Spór, polemika, dialog: Studium przypadku A4. „W Polsce traktujemy drogi jako koszt, a nie inwestycje”

Dariusz Wieczorkowski, dwie | Utworzono: 2018-06-26 09:57 | Zmodyfikowano: 2018-06-26 09:57
A|A|A

(fot. archiwum Radia Wrocław)

Autostrada A4 to poniemiecka droga, która momentami nie spełnia autostradowych standardów - ma tylko po dwa pasy ruchu i to bez pobocza. Niemal każdego dnia tworzą się na niej wielokilometrowe zatory, a wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie będzie tylko gorzej. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że po 2023 r. autostrada A4 zyska dodatkowy pas, a być może równolegle biegnącą nitkę. To jednak nie brzmi zbyt optymistycznie wobec wyników badań przeprowadzonych dla GDDKiA, z których wynika, że za 15 lat natężenie ruchu w okolicach Wrocławia będzie dwukrotnie większe niż obecnie i będzie wynosić ponad 100 tys. samochodów na dobę.

- Droga A4 to przede wszystkim fragment trasy międzynarodowej A40. Była to pierwsza trasa w Polsce, która miała dwie jezdnie ruchu po dwa pasy, miała węzły. Więc tak naprawdę, była to autostrada, która spełniała swego czasu wszystkie normy – przypomniała w audycji Magda Szumiata z GDDKiA. - Teraz widzimy, że jest potrzeba jej przebudowy. Natężenie ruchu jest duże i wzrasta z roku na rok – dodała.

Wyczerpująca się przepustowość

- Wiadomo, że dzisiaj ta droga nie spełnia swoich standardów, wyczerpuje się jej przepustowość – ocenił Maciej Zathey, Dyrektor Instytutu Rozwoju Terytorialnego. Zwrócił także uwagę, że natężenie ruchu nie jest rozłożone równomiernie na całą dobę, tylko koncentruje się w godzinach szczytu, co powoduje powstawanie największych korków. - Organizacja ruchu na tej drodze jest taka, że nie jesteśmy w stanie przeprowadzić tego ruchu bezkolizyjnie - mówię tutaj o geometrii drogi, zjazdach, które nie spełniają tych wymagań, a także o bramkach poborów opłat w Krajkowie, które też przyczyniają się do powstawania zatorów i opóźnienia w przejeździe – komentował i przyznał, że cały odcinek A4 od Krzywej, czyli od węzła, gdzie A18 krzyżuje się z A4, aż do zjazdu w Krajkowie to odcinek, który ulega permanentnym zatorom.

Zdaniem gościa programu, bramki na autostradach „nie powinny istnieć”, bo jak ocenił, to przestarzały system poboru opłat. – Jakiś system oczywiście powinien istnieć, to naturalne rozwiązanie funkcjonujące w większości krajów europejskich, ale są bardziej rozwinięte i nowoczesne sposoby, a nie tak przestarzały, wręcz średniowieczny system poboru myta – komentował.

Gościem audycji był także kierowca wyścigowy Lukas Drozdowicz. - Bardzo dużo jeżdżę ostatnio po Tajlandii. Tam to jest w ogóle inna historia, ponieważ nie klasyfikuje się dróg, czy to jest autostrada czy droga ekspresowa – mówił. - Należy jednak pamiętać, że zarówno tam, jak i u nas, jeżeli jedziemy po drodze, niezależnie, czy to autostrada czy droga ekspresowa, to pewne elementy bezpiecznej jazdy są wspólne – podkreślił i dodał, że bardzo ważne jest, aby zwracać uwagę na pewne elementy, stosować się do oznaczeń drogi. - Jeżeli ograniczenie jest do 140 km/godz., a my jedziemy taką drogą przez długi dystans, przejeżdżamy przez wiele województw, zmienia się pogoda, tworzą się mgły, to nie zawsze to 140 km/godz. to prędkość, która jest bezpieczna – zaznaczył Drozdowicz.

Autostrada A4 to nie autostrada

Dziennikarz Radia Wrocław Piotr Czyszkowski zwrócił uwagę, że zgodnie z ustawą autostrada A4 nie jest autostradą. Wyjaśnił, że aby taka droga miała prawo nazywać się autostradą, musi mieć przynajmniej dwa pasy ruchu w jednym kierunku oddzielone pasem zieleni i musi mieć wyznaczony pas awaryjny. - Paradoks jest taki, że nowo oddana droga S8 jest dużo lepsza i dużo bezpieczniejsza. Ta autostrada nie wybacza błędów kierowcom. Dzisiaj nie ma dnia, żebyśmy nie mówili o tym, że coś się na tej drodze wydarzyło i coraz częściej dochodzi tam do wypadków śmiertelnych – podkreślił. - Kiedyś jadąc tą drogą pokusiłem się o taką wyliczankę - 7 na 10 samochodów, które mnie mijały z naprzeciwka, to były tiry - dodał.

Podinspektor Leszek Konefał przyznał w Radiu Wrocław, że policja dostrzega problem. - Podjęliśmy działania, szczególnie na tym newralgicznym odcinku między Wrocławiem a Legnicą, i ukierunkowaliśmy policjantów na respektowanie przez kierujących samochodami ciężarowymi obowiązku stosowania się do znaku B-26, czyli zakazu wyprzedzania – powiedział i dodał, że w efekcie, w ciągu roku funkcjonariusze nałożyli na kierujących ponad 2200 mandatów. - Jadący tą drogą mogą spodziewać się policjantów nie tylko w radiowozach oznakowanych, ale także nieoznakowanych – zaznaczył.

Program budowy dróg

Goście audycji „Spór, polemika, dialog” zastanawiali się także w audycji nad tym, dlaczego przez tyle lat nie udało się zmodernizować drogi A4. - Tak naprawdę inwestycje na Dolnym Śląsku to przede wszystkim drogi ekspresowe - S3, czy oddana w zeszłym roku S5. Tak naprawdę to są budowy nowych dróg, natomiast tutaj wchodzi w grę przebudowa – analizowała Magda Szumiata. Przypomniała, że aby można było przebudować drogę, musi się ona znajdować w programie rządowym. - Wpisanie drogi A4 do programu jest celem, do którego dążymy. Chcielibyśmy, żeby to się stało chociaż po roku 2023 r., czyli w nowym programie. Obecna perspektywa nie przewiduje tej inwestycji – mówiła w programie.

Szumiata przypomniała, że trwa budowa trasy S3 do granic państwa, do Lubawki. Jednak zdaniem gości Radia Wrocław, połączenie tych dróg spowoduje, że ruch na A4 będzie jeszcze większy.

- Decyzje podejmowane są w Warszawie, GDDKiA za to odpowiada – mówił Maciej Zathey. - Mamy oczywiście oddział we Wrocławiu, który dostaje pewne wytyczne z centrali i ma plan budowy, który jest przyjmowany przez Radę Ministrów. Od wielu lat, niezależnie od tego, jaki był rząd, ten odcinek między Legnicą a węzłem Bielańskim był traktowany po macoszemu – uważa gość audycji.

Zdaniem Piotra Czyszkowskiego, autostrada A4 jest „doskonałym przykładem na to, jak w Polsce traktujemy system komunikacyjny i całą infrastrukturę”. - To bardzo ładnie pokazuje, że brakuje nam w Polsce wizjonerów. Po remoncie z 2002 r. ta droga stanęła. Problemem jest to, że w Polsce traktujemy drogi jako koszt, a nie inwestycje – komentował.

Będzie odcinkowy pomiar prędkości?

Podinspektor Leszek Konefał podkreślił, że na blisko 200-kilometrowym dolnośląskim odcinku autostrady A4 liczba wypadków nie jest tak duża, jak na innych drogach. – W tym roku mamy cztery ofiary śmiertelne – zaznaczył. – Wnioskujemy, wspólnie z GDDKiA i ITD, o to, żeby zainstalować tam odcinkowy pomiar prędkości – mówił w Radiu Wrocław. Podkreślił, że nie chodzi o nadmierne  ograniczenie dozwolonej prędkości, lecz o jej respektowanie. Jak oceniła Magda Szumiata, odcinkowy pomiar prędkości może być wprowadzony jeszcze w tym roku.

POSŁUCHAJ:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Realista
2018-07-09 17:50:04
z adresu IP: (109.207.xxx.xxx)
Ocena: 3
Na A4 jest cyrk idiotów łamiących ograniczenia prędkości i niezachowujących bezpiecznej odległości od samochodów. Za mało jest tam interwencji Policji i za mało kar. Stąd te ofiary śmiertelne. Z poczucia bezkarności i głupoty. Więcej Policji, więcej radarów mniej ofiar.
~Tomek
2018-07-05 07:16:16
z adresu IP: (93.175.xxx.xxx)
Ocena: 1
Niech kierowcy zdejma nogę z gazu, to na pewno będzie łatwiej jeździło się ta trasą. Szerokiej drogi.
~molo
2018-06-30 07:37:11
z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Ocena: 0
Poproś Kulczyków o budowę nowej A4 Bis
~Kaśka
2018-06-27 21:33:19
z adresu IP: (93.175.xxx.xxx)
Ocena: 0
Będą pieniądze, to będzie przebudowa. Jak rząd nie da kasy, to logiczne, że nic się nie zrobi. Każdy bije pianę, ale realia są realiami. Przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Teraz stawiają na nowe drogi. I tak dużo się u nas dzieje. A A4 jest jaja jest. Przestrzeganie przepisów to podstawa! Szerokość!
~%%%
2018-06-27 19:58:26
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 0
Ile wypadków na A4 powodują lub są współwinni kierowcy TIRów? No właśnie ile forumowiczu o nicku molo? Masz dane? Bo z tego co pamiętam, to najwięcej wypdków powodują kierowcy osobówek. Oczywiście procentowo i liczbowo. Chyba ze się cos zmienilo?
~~obserwator
2018-06-27 09:13:24
z adresu IP: (62.141.xxx.xxx)
Ocena: 1
Nie rozbudowywać A4 Zbudować nową trakcję wg mnie na północ od wrocławia: przejąc ruch z S5i S8 od Sycowa, Trzebnica, Prochowice lub Wołów Chojnów i połączyć się na skryzżowaniu z A18. Zbudować od nowa 2-3 pasmówkę może być ekspresówka nie autostrada. Przejmie ruch z Warszawy, Poznania, Zagłębia Miedziowego. Nie będzie utrudnień na obecnej zakorkowanej A4. Taka rozbudowa to kilka lat. Wyłączenie 1 pasa na obecnej A4 to same korki. a jeszcze jakiś wypadek? Na pewno koszty większe,ale patrząc perspektywicznie taka dodatkowa dorga pomiędzy A2 i A4 na zachód była by bardzo praktyczna
~Adam
2018-06-26 23:22:30
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: 4
Po raz kolejny pytam. Czy Radio może zrobić porównanie ile Państwo ciągnie od kierowców podatków rocznie vs to ile wydaje. Jestem bardzo ciekaw czy wszystkie pieniądze ida ma drogi.
~molo
2018-06-26 20:13:13
z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Ocena: 1
Pilna potrzeba realizacji A4 BIS, bo wkrótce TIRy jadące na trasie wschód - zachód Polski :Jędrzychowice - Korczowa - zmiotą obecną A4
~3 pasy na Śląsku!
2018-06-26 19:10:44
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 2
3 pasy na autostradzie to minimum i nie należy czekać łaskawie do 2023 roku tylko naciskać. Premier z Wrocławia gdy zostanie przyciśnięty, to cos tam zrobi szybciej. Wystarczy mu wjechać na ambicję dostrzegalną w ogólnopolskich mediach. Przeciez on nic nie zrobił dla Wrocławia. Nie kocha swojego miasta? W ta mańke należy pójść i należy, to puścić w obieg w Warszawie. Decyzja polityczna to jest już połowa sukcesu, jeśli nie więcej. Trzeba iec tylko trochę więcej rozenzania, wiary w siebie i we własne możliwości. Cieżarówki powinny mieć jak najbardziej możliwość wyprzedzania (na 3 pasach to bardziej oczywiste), także na 2 pasach. To jest tylko kwestia wyboru komu ma być lepiej. Osobówkom czy ciężarówkom? Ja nie jestem kierowca ciężarówki, ale nie widzę powodu dlaczego mam być uprzywilejowany do kogos kto jeździ więcej niż ja, dojezdzający. Można zastosować nakaz zwolnienia przez wyprzedzaną ciężarówkę w ciągu 20 sekund od momentu rozpoczęcia wyprzedzania przez samochód wyprzedzający. Ale jak powiadam. 3 pas w 80 procentach zlikwiduje ten problem.
~Wojtek
2018-06-26 17:54:42
z adresu IP: (194.9.xxx.xxx)
Ocena: -1
Poczytajcie lepiej co da zwiększenie pasów na autostradzie - zakorkowany Wrocław. Ja też czekałem na wielopasmowe ekspresowe wylotówki z Warszawy. Efektem są 10 razy większe korki w mieście - to co stało na wlocie do miasta rano, teraz wjeżdża ekspresowo i już od 7 są mega korki - dawniej aleje Jerozolimskie stały od 8:30-9. Teraz nawet w sobotę można się władować w korek na 5 km. Należy zwalczać osadnictwo pozamiejskie (codzienne dojazdy do pracy w mieście ze wsi). To patologia trująca środowisko, USA na to cierpi i mają ogromne problemy przez to (zabetonowali sobie pół kraju)
~Mecenas
2018-06-26 15:54:42
z adresu IP: (50.254.xxx.xxx)
Ocena: 0
Oplata dla tranzytu na granicy, dla reszty z rejestracja samochodu i spokoj. Do tego A4 kolo W-wia powinna miec minimum po 4 pasy w kazda strone i wiecej zjazdow do miasta. Kiedys byly zjazdy na Wysoka, Zorawine itd. ale oczywiscie przez nieudolny system oplat zjazdy zlikwidowano i teraz korki na Bielanach.
~Andrzej
2018-06-26 15:05:22
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: -3
Kiedy do tych matołów z GDDKIA dotrze fakt, że to właśnie stawianie zakazów wyprzedzania dla ciężarówek powoduje powstawanie zatorów i niebezpiecznych sytuacji na drodze. Stłoczone na prawym pasie utrudniają wjazd i zjazd z autostrady, osobówki próbując zjechać wciskają się między nie zmuszając do hamowania, co powoduje, że ktorystam z kolei nie jest już w stanie na czas się zatrzymać . Za chwilę będzie u nas tak jak w Niemczech, gdzie bezsensowne kolejki ciężarówek ciągną się kilometrami, a jeden lub dwa pozostałe pasy są wolne. Myślenie nie boli...
~WD 40
2018-06-26 14:49:32
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 0
Po pierwsze: bramki won! Po drugie: patrole, patrole, patrole. Fotoradar nie wystawi mandatu za chamstwo. Po trzecie: TIRy na tory - nie ma powodu, by TIR jadący od granicy do granicy niszczył drogi, jak może jechać na lawecie kolejowej. Ale dla pana Premiera firmy transportowe to skarb narodowy i na systemowe rozwiązanie nie ma co liczyć. Przypomnę tylko, że TIRy jeżdżą na oleju napędowym a pociągi są elektryczne.
Reklama