Misja Wrocław: Dr Gordana Durdev-Małkiewicz z Serbii. Wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego o wojnie na Bałkanach i jej podróży do Polski

Piotr Kaszuwara | Utworzono: 2018-09-13 12:12 | Zmodyfikowano: 2018-09-13 12:12
A|A|A

fot. dr Marcin Borowski

Gordana Durdev we Wrocławiu mieszka od 2001, a nad Wisłą od 1989 roku. Jej pierwsze wspomnienia z Polski, to dworzec kolejowy w Katowicach i okropna kawa po turecku, podana w szklance z fusami oraz bardzo wysublimowane metody marketingowe stosowane w ówczesnych miejskich szaletach. Dr Gordana Durdev wspomina wojny bałkańskie z lat 90-tych i niemoc jaką czuła wtedy, mieszkając już od kilku lat w Polsce. -To, co działo się w Jugosławii, dla wielu Polaków jest do dziś niepojęte. Jeszcze mniej zrozumiałe było dla nas, którzy pamiętamy Polaków z biednego kraju, handlujących u nas na bazarach, żeby zarobić na pobyt nad morzem. Wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego mówi także o współczesnych podziałach na Bałkanach. Czy zło, które obudziło się wtedy w sąsiadach odeszło na zawsze?

Posłuchajmy:

W Misji Wrocław co tydzień poznajemy kogoś innego. Ludzi z różnych stron świata, którzy Wrocław pokochali na tyle, by się tu osiedlić, żyć, mieszkać i działać. Dodajmy, że działać aktywnie.

Są muzykami, malarzami, dziennikarzami, fotografami, przewodnikami wycieczek, mają swoje własne biznesy i wnoszą do naszego społeczeństwa coś od siebie. Dzięki swojemu działaniu łamią stereotypy i sprawiają, że dzięki nim możemy poznać najdalsze zakątki globu, a także odmienne tradycje i kultury poprzez zwyczajną rozmowę. Po polsku. Bo wielu z nich świetnie operuje naszym językiem. Są i tacy, którzy gorzej radzą sobie z "ą", "ę", "ł", czy odróżnieniem "ź" od "ż", a co dopiero "ż" od "rzy" w pisowni.

Zapraszamy w każdy czwartek po godzinie 21.05.

Piotr Kaszuwara i jego goście.

 

Zobacz także całe archiwum Misji Wrocław

oraz posłuchaj muzyki tego odcinka:

Pieśń serbska - Tamo daleko

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama