Awantura o mieszkańców lokali socjalnych w Miliczu

Piotr Kaszuwara | Utworzono: 2018-05-21 08:07 | Zmodyfikowano: 2018-05-21 08:36
A|A|A

Niestety, przez pół roku nie znaleziono dla ludzi tymczasowego miejsca pobytu i wylądowali w drogim hotelu pod Miliczem, gdzie za miesiąc każdy z nich miał płacić 2000 złotych. Gmina nie mogła tyle zapłacić bez przetargu:

Kilka tygodni temu przeniesiono ich z hotelu do dawnej siedziby Kolumny Transportowo-Sanitarnej, ale warunki, które zastali były i nadal są dalekie od ideału:

- Są brudne łazienki, kilka osób mieszka w jednym, ciasnym pokoju, są wspólne toalety, prysznic i kuchnia - dodają lokatorzy.

tak teraz mieszkają lokatorzy

nowe budynki socjalne powstają w miejscu dawnych 

Magistrat zapewnia, że wszelkie potrzebne remonty zostały już w budynku przeprowadzone i można w nim mieszkać, a to sytuacja tymczasowa. - Wiem, że nie jest tu pięknie, ale lokale spełniają warunki do zamieszkania i są lepsze, niż poprzednie- odpowiada Marta Markowska, dyrektor ośrodka pomocy społecznej w Miliczu:

Problem mają nie tylko mieszkańcy, ale i właścicielka hotelu, która zaoferowała dach nad głową. Pieniędzy do dziś nie dostała. - Jeżeli pani żąda 50 tys. za miesiąc, musielibyśmy zrobić przetarg - mówi Dariusz Duszyński z magistratu:

Nowe mieszkania socjalne w Miliczu mają powstać do jesieni tego roku. Wciąż jednak w gminie brakuje około 100 lokali dla tych, którzy czekają na listach rezerwowych.

tak wyglądały lokale w wyburzonym budynku 

 

REKLAMA
Reklama