze społeczeństwa. Trudno byłoby tutaj na te sygnały nie reagować.

Pytam dlatego, bo sam wicemarszałek Terlecki mówił o tym, że to jest działanie pod publiczkę.

Ja uważam, że to jest działanie na pewne sygnały społeczne. Decyzja zapadła i wydaje się, że to jest kierunek, który był oczekiwany.

Pan sobie wyobraża taką sytuację , że prezydent Wrocławia, manager 4,5 miliardowego budżetu zarabia 7 tysięcy złotych na rękę?

Z tego co ostatnio widziałem w jednej z publikacji na dzień dzisiejszy samorządowcy zarabiają około 14,5 tys. zł. brutto. Czy to jest dużo czy mało to pozostawiam każdemu do własnej oceny. To jest z całą pewnością tak, że powinno się odbyć myślę, że w dużo spokojniejszej atmosferze, społeczno-politycznej pewnie dyskusja na ten temat. Dyskusja ogólnokrajowa. W tym momencie w którym jesteśmy myślę, że ten poziom dyskusji jest dość gorący. Pewnie to wynika z nadchodzących wyborów samorządowych czy za rok parlamentarnych. Wydaje się, że to nie jest dobry moment do takiej spokojnej rozmowy z opozycją na te tematy.

Ale temat wywołała ekipa rządowa, bo to prezes Kaczyński zapowiedział, że te pensje będą obniżone?

W mojej ocenie temat wywołała opozycja, która bardzo mocno podnosiła kwestię związane z zarobkami administracji rządowej zapominając jednocześnie, że w samorządowych instytucjach zarabia się tak naprawdę dużo lepiej niż w administracji rządowej. W mojej ocenie to była próba przedstawienia jednostronnie tematu, który mamy dziś w Polsce czyli tematu zarobków osób publicznych. Mówiono tylko o administracji rządowej, a z jakiś powodów opozycja milczała na temat zarobków samorządowców.

Bo wtedy była mowa nie o zarobkach, a o nagrodach, ale zostawmy ten temat. Referendum konstytucyjne - czy to jest dobry pomysł czy to jest spore zagrożenie?

To jest pomysł, który jak słyszymy wszyscy obserwując dyskusję również w mediach jest cały czas dyskutowany na poziomie Warszawy. Tak jak zostało powiedziane przez kierownictwo PiS ten temat jest dyskutowany w gremiach kierowniczych. Ja bym poczekał na wynik tych rozmów, które pewnie się toczą pomiędzy pałacem prezydenckim, a kierownictwem PiS. Pewnie są plusy i minusy tej sytuacji. Na szczęście to nie jest tak, że wojewoda będzie musiał tutaj podejmować decyzję. To senat będzie musiał podejmować tę decyzję pewnie po jakiejś dyskusji politycznej. To nie jest tak, że w tak ważnych sprawach nie odbywają się tego typu dyskusje. Ona trwa. Czy w listopadzie takie referendum - wyjątkowym listopadzie bo przypominam, że mamy 100-lecie odzyskania niepodległości, jesteśmy w okresie wyborów samorządowych - jest dobrym pomysłem, to wrócę do tego co mówiłem wcześniej. Każdy powinien sobie odpowiedzieć na to pytanie. Są plusy i minusy. Minusem z całą pewnością jest to, że jesteśmy w dość gorącym okresie wyborczym. Plusem jest to, że z całą pewnością ta konstytucja, która już od pewnego czasu funkcjonuje - to już jest ponad 20 lat jeżeli dobrze pamiętam - pewnej weryfikacji powinna zostać poddana. Każdy z nas obserwując życie publiczne widzi, że pewne mankamenty tej konstytucji są, chociażby niewyrazisty podział władzy wykonawczej między prezydentem, a administracją rządową. Myślę, że taka dyskusja jest przed nami i ona z całą pewnością musi się odbyć. Pytanie tylko czy w tym momencie.

Panie wojewodo wróćmy do Wrocławia. Kiedy będzie lepiej u Pana w budynku Urzędu Wojewódzkiego tam na parterze gdzie jest załatwiany temat paszportów i pozwoleń na pracę. Gdy ja tam byłem kilka dni temu to czułem się troszkę jak na froncie wojny. Tych ludzi jest tak wielu, a atmosfera tak ciężka. Terminy tak długie, że trudno się tym ludziom dziwić.

Jeżeli chodzi o tę ciężką atmosferę to wynika ona też z tego, że jesteśmy w trakcie realizacji dużych inwestycji. Ze względu na te inwestycje byliśmy zmuszeni zamknąć atrium gdzie jest budowany nowy punkt obsługi klienta, który tę ciężką atmosferę i trudne warunki poprawi. Jesteśmy po czterech ważnych przetargach, one są realizowane. Jeden z nich to kolejkowicz, który właśnie rozpoczął funkcjonowanie w pełnym wymiarze - bo to będzie również dotyczyło delegatury w Legnicy gdzie jest remont przeprowadzany, zacznie funkcjonować od 30 maja, a tutaj w Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławia i delegaturach w Wałbrzychu i Jeleniej Górze już funkcjonuje. Jesteśmy w trakcie inwestycji o której już wspomniałem zabudowanie atrium. Dodatkowe stanowiska, będzie tak jak powinno być w cywilizowanym kraju.

Infrastruktura to jest raz, ale dwa wydaje się, że tych rąk do pracy po prostu jest za mało.

Tak, Pan redaktor ma rację również zmiany systemowe są tutaj ważne i ręce do pracy. Tutaj też mam dobre informacje dla mieszkańców Dolnego Śląska. Jesteśmy po trzecim przetargu, który poprawi system komunikacji z urzędem przez system teleinformatyczny. Każdy z klientów będzie mógł się zarejestrować po wprowadzeniu loginu i hasła, sprawdzić na jakim etapie prowadzona jest jego sprawa. Tu już też jesteśmy po przetargu. Kolejna rzecz o której Pan redaktor już wspomniał. Kiedy przychodziłem na stanowisko wojewody to liczba osób, która zajmowała się sprawami cudzoziemców, bo to m.in cudzoziemców dotyczy, ale też paszportów. Tych osób od spraw cudzoziemskich było 25, a w tej chwili jest 70 osób. Te 70 osób, to są osoby przesunięty z innych wydziałów, ale też dodatkowe 25 etatów, które udało się uzyskać z Warszawy.

Czyli za rok jak będziemy rozmawiać przed wakacjami deklaruje Pan, że będzie lepiej?

Ja wierzę, że będzie lepiej szybciej niż przed wakacjami. Już pewne lepsze symptomy następują. Wierzę głęboko, że jeszcze w tym roku każdy kto będzie odwiedzał dolnośląski urząd wojewódzki będzie odczuwał tę poprawę. Lada chwila jeszcze kończymy remont w delegaturze w Legnicy. To też myślę, że poprawi komfort funkcjonowania. Chciałbym wszystkich Dolnoślązaków uspokoić - znam ten problem i naprawdę robimy wszystko, żeby to naprawić i myślę, że to idzie w dobrym kierunku.

Panie wojewodo krótko - Stanisław Kulczyński. W czwartek sąd zajmie się tym tematem. Pan zdekomunizował profesora Kulczyńskiego za działalność polityczną w czasach PRL. Teraz już wiemy, że został honorowym obywatelem Wrocławia, radni tak zagłosowali, o ile Pan tę uchwałę utrzyma.

To jest decyzja rady miasta. Ja przypomnę, że urząd wojewody może reagować na uchwały, które są podejmowane z naruszeniem prawa. Tutaj z moich rozmów, które miałem nie ma żadnych sygnałów, żeby ta uchwała była podjęta z jakimkolwiek naruszeniem prawa. Nie ma też podstawy do żadnych ruchów ze strony nadzoru prawnego wojewody. Faktycznie ta dekomunizacja nastąpiła po opinii IPN, który stwierdził, że profesor Kulczyński pod ustawę dekomunizacyjną podchodzi.

Na koniec, pewnie jeszcze będzie okazja, żeby wspólnie zaprosić do udziału w akcji 10 listopada, ale dzisiaj może o tym powiedzmy - w przeddzień setnej rocznicy odzyskania niepodległości na Placu Wolności mamy nadzieję na rekordowe śpiewanie.

Tak, tutaj bardzo serdecznie chciałbym podziękować za wspólną akcję z Radiem Wrocław. Myślę, że to jest bardzo dobra i ciekawa inicjatywa, która w taki pozytywny duch ukierunkuje nas przed 11 listopada. 10 listopada zapraszam wszystkich Dolnoślązaków, którzy potrafią, a i też tych, którzy nie potrafią śpiewać, wszystkie chóry na terenie regionu na Plac Wolności. Chcemy pobić rekord patriotyczny w śpiewaniu. Myślę, że to bardzo fajna inicjatywa i w ten sposób myślę, że każdy z Dolnoślązaków może uczcić tą niepowtarzalną rocznicę stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Jarząb
2018-05-10 21:31:23
z adresu IP: (195.140.xxx.xxx)
Ocena: 0
Twierdzenie, że tak zasłużona dla Wrocławia osoba jak prof. Stanisław Kulczyński nie zasługuje na patronowanie jednemu z wrocławskich bulwarów tylko pokazuje intelektualny poziom wojewody.
Reklama