Jedyna taka atrakcja turystyczna. Kiedyś dzieło geniuszu, dziś prawie nie pozostał po niej ślad. Sowiogórska Kolej Zębata [WIDEO]

Radosław Bugajski, Piotr Czyszkowski | Utworzono: 2018-11-14 07:14 | Zmodyfikowano: 2018-11-14 09:59
A|A|A

zdjęcia, wideo: Radosław Bugajski, Piotr Czyszkowki, FOTOPOLSKA.EU, DOLNY.SLASK.ORG.PL

Projekt trasy opracowano w latach 1895–1896, prace budowlane rozpoczęto rok później, a linię kolejową oddawano do użytku w kilku etapach.

Szczególnie trudny w budowie był odcinek między Srebrną Górą a Woliborzem – wymagał m.in. wybudowania dwóch ceglanych wiaduktów (Żdanowskiego, wys. 23,8 m i Srebrnogórskiego, wys. 28 m) o łącznej długości 260 m, czterech głębokich wkopów w litych skałach i wysokich nasypów.


Prace inżynieryjne wykonywało 150 żołnierzy oddziału kolejowego z Berlina, a przy przy budowie zatrudniono ok. 300 cudzoziemców (byli to Chorwaci, Czesi, Polacy, Ukraińcy, a nawet Włosi). Maksymalne nachylenie na odcinku Nowa Wieś Kłodzka – Przełęcz Srebrna wyniosło 5%, a na odcinku Srebrna Góra – Przełęcz Srebrna nawet 6%.

I właśnie najciekawszy był odcinek między Woliborzem a Srebrną Górą, gdzie do pokonywania bardzo stromych wzniesień zastosowano na odcinku 6,6 km, trzecią, dwulistwową zębatą szynę. Była ona zamocowana na stalowych podkładach kolejowych pośrodku torowiska.


Konieczne było też zastosowanie specjalnych parowozów systemu Abta. Po wschodniej stronie Przełęczy Srebrnej zębatka miała ok. 3,2 km długości i nachylenie 60–64 promili, po zachodniej ok. 900 m i 50 promili. Ruch obsługiwały 3 parowozy systemu Abta, a średnia prędkość pociągu wynosiła tu 9,6 km/h. Dopuszczalny i możliwy był także ruch zwykłych parowozów adhezyjnych (bez napędu zębatego).

Pogarszający się stan wiaduktów oraz wykopu koło przystanku Twierdza, jak również likwidacja wielu zakładów w czasie wielkiego kryzysu światowego, spowodowały poważne kłopoty finansowe Kolei Sowiogórskiej.

Ponieważ odcinek Srebrna Góra — Wolibórz i tak nie był rentowny, ruch pociągów zawieszono w październiku 1931 r., a zębatkę i szyny na odcinku Srebrna Góra — Nowa Wieś Kłodzka postanowiono 1933 roku rozebrać.

Pochodzące z roku 1938 propozycje odbudowy linii w związku z aneksją czeskich Sudetów i chęcią stworzenia lepszych warunków komunikacyjnych dla mieszkańców okolic dzisiejszego Broumova, nie zyskały jednak aprobaty. 

Pomimo krótkiego okresu działalności Kolej Sowiogórska (Eulengebirgsbahn), zwana niegdyś potocznie „Sową” (Eule), obrosła – jak chyba żadna inna linia kolejowa na Śląsku – legendą. Przyczyniła się do tego jej niezwykła malowniczość i przede wszystkim fakt, że jako jedyna kolej na Śląsku miała odcinek zębaty.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Zdzich
2020-12-07 17:37:51
z adresu IP: (220.124.xxx.xxx)
Ocena: 26
Rozebrać wszystkie tory we Wrocławiu, z których i tak nikt nie korzysta. Będzie taka sama atrakcja turystyczna jak w Jerzmanicach.Rozebrać wszystkie tory we Wrocławiu, z których i tak nikt nie korzysta. Będzie taka sama atrakcja turystyczna jak w Jerzmanicach. I wtedy nie będzie wypadków!
~Mateusz Lalka
2020-12-07 17:35:44
z adresu IP: (119.196.xxx.xxx)
Ocena: 25
Zburzyć wiadukty, szyny sprzedać na złom i zasadzić las. Będzie piękna przyroda, a nie że idziesz i możesz cegłą dostać w łeb.
~Tomasz Warszawski
2020-12-07 17:34:03
z adresu IP: (174.6.xxx.xxx)
Ocena: 36
Urząd Marszałkowski tak przejmie i wyremontuje tę linię jak wyremontował linię do Lwówka, którą zaoral, a wcześniej Rachwalski jako prezes Kolei Dolnośląskich wygasił frekwencję w pociągach. Z remontem peronu 2 w Sędzisławiu brandzlowali się przez 5 lat. W Jeleniej Górze, po modernizacji za miliony, przez lata nie potrafili wstawić kawałka urwanej rynny, siedziska czy zbitej szybki. Przez ich niedbalstwo padły wiaty w BG Wschód, Sędzisławiu czy Bartnicy, urżnięto kładkę w Kłodzku Głównym na drugą stronę torów. Taki to gospodarz od 7 boleści. 283 była przez UMWD zaniedbywana przez całe dziesięciolecia; poza jakąś drobną wymianą najbardziej spróchniałych podkładów, wycinaniu gałęzi ze skrajni czy czyszczeniu rowów niewiele się tam działo, a ostatnio nawet już tego nie robili. Jakoś wtedy ta łajza z wiochy pod Wągrowcem nie robiła afery. A teraz wielki obrońca mostu się znalazł. A nie, sorry, zamontowali nowe oświetlenie na stacji we Wleniu, które przy braku ruchu jest potrzebne jak trupowi skakanka. Tak działa marszałek.
~Komentarz został usunięty
2020-12-07 17:29:12
z adresu IP: (112.217.xxx.xxx)
Ocena: 23
Komentarz został usunięty
~dziecko we mgle
2019-07-26 20:40:23
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: -17
Czy wrocławski Pan Konserwator nie ma tu nic do powiedzenia?Wiem że kasy to On nie ma ale ma zdolnośc do szukania inwestorów.
~dziecko we mgle
2019-07-26 20:38:17
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: -39
Pokłosie bolszewickiej mentalności ,to nie nasze niech tam się dzieje co chce,czyli nic.Tylko rozpisać przetarg na uruchomienie tej turystycznej żyły złota.
~Camil
2019-03-09 01:06:47
z adresu IP: (159.205.xxx.xxx)
Ocena: -31
Niebawem może nie pozostać nawet ślad po wiadukcie srebrnogórskim. Niestety, nie miał tyle szczęścia, co jego brat-bliźniak w pobliskim Żdanowie i obecnie (8.03.2019 r.) został otaśmowany i otablicowany informacjami o grożącym zawaleniu. A stąd już tylko krok do jego wyburzenia...
~Kryo
2018-11-15 06:55:17
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: -25
Bylismy za glupi na te wynalazki.
~Grzegorz
2018-11-14 17:30:50
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: -27
Moje ulubione dwa mosty.
~srebrna góra
2018-11-14 16:12:56
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: -37
To było odwrotnie - kolej powstała jako towarowa, a ludzi zaczęła wozić przy okazji. Potem okazało się, że więcej się wozi turystów niż węgla.
~Ben
2018-11-14 14:55:18
z adresu IP: (217.220.xxx.xxx)
Ocena: 23
Takie stare linie są idealna bazą do tworzenia infrastruktury ścieżek rowerowych. Dobry materiał na dofinansowanie i współpracę gmin
~100 lat niepodległości
2018-11-14 14:28:28
z adresu IP: (80.50.xxx.xxx)
Ocena: -26
Niestety, kolejne głupie rządy Polskie niszczą wszystko, co przerasta ich puste móżdżki. Tak się dzieje od PRL-u do dnia dzisiejszego. Ile jest takich miejscowości w naszym kraju, gdzie tępe łby zniszczyły coś, co było wartościowe, a zostało po Niemcach. W Bogatyni była wąskotorówka, którą też rozpieprzyli polscy "geniusze". A w zamian dziurawe drogi i żadnej alternatywy.
~Kłodzkie i wałbrzyskie
2018-11-14 11:20:32
z adresu IP: (185.21.xxx.xxx)
Ocena: 16
Piękne tereny totalnie zaniedbane i zapomniane. Tam czas zatrzymał się na 45 roku. Spokojnie do dziś można kręcić filmy powojenne bez dużych nakładów scenograficznych. Niestety...
Reklama