Siła dolnośląskiego pszczelarswa

Leszek Mordarski | Utworzono: 2018-09-16 00:01
A|A|A

O sile dolnośląskiego pszczelarstwa świadczy fakt, że to właśnie tu została wydana pierwsza niemiecka książka o hodowli pszczół. W Zgorzelcu w 1568 opublikował ją niejaki Nickel Jacob.

Cenione przez pszczelarzy wrzosowiska pojawiły się na Dolnym Śląsku pod koniec XIX wieku, wraz z pruskim wojskiem, które w okolicach Świętoszowa zlokalizowało swój poligon o powierzchni prawie 10 tysięcy hektarów. Służył on wrocławskiemu garnizonowi. Intensywna eksploatacja lasu doprowadziła w roku 1900 do potężnego pożaru, który strawił prawie 2 tysiące hektarów powierzchni porośniętej drzewami. Na spalonej ziemi wyrosły wrzosowiska.

Wielowiekowe tradycje pszczelarstwa kontynuują Polacy, którzy przybyli na te ziemie z Kresów Wschodnich. To dzięki ich zabiegom 15 września 2005 roku wciągnięty a dwa tygodnie później oficjalnie zatwierdzony "Miód wrzosowy z Borów Dolnośląskich" został wpisany na unijną Listę Produktów Tradycyjnych.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama