Kolumbia, kraj kontrastów. Walkę mają we krwi

Jan Pelczar | Utworzono: 2018-06-24 07:47 | Zmodyfikowano: 2018-06-24 08:54
A|A|A

zdjęcia: Flickr

Jak opowiadała nam wrocławska podróżniczka Maria Sobol w Bogocie, by wsiąść do zatłoczonego autobusu, trzeba się bić:

Maria dodaje, że codzienność jest w Kolumbii tak niezwykła, że można lepiej zrozumieć „Sto lat samotności" Marqueza:

Na wybrzeżu można zetknąć się z kosmicznie wyglądającymi mieszkańcami.

Według podróżników Kolumbia to najlepszy amerykański kierunek dla tych, którzy polubili wypoczynek w Azji, ponieważ, niczym Tajlandia, ulicznym jedzeniem stoi.

ZOBACZ KONIECZNIE: Czy Polacy zagrają dziś z Kolumbią na miarę możliwości i naszych oczekiwań?

Dla turystów to także kraj kawy i karnawału. Wrocławianka Teresa Chudecka opisuje Kolumbię jako kraj kontrastów:

Kolumbijczycy dumni są m.in z Shakiry. Stawiają piosenkarce pomniki i cieszą się, gdy turyści przyznają, że doskonale znają ich rodaczkę.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama