Sanepid i służby powiedziały "dość". Dlatego teraz połączą szpitale. "Nie wszyscy chcą się przenosić"

Elżbieta Osowicz, mk | Utworzono: 2018-10-03 06:28 | Zmodyfikowano: 2018-10-03 06:35
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

O tej przeprowadzce mówiło się od dawna. Decyzja była przekładana, ale ostatecznie - jak tłumaczy dyrektor USK Piotr Pobrotyn - dłużej nie da się tego odwlekać:

Decyzję o restrukturyzacji zaakceptował już senat Uniwersytetu Medycznego. Profesor Romuald Zdrojowy dodaje, że uczelnia nie miała wyboru:

Na Borowską przeniosą się tak zwane kliniki zabiegowe. Z przeprowadzki cieszy się kierownik kliniki urologii i chirurgii i urologii dziecięcej profesor Dariusz Patkowski:

Ale nie wszyscy się cieszą - dla niektórych to nie przeprowadzka czy restrukturyzacja, ale likwidacja. Tak o planach mówi miedzy innymi kierownik kliniki chirurgii przewodu pokarmowego i chirurgii ogólnej profesor Krzysztof Grabowski. Jego zdaniem remontowany niedawno blok operacyjny nie stwarza zagrożenia:

O tym, że kliniki są potrzebne, świadczą liczby. Jeszcze kilka lat temu rocznie operowanych było po kilka tysięcy pacjentów - w ostatnim roku tych zabiegów było mniej. Kierownicy klinik chirurgicznych o sytuacji zaalarmowali wojewodę i NFZ. Napisali też list otwarty do władz uczelni:

Zapewne do Państwa docierają informacje, że przenosimy się na ulicę Borowską i pewnie też myślicie, że niedługo z całym zespołem tam będziemy. Otóż zapowiadana alokacja wiąże się niestety z likwidacją w/w Klinik, mających swoją długoletnią historię i znaczny dorobek. Przeniesienie to ma przyjąć formę alokacji tylko 4 chirurgów z każdej Kliniki do klinik chirurgicznych na ul. Borowskiej. Prof. K. Grabowski z 3 chirurgami ma zostać przeniesiony do Kliniki kierowanej przez prof. W. Kielana, natomiast dr hab. Paweł Domosławski z 3 chirurgami do Kliniki kierowanej przez prof. J. Rudnickiego. Pozostali chirurdzy będą przeniesieni do Centrum Symulacji, gdzie będą mogli prowadzić tylko działalność dydaktyczną w oparciu o istniejące tam warunki i fantomy. Chirurg, który nie będzie miał możliwości operowania pacjentów na pewno zrezygnuje z pracy na Uczelni, gdyż dydaktyka może być tylko częścią jego zawodu, brak możliwości leczenia operacyjnego pacjentów stanowi dla chirurga tzw. śmierć zawodową.

Obaw o ograniczenie dostępu nie ma profesor Zdrojowy. Jego zdaniem istniejąca baza będzie lepiej wykorzystana. Choć nie ukrywa, że będzie ciaśniej:

Rozwiązaniem docelowym byłaby budowa pawilonu C, o której mówi się od wielu lat:

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~redor
2018-10-04 09:16:53
z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Ocena: -7
budynki szpitali po 60-tu latach powinny być burzone - utylizowane
~Wrocławianka
2018-10-03 13:52:20
z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
Ocena: -9
Zdecydowanie uważam, że wszystkie Kliniki mają być na ul. Borowskiej ...jest to bardzo mądra decyzja, Kliniki nie mogą być " kurnikiem " tylko mają mieć przestrzeń, ażeby pacjenci mieli komfort pobytu w szpitalu .
~Bibcio
2018-10-03 13:11:55
z adresu IP: (46.134.xxx.xxx)
Ocena: 17
Nie jest to przenoszenie tylko likwidacja klinik chirurgicznych. Nie ma miejsca na borowskiej na dodatkowe 50 łóżek, które poprostu znikną. Jeśli cały budynek nie nadaje się do użytku dlaczego ma tam powstać zakład opiekuńczo-leczniczy wg informacji które są dostępne w wrześniowym wydaniu gazety uczelnianej ?? Czy dla tych pacjentów zagrożenia nie ma ??
~tadeusz
2018-10-03 12:56:55
z adresu IP: (87.105.xxx.xxx)
Ocena: 15
Borowska proszę zapomnieć.Czeka się po trzy lata na łóżko,a pacjęta wszyscy mają w nosie zero badań zero opieki,Profesor patrzy tylko z jakiej choroby najlepiej fundusz płaci Diabetologia
~gość
2018-10-03 12:36:59
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 13
Borowska to stan umysłu. Nie trafiajcie tam bo to prawdziwy horror. Polecam udawać się z alkomatem , ponieważ personel czasem lubi - wiecie co .
~basia
2018-10-03 10:41:53
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 22
i ja się nie dziwię bo szpital na ul.Borowskiej nie cieszy się najlepszą opinią.Szpital moloch lekarze z tytułami mają w nosie pacjentów.Na ul.Skłodowskiej może warunki gorsze ale pacjent to pacjent a nie piąte koło u wozu
Reklama