Spór, polemika, dialog: Dolny Śląsk – region bez tożsamości?

| Utworzono: 2018-05-22 20:08
A|A|A

fot. archiwum radiowroclaw.pl

O tym wszystkim dyskutowaliśmy w programie „Spór, polemika, dialog". Gośćmi Radia Wrocław byli: dr Kamila Kamińska (Stowarzyszenie Edukacji Krytycznej, Instytut Pedagogiki Uniwersytetu Wrocławskiego), dr Dawid Krysiński (Instytut Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego), prof. Krzysztof Ruchniewicz (szef Centrum im. W. Brandta we Wrocławiu, niemcoznawca, autor m.in. książki „Krzyżowa ponownie odczytana").

REKLAMA
Dźwięki

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Andreas
2018-05-28 08:07:51
z adresu IP: (178.212.xxx.xxx)
Ocena: -1
Logika RW i komunistyczna propaganda RW. RW wyznaję zasadę że jeżeli mysz urodzi się w stajni to jest koniem :)
~Za Bug i terażniejszość.
2018-05-26 17:48:09
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 1
A teraz banalne stwierdzenie. Jak jakies stado szympansów przesiedla się za rzekę, to więcej uwagi poświęca wspominkom jak było dawniej za rzeką, czy więcej uwagi skupisa na utrzymaniu nowego terytorium? I proszę mi nie obrażąć szympansów, które sa zaraz po ludziach, drugim najmądrzejszym gatunkiem na Ziemi.
~wasal mojego wasala itp.
2018-05-26 17:42:04
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 2
Dobrze. Cały czas mi nachodzą nowe myśli do tego super ważnego tematu, lekceważonego przez dolnoślązaków o czym świadczy nikła liczba komentzarzy. A zatem. Ci, którzy wypowiadają się w studio myslą, że tożsamość może być w oderwaniu od woli (nie mylić z miejscowościami). Oni myslą, że jesteśmy tacy jacy jesteśmy, i to właśnie jest tożsamość. Oni myslą, że mit Mieszka I zbudował się sam. Oni myslą, że mit Fryderyka II zbudował się sam. Oni myślą, że nasza tożsamość jest taka, jak ludność napłynęła na Dolny Śląśk. Przecież to wasalska mentalność...
~granica/Dolny/Górny Śląsk
2018-05-26 05:59:01
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: 2
Wpiszcie sobie w wyszukiwarkę - granica między Dolny i Górnym Śląskiem, forum. Historycznie przebiega ona Ścinawą Niemodlińską, Nysą Kłodzką i rzeką Stobrawą. Takie miejscowości jak Nysa, Brzeg, Kluczbork to Dolny Sląsk, nie tylko historycznie, ale i dziś ekonomicznie. Taki twór jak województwo opolskie jest sztuczny. Rewindykacja granic województwa dolnośląskiego, to jeden z najlepszych sposobów budowania tożsamości. Tozsamość buduje się bowiem w oparciu o jaką ideę, walkę, a nie o ciepłe kluchy i wspominki jak było za Bugiem i jak to tu jest tajemniczo. Tak mogli robic tylko przesiedleńcy i ich dzieci ewentualnie - to zupełnie normalne. Ale nowe pokolenia powinny myśleć jak zasiedlić do korzeni tę ziemię, aby była ona nasza tak samo, jak Małopolska jest krakowian. Nie widzę powodów by tak nie robić. Co więcej uważam za poważne uchybienie względem tej ziemi i Polski brak bardziej stanowczych działań w tej materii.
~Po przesłuchaniu
2018-05-25 18:41:59
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 1
Dyskusją jestem zawiedziony, choć nie zniesmaczony. Jest pewna logoka działań. Skoro nie da sie inaczej, to trzeba zacząć od formalności. A mianowicie od nazewnictwa administaryjnego. Bądźmy Śląskiem, a nie Dolnym Śląskiem! A dlaczego nie? Przecież to prawda. Serce Śląska jest w okolicach Góry Ślęży i Wrocławia, a nie wokół Katowic! Tak jest historia! I właściwie na tym mógłbym zakończyć. Warszawa moim zdaniem wykorzenia tym obecnym nazewnictwem naszą dzielnicę. Był czas PRL, ale się skończył. Dziś nie ma żadnej realnej podstawy nazywać Górny Śląsk Śląskiem, a Dolny Śląsk, Dolnym. Jeśli dolnoslązakom narzuci się taką narrację jaką przedstawiłem (walkę o nazwę Śląsk), to samo to w sobie będzie procesem budowania tożsamości. I właściwie tyle. A to wszystko w połączeniu z tym co napisałem w poprzednim poście. I jeszcze raz. Na prawdę jestem zawiedziony dyskusją. Jedyne co do mnie przemawia, że ten region jest nieodkryty. Reszta, to mowa trawa...
~przed
2018-05-24 15:36:44
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: 4
Napiszę koment przed odsłuchaniem. Teraz. I drugi po odsłuchaniu. A zatem. Istnieje potencjał na tożsamość. Do początków 14 wieku Śląsk był w szeroko rozumianej Polsce (sprawa załatwiona - tylko nagłaśniać, np. zadbac w końcu o największy zabytek Wrocławia - mury zamku na Ostrowie Tumskim), do 17 wieku żyli tu w dużej liczbie Polacy, za panowania pruskiego było ich coraz mniej. Najszybciej zniemczyły się warstwy wyższe, najpóźniej niższe. I teraz mamy dylemat. Polska przecież wielbi szlachtę, a nie chłopów...oj spory dylemat. We Wrocławiu az do końca 19 wieku musiał w sklepie pracować choć jeden pracownik, który mówił po polsku ze względu na podwrocławską klientelę ze wsi. Uwazam, że Warszawa próbuje nam narzucić kresowa tożsamość, ale to się w żaden sposób nie utrzyma. Wygina dzieci przesiedlencow i to będzie na tyle tożsamości. Nasza tożsamość musi być zbudowana na polskości politycznej do 14 wieku, polskości etnicznej do 17 wieku i walczącej polskości do 1945 roku. A po wojnie też już jesteśmy to całkiem długo, więc korzenie sa zapuszczane. Kresowość, to tylko jeden z elementów powojennego Dolnego Śląska. Temat jest faktycznie istotny i nawet taki Mateusz primero ministro nie ma o tym bladego pojęcia. A studiował historię!
Reklama