Andrzej Duda we Wrocławiu. Wręczył polskie obywatelstwo żołnierzowi AK z Żytomierza

Piotr Kaszuwara, DUW, Radio Wrocław, el | Utworzono: 2018-10-27 14:16 | Zmodyfikowano: 2018-10-27 14:25
A|A|A

Fot: DUW/ P. Kaszuwara

Prezydent w swoim przemówieniu przypomniał życiorys żołnierza, który po wojnie i po latach spędzonych w łagrze nie mógł wrócić do kraju i do rodziny, więc osiadł na stałe w Żytomierzu na Ukrainie:

W maju 2008 roku Franciszek Jakowczyk otrzymał Kartę Polaka, a 14 października 2005 został wyróżniony medalem ProMemoria za zasługi w okresie II wojny światowej. We Wrocławiu mieszka od stycznia tego roku. Dziś w trakcie uroczystości nie krył wzruszenia:

Franciszek Jakowczyk to były żołnierz Armii Krajowej, syn ziemi wołkowyskiej, od stycznia 2018 roku zamieszkały w miasteczku Dołbysz w obwodzie żytomierskim na Ukrainie. Obecnie mieszka z siostrą we Wrocławiu.

Urodził się 12 maja 1928 roku w Samołowiczach obok Pacewicz (gmina Piaski, powiat Wołkowysk). Ojciec Włodzimierz był wojskowym i w czasach I Wojny Światowej służył w armii Piłsudskiego. Matka Anna była nauczycielką historii w szkole wiejskiej. W 1939 r. Samołowicze zostały okupowane przez wojska radzieckie. Mieszkańców wsi wysyłano na Sybir, czerwoni komisarze zabierali cały dobytek i przejmowali gospodarstwa domowe. W 1941 roku do wsi i okolic po Sowietach przyszli nowi okupanci, Niemcy.

Od 1943 roku zaczyna się walka Franciszka Jakowczyka ps. "Karny" w szeregach Armii Krajowej, pod dowództwem oficera Armii Krajowej – Alfonsa Kopacza, pseudonim „Wróbel”. Od 1944 roku, po tym jak okupanta niemieckiego zastąpił radziecki, grupa „Wróbla” wykonywała operacje likwidacji organizatorów kołchozów, szefów rejonowych komitetów partii komunistycznej i innych prominentnych przedstawicieli władzy radzieckiej. Ostatnią akcję likwidacyjną przeprowadzono w 1948 roku.

25 kwietnia „Karny” został schwytany i przewieziony do więzienia w Wołkowysku, a potem do Grodna. Przeszedł brutalne śledztwo, skazany na 25 lat łagrów. W 1948 roku jesienią został wysłany do łagru w Autonomicznej Sowieckiej Socjalistycznej Republice Komi, do miasta Inta. Tam od początku razem z kolegami planował ucieczkę, którą 4-osobowej grupie udało się zorganizować w 1950 roku. W trakcie miesięcznych obław stracił 3 kolegów, a sam ukrywał się przez kolejne tygodnie. Po schwytaniu odbył się nad nim sąd z wyrokiem śmierci, ale Moskwa zastąpiła wyrok śmierci 25 latami pozbawienia wolności, z których 10 lat spędził w więzieniu.

W 1955 roku został przeniesiony z Inty do miasta Władimir. Tam siedział do 1963 roku, potem wysłany do Mordowskiej ASRR, stacja Pot’ma, ITK-196 (poprawczy obóz pracy nr 196), w którym przebywał do 27 sierpnia 1969 roku. Nie mógł skorzystać jak inni jego koledzy z umowy o repatriacji ze względu na ciężką zbrodnię przeciwko narodowi ZSRR, jak napisano mu w piśmie.

Po zwolnieniu się z łagru nie został wpuszczony do Polski, gdzie już była cała jego rodzina. Zamieszkał zatem w Dołbyszu na Żytomierszczyźnie, gdzie mieszka dużo Polaków. Tam założył rodzinę. Do 2018 był w Polsce 2 razy, po zmianach politycznych w ZSRR, głównie z powodu bardzo skromnej emerytury, z której nie było go stać na wyjazdy. W maju 2008 roku Franciszek Jakowoczyk otrzymał Kartę Polaka, a 14 października 2005 został wyróżniony medalem ProMemoria za zasługi w okresie II wojny światowej.

W 2016 roku ukazał się w polskiej gazecie na Białorusi - „Głos znad Niemna” - wywiad z Weroniką Sebastinanowicz, który przeczytał Pan Franciszek. Telefonicznie skontaktował się z  pułkownik, razem z jej bratem byli w tym samym oddziale i doskonale pamiętał młodą Weronikę, jako łączniczkę. Dzięki temu Stowarzyszenie Odra-Niemen uzyskało kontakt do pana Franciszka i delegacja dwukrotnie odwiedziła bohatera, a po śmierci jego żony zorganizowano przyjazd do Wrocławia. Franciszek Jakowczyk: „Żyję nadzieją, że Polska o mnie nie zapomni, jak ja o niej nigdy nie zapomniałem i nie zapomnę, i że wreszcie zwycięży sprawiedliwość. Nie byłem jej synem marnotrawnym, lecz byłem patriotą, i ona też przypomni sobie o mnie, który walczył o jej wolność z bronią w ręku.”

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Василь
2018-10-29 21:10:24
z adresu IP: (192.38.xxx.xxx)
Ocena: 0
Ми украинци помагали ему помагали як могли ..це польский герой .який начав войну з 15 рокив
~uytryu
2018-10-28 07:10:31
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 4
Kodomitom i ubywatelom ... serdeczne ... życzenia .... . Raz sierpem raz młotem czarwoną hołotę.
~Jan Sadowski
2018-10-27 23:14:26
z adresu IP: (188.147.xxx.xxx)
Ocena: -3
Budyń i świta pojechali na wycieczkę. Szkoda że za nasze pieniądze.
~Andre
2018-10-27 17:27:56
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 4
PIS jest dla was jedyna nadzieja uniknięcia dalszego zadłużenia!!!
~Jan Sadowski
2018-10-27 16:55:41
z adresu IP: (188.147.xxx.xxx)
Ocena: -6
Budyń we Wrocławiu. Chyba nakręcić czas festung Breslau 2.
~Andre
2018-10-27 16:52:01
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 3
Mam dla was jedno hasło raz sierpem młotem czerwoną hołote
~bubu
2018-10-27 16:19:15
z adresu IP: (95.40.xxx.xxx)
Ocena: -2
A może Duda szykuje sobie azyl we Wrocławiu na czas rozliczeń po wyborach sejmowych ?
~ord
2018-10-27 16:05:17
z adresu IP: (95.40.xxx.xxx)
Ocena: -4
Szkoda tego AKowca że musi odbierac medal od takiego człowieka.
~WANDAR
2018-10-27 15:59:34
z adresu IP: (95.40.xxx.xxx)
Ocena: -5
NIE DO WIARY ! To jest bezprawny najazd na wolne od pisu miasto.
~były SW
2018-10-27 15:58:10
z adresu IP: (95.40.xxx.xxx)
Ocena: -3
Ale numer . Czego on szuka w mieście walki z reżimami ? Coś mu się pomyliło i to baaaardzo .
~68/4
2018-10-27 15:55:58
z adresu IP: (95.40.xxx.xxx)
Ocena: -2
a kto go wpuścił do miasta takich trzeba przyjmować przed rogatkami - SKANDAL
~Vito I
2018-10-27 15:54:42
z adresu IP: (95.40.xxx.xxx)
Ocena: -3
To skandal,żeby człowiek łamiący Konstytucję Najjaśniejszej przyjeżdżał bezkarnie do Wrocławia.
~Psie Pole róg Zakrzów
2018-10-27 15:47:21
z adresu IP: (95.40.xxx.xxx)
Ocena: -1
Jak on śmie przyjeżdżać do Wrocławia bez zezwolenia .On się tu czuje jak u siebie ! Reżiowi od Wrocławia WARA !
Reklama