Blogoskop Radia Wrocław: Brand24. Z ich narzędzia korzystało m.in. biuro Michelle Obamy

Dariusz Wieczorkowski, dwie | Utworzono: 2018-05-09 08:50 | Zmodyfikowano: 2018-05-09 08:51
A|A|A

(fot. Radio Wrocław)

Twórcom Brand24 udało się stworzyć we Wrocławiu firmę, która świadczy usługi na rynku międzynarodowym. Główna siedziba do dziś znajduje się we Wrocławiu, ale firma posiada także biura w Gdańsku, Krakowie czy w Warszawie.

- Brand24 to narzędzie do monitoringu internetu. Wyłapujemy wszystkie publiczne wzmianki, które pojawiają się w sieci i dotyczą poszczególnego hasła kluczowego – to może być na przykład nazwa firmy, nazwisko, dowolne hasło – wyjaśniała w Radiu Wrocław Magdalena Urbaniak.

Przeszukiwanie internetu

Jak wyjaśniała, dzięki Brand24 można szukać w sieci haseł na swój temat - dlaczego ludzie o nas mówią, gdzie, w jakim kontekście. - Może się okazać, że firma komunikuje się z ludźmi poprzez Facebooka, a najwięcej odbiorców odzywa się na Twitterze. Może też być tak, że ktoś mówi niepochlebnie - wtedy warto być pierwszym na miejscu i od razu gasić te pożary – tłumaczyła w audycji. Zaznaczyła, że narzędzie nie tylko pozwala odnajdować obecnych odbiorców, ale także szukać nowych.

- Brand24 szuka fraz wszędzie w internecie. To może być troszkę mylące, bo nazywamy Brand24 „social media monitoring tool”, czyli narzędziem do monitoringu mediów społecznościowych, ale jesteśmy ponad to. Szukamy na blogach, forach, stronach internetowych – wyliczała. Podkreśliła, że narzędzie zbiera wzmianki, które pojawiły się publicznie. - Nie monitorujemy zamkniętych grup, czy wiadomości prywatnych – zaznaczyła. W programie wyjaśniła także, że to użytkownik decyduje, jak często jest informowany o nowych wzmiankach na swój temat. - Oczywiście jest możliwość, aby były to wzmianki, które pojawiają się od razu – podkreśliła Urbaniak.

- Chwalimy się tym, że nasze narzędzie jest bardzo intuicyjne i proste w użyciu – mówiła w „Blogoskopie”. Przyznała jednak, że mimo to kilka wskazówek na wstępie czy dalszym etapie korzystania może być bardzo przydatnych. - To, jak reagować na negatywne wzmianki, to bardziej kwestia PR-owa. Ale jeśli ktoś nas zapyta, jak zareagować, to my oczywiście udzielimy takiej wskazówki, nie zostawimy klienta samego. Przez cały czas użytkowania jesteśmy do dyspozycji, pomagamy i wspieramy – zapewniała w programie.

Ciągła praca i różnorodni użytkownicy

Urbaniak przyznała, że mimo iż narzędzie powstało w 2011 roku, to praca nad nim cały czas trwa. – Przez kilka pierwszych lat to było narzędzie kierowane głównie na rynek polski, ale od mniej więcej 2, 3 lat jesteśmy już narzędziem globalnym – mówiła.

Brand24 obsługuje bardzo różnorodnych użytkowników. - Nasi klienci to tak naprawdę cały przekrój - to zarówno małe firmy, małe agencje, które potrzebują takiego serwisu, to też na przykład blogerzy, którzy chcą wiedzieć, gdzie pojawiają się wzmianki o nich, ale także średnie i duże korporacje. Naszym optymalnym odbiorcą są firmy średniego rozmiaru, im chcemy pomagać i do nich w głównej mierze docierać – tłumaczyła Urbaniak. Wśród klientów Brand24 są takie firmy jak Air France, Intel czy Panasonic. – Był taki czas, że z naszych usług korzystało biuro pierwszej damy USA, kiedy była nią Michelle Obama – mówiła Urbaniak.

„Silny kop” i rozwój

Na koniec 2017 roku firma miała 2200 klientów, obecnie jest ich już ponad 2300. - Dostaliśmy dość silnego kopa i mocno się rozwijamy, tempo wzrostu liczby klientów jest szybkie – przyznała w „Blogoskopie”. Podkreśliła jednak, że z narzędzia może korzystać każdy, a dwa pierwsze tygodnie są darmowe. W tym roku firma weszła także na giełdę. - To naturalny krok w rozwoju firmy. Były takie możliwości, więc z nich skorzystaliśmy. Spotkaliśmy się z dużym zainteresowaniem inwestorów – komentowała w Radiu Wrocław Urbaniak.

Jak oceniła, Brand24 jest w stanie budować z Wrocławia markę, która jest rozpoznawana na największych konferencjach marketingowych w Stanach Zjednoczonych.

REKLAMA
Dźwięki

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama