Grozili, że będą obcinać jej palce (Posłuchaj)

Dominik Panek | Utworzono: 2009-04-16 13:28 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Fot. Dominik Panek

Przed wrocławskim sądem ruszył proces w sprawie ubiegłorocznych wydarzeń na Krzykach. Bandyci porwali córkę biznesmena sprzed jej domu. Zażądali 1,5 mln zł okupu dostali 700 tys.

Bandyci szczegółowo opisywali później przygotowania do porwania. Wstrząsające wyjaśnienia z 11 września 2008 r. złożone przez Aleksandra R. odczytuje sędzia Mariusz Wiązek. Tomek, który się pojawia w opowieści to Tomasz L., drugi z oskarżonych:

Policjanci uwolnili zakładniczkę zaraz po przekazaniu pieniędzy i zatrzymali porywaczy. W czasie pościgu za bandytami musieli użyć broni.

Dodatkowo prokuratura oskarżyła mężczyzn o dwa napady na banki, podczas których zrabowano prawie 150 tys. zł. Prokuratura oskarżyła też ich znajomego, który miał wiedzieć o planowanym porwaniu, a nie powiadomił ani policji, ani prokuratury.

Dziś przyznali się do winy ale odmówili składania wyjaśnień. Poszkodowana kobieta nie pojawiła się w sądzie.

 

 

REKLAMA
Dźwięki
Nagranie Radia Wrocław

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama