Dyrektor Opery Wrocławskiej pod lupą NIK i Urzędu Marszałkowskiego

Piotr Kaszuwara, GN | Utworzono: 2018-11-30 07:31 | Zmodyfikowano: 2018-11-30 07:37
A|A|A

Fot. Andrzej Owczarek

Spadająca frekwencja, nieprawidłowości przy wykorzystaniu dotacji, liczba podpisanych umów i błędy administracyjne, a także wysokość honorariów dla dyrygenta i działalność Fundacji na rzecz Opery Wrocławskiej - to między innymi zastrzeżenia, jakie wskazują kontrolerzy z Urzędu Marszałkowskiego we Wrocławiu. We wrocławskiej Operze zakończyła się kontrola wewnętrzna, przeprowadzona po ujawnieniu raportu Najwyżej Izby Kontroli kilka miesięcy temu. Wiele z wniosków jakie wyciągnął NIK potwierdzili urzędnicy wojewódzcy.

Choć na razie urzędnicy wyników z przeprowadzonych analiz nie ujawniają, to Marcin Nałęcz-Niesiołowski, dyrektor Opery Wrocławskiej już odniósł się do zarzutów kontrolerów marszałka:

W kuluarach mówi się o możliwym odwołaniu dyrektora Opery ze stanowiska, podobnie jak stracił je niedawno Cezary Morawski w Teatrze Polskim.

Michał Bobowiec z zarządu województwa, który teraz jest odpowiedzialny za kulturę, tłumaczy, że potrzebuje czasu na zapoznanie się z gotowymi już dokumentami:

Do radnych sejmiku dotarło także anonimowe pismo, które ma pochodzić od zespołu artystycznego. W piśmie wymieniono powody, dla których Marcin Nałęcz-Niesiołowski miałby zostać odwołany ze stanowiska. Chodzi między innymi o różnicę w wynagrodzeniach np. muzyków z orkiestry a zarobkami dyrektora, jako dyrygenta. W piśmie do radnych wojewódzkich wskazano, że czasem gaże Nałęcza-Niesiołowskiego za jeden spektakl, było kilkadziesiąt razy wyższe od przeciętnych stawek dla muzyków w Operze Wrocławskiej.

W piśmie czytamy np. że muzyk z orkiestry za spektakl dostawał 77 złotych, a ponad trzy tysiące za to samo przedstawienie otrzymywał dyrygent, którym był dyrektor Opery Wrocławskiej. Mowa jest także o zwolnieniach, nieprzedłużaniu umów, sprawach w Sądzie Pracy, a także postępowaniu w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu. Niepodpisany list zaopatrzono tytułem: Bilans działalności z perspektywy pracowników artystycznych Opery Wrocławskiej. Zakończono go apelem o odwołanie ze stanowiska Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego:

Radiu Wrocław udało się dowiedzieć miedzy innymi, że wyniki kontroli Urzędu Marszałkowskiego wskazują np. na spadającą frekwencję w Operze Wrocławskiej, czy nieprawidłowe wydatkowanie dotacji państwowych. Także na zbyt dużą liczbę dodatkowych umów o dzieło, za które Opera miała zapłacić dyrektorowi w ciągu jednego sezonu ponad 430 tysięcy złotych, oprócz stałego wynagrodzenia, które w 2017 roku wyniosło prawie 160 tysięcy złotych.

Posłuchaj całej rozmowy z dyrektorem Opery Wrocławskiej:

O całej sprawie rozmawialiśmy też w Popołudniu zDolnego Śląska:

REKLAMA
Zdjęcia

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Treściwy
2018-12-04 00:32:16
z adresu IP: (82.102.xxx.xxx)
Ocena: 12
Czy nie rozumiecie ludzie dlaczego MNN został dyrektorem? Po pierwsze, żeby zagarnąć dla „dojnej zmiany” kolejną instytucję, a władza, żeby miała swojego nadwornego kapelmistrza, a po drugie, żeby Ewa Michnik mogła spać spokojnie po nocach i nic żeby nie wyszło z tego co w operze działo się wcześniej. Kiedy dostawał to stanowisko niewielu było muzyków w kraju, którzy chcieli z nim grać. Teraz znowu wielu mu się usłużnie kłania w pas. Taki mamy teraz kraj :(
~Roger
2018-12-03 16:39:51
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 1
A co tam jeszcze robi Pan PiskOrski? Przecież ten kalejdoskop wynalazków ktoryb
~Informator
2018-12-02 14:01:32
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 12
Może drogi Marszałku czas skontrolować to co mają muzycy na pulpitach. Bo takie nn robi oszczędności, że nuty pobiera z internetu a muzycy grają z nich spektakle! Z tego też Panie wątpliwy NN się wytłumaczysz?
~Heinz Müller
2018-12-02 11:33:06
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 7
To ja decyduje o tym kim chce być w życiu i żadne ujadanie niczego tu nie zmienia. Facet jest totalnie skompromitowany. Już sam raport NIK bez szczegółów jest wystarczająca podstawa do wywalenia nn na tzw. zbity pysk. Nie wypowiadaj się za mnie i nie mów mi co mam robić, bo nie masz o tym bladego pojęcia. Jeśli w ostatnich pulpitach i ostatnich rzędach siedzą kiepscy muzycy to także ta okoliczność obciąża dyrektora. Jaki dyrektor i opinia o instytucji - tacy kandydaci się zgłaszają do pracy. Widocznie dobrzy muzycy nie maja ochoty za współpracę z nn. Sam tez takiej nie nam. Raczej wizja takiej współpracy i ludzi, którzy mimo wszystko mu wchodzą w cztery litery wywołuje u mnie odruch wymiotny
~Dupowłaz dupoliz
2018-12-02 10:29:51
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: -12
Zawsze podziwiałem kiepskich muzyków z siódmego pulpitu i chorzystów z trzeciego rzędu, którzy za całe swoje sfrustrowane życie obwiniają innych. Ty też Heinz możesz zostać dyrektorem albo cienkim kierownikiem chóru i zarabiać 4 tysie.
~Heinz Müller
2018-12-01 22:42:57
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 11
Już dzisiaj pod kierownictwem beznadziejnej i uległej kierowniczki chóru dyrektor jako ripostę na ten artykuł wystawił na portierni opery listę lojalnościową, czyli podpisy za tym kto go popiera. Wymuszanie poparcia, jak u Morawskiego żeby maskować swoje nadużycia w taki sposób przypomina z jednej strony metody stalinowskie, a z drugiej całkowity brak bezradności. Dobrze, że się ludziom w dniu 22. listopada tego roku umowy długoterminowe przekształciły z mocy prawa na czas nieokreślony.
~Recik
2018-12-01 21:30:36
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 1
Wystarczy z roweru usunąć ml ierne i zakompleksione pedały... Było we Wrocku przedszkole operowe ale Vader uczył warsztatu operowego i ludzie szli dalej w świat. Teraz mamy już żłobek :( A kto oceni poziom tego teatru? Oni to wiedza
~MOHENJO DARO
2018-12-01 16:46:00
z adresu IP: (188.147.xxx.xxx)
Ocena: 10
Niezle, jesli to prawda to wielki wstyd ALE Polecam takze zbadanie takze spraw poprzedniej Pani dyrektor i kpiny jaka uzadzila z tym "solidarnosc" operowa. (ABW) "Male" wykroczenia poprzedniej dyrektorki: 1. Podpisywnanie umowy probnej (3msc), pozniej od razu przedluzenie na czas okreslony np 3 lata i nastepnie gdy konczyla sie 3 lteia umowa URZEDOWE NIE PRZEDLUZANIE UMOWY - miesieczne bezrobocie i PONOWNE ZATRUDNIENIE na czas okreslony (kolejne 3 lata) i znow zwolnienie, miesiac bezrobocia i zatrudnienie. Robiono tak by UNIKNAC ZATRUDNIENIA NA CZAS NIEOKRESLONY. Calkowity brak sprzeciwu operowej "solidarnosci", brak reakcji organow nadzoru nad jawnym lamanim prawa pracy przez dyrektorke. Fikcja zwolnienia celem unikniecia umow na czas nieokreslony - jest karalna. Przypominam 3 umowa musiala byc juz na czas nieokreslony. 2. Maz dyrektorki, stary, kiepski spiewak i stawki wieksze za spektakl od obecnego dyrygenta dyrektora. Buczenie na superprodukcji na tego pana i ogolna niechec calego choru do tego Pana. 3. Beznadziejne spektakle baletowe - jedyna opera na swiecie ktora puszczala spektakl baletowy z CD. No, k***wa dramat jakis. Jak mozna w takiej instutucji puszczac nagranie z cd?
~Otello
2018-12-01 14:10:09
z adresu IP: (185.246.xxx.xxx)
Ocena: 16
To się niestety musiało tak skończyć. Na stanowisko dyrektora opery zatrudniono człowieka, który bez politycznych pleców nie miałby szans i w sposób bezwstydny to poparcie wykorzystuje. Jeśli narzekamy, że polityka i polityczne układy za bardzo wchodzą we wszystkie sfery naszego życia to konkurs na stanowisko dyrektora OW był tego skrajnym przykładem. Na internecie można zobaczyć jakie niepokoje ze strony pracowników towarzyszyły wyborowi MNN na to stanowisko. Ich głos totalnie zlekceważono. A okazało się, że nawet najczarniejsze scenariusze nie przewidywały aż takiej korupcji. Wcale się nie dziwię, że NIK przyczepił się do wynagrodzeń MNN za spektakle, że są o wiele wyższe (4000) niż w przypadku gościnnych dyrygentów (1500). Zwykle jest odwrotnie. Stały kontrakt dyrektorski w normalnej instytucji skutkuje niższymi wynagrodzeniami za spektakle. Choćby dlatego, że dyrektor i tak ma juz kontrakt za szefostwo artystyczne i ma zagwarantowane te spektakle. Więc cena powinna być niższa, niejako „hurtowa”. Różnica niemal 3-krotna w tym wypadku jest szokująca. Nie podniecajmy się niezdrowo młodymi wykonawcami, dużą ilością nowych twarzy. Tu nie chodzi o ciekawą artystycznie ofertę, ale o to, żeby nie pojawił się ktoś, kto zagroziłby swoim doświadczeniem i autorytetem MNN. Nowe produkcje baletowa? Haha, jak na przykład ta, która wymyślona była w innej operze, a do Wrocławia trafiła w tej samej postaci jedynie pod zmienionym tytułem? Opera Wrocławska potrzebowała autorytetu, z szerokimi kontaktami międzynarodowymi. Dostała partyjnego aparatczyka, którego wcześniej żadna poważna instytucja zagraniczna nie zaprosiła do pracy i który gardzi ludźmi, którzy pracują na jego sukces. U dyrygenta to grzech największy. Mdło się robi jak się widzi takie sytuacje. Praca w kulturze nie jest dobrze płatna. Sytuacja muzyków w Polsce jest smutna. Zwłaszcza kiedy muszą widzieć jak z ich pieniędzy, z pieniędzy Ministerstwa Kultury idą miliony na podejrzane interesy w Toruniu. I w takim klimacie muszą znosić upokorzenia ze strony kogoś, kto specjalnym autorytetem muzycznym nie jest, a jednak zarabia dziesiątki razy więcej niż oni. Jeszcze raz to trzeba podkreślić. Na czele tej instytucji stoi ktoś, kto absolutnie nie ma międzynarodowego autorytetu i co gorsza - nigdy nikogo z takim autorytetem nie dopuści! Uwolnijmy muzykę od tej choroby!
~denny węzeł
2018-12-01 08:38:18
z adresu IP: (46.169.xxx.xxx)
Ocena: -5
radiowy POwtarza nadal PO innych
~Pracuś
2018-11-30 23:47:00
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 42
Zespół może wybaczyłby Nałęczowi wyzysk, gdyby do tego nie zastraszał ludzi i masowo nie zwalniał bez podania przyczyny (bo większość zespołu ma umowy czasowe). Niestety, Nałęcz zrobił z tej instytucji swój prywatny folwark, tak jak wcześniej w Białymstoku
~Moge wolniej
2018-11-30 22:00:37
z adresu IP: (205.201.xxx.xxx)
Ocena: 2
Szkoda czasu i energii na te durne przepychanki. Kiedy bedzie miejsce w tej i stytucji na Muzyke?
~oczyiuszymam
2018-11-30 19:05:29
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: 5
Nikt nic nie ma do artystów!!!! Niech sie DYREKCJA z nimi przypadkiem nie IDENTYFIKUJE!!!! Artystów to mi żal (ich mina zamiast skupioną być na graniu ... jest nie wyraźna i grymasi sie w niepokoju o jutro). To się naprawde czuje. Widz nie idjota. Jeszcze inną kwestią jest podmiana prawdziwych artystów na... innych. Przykro mi, w Operze Wroclawskiej sztuki nie czuć... (co by tam nie było wystawiane!) Ale ja proponuje... iść, zobaczyć i się przekonać gdyż jak wiadomo - SZTUKA BRONI SIĘ SAMA.
~Alicja
2018-11-30 18:46:46
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: -15
W tej Operze mogę znaleźć nowe piękne spektakle baletowe grane z muzyka na żywo, nowe piękne spektakle dla dzieci, nowych ciekawych artystów realizatorów i dyrygentów, wiele premier i innych wydarzeń (widowisko operowe, koncert na tarasie) to nie jest DNO to jest wspaniała praca ludzi którzy tam pracują i to należy docenić.
~Uszyioczymam
2018-11-30 18:25:16
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: 14
Panie i Panowie!!! ABSTRACHUJĄC od wszystkiego. Ja proponuje się ubrać, iść i to zabaczyć. Poziom tej OPERY sięga DNA. Jaka sprzedaż bieletów!!!!???Za darmo ciężko jest wysiedzieć na spektaklu!!!!! W tej operze nie ma mowy o sztuce!!!! Wystarczylo zobaczyc jak Pan dyryguje. Czuć jak mgłę - wymykającą się ze sceny energie zastraszenia!!!!! Co Pan bedziesz sie tlumaczyl! Zachecam isc i zobaczyc ten POZIOM!!!!!!! (Tylko sie prosze nie pomylic, tak opera prawdziwa - nie wyglada!!!!)
~Przemysl
2018-11-30 18:00:09
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: -21
....perspektywa pracowników artystycznych ? Czy perspektywa kilku wiecznie niezadowolonych muzyków?
~rozczarowany
2018-11-30 17:19:46
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: 13
No i kolejny specjalista-artysta od zarządzania! czy to na prawdę trudno zrozumieć, że artysta to nie menadżer??? chyba, że chcemy mieć tragedię, dramat lub robimy sobie jaja z instytucji! to są dwie różne szkoły - artystyczna i ekonomiczna. A szkole artystycznej nie uczą zarządzania, finansów, planowania, przedsiębiorczości, rozwoju, marketingu i promocji itd. Teatr rozwalił aktor, a operę dyrygent! kto poniesie polityczną odpowiedzialność za te zniszczenia? czy naprawdę taki musi być koszt nauki zarządzania przez polityków i urzędników?
~Heinz Müller
2018-11-30 14:57:51
z adresu IP: (46.134.xxx.xxx)
Ocena: 18
Śmieszne to jest pisanie z tego samego IP pod dwiema różnymi nazwami. O rzekomo rozklekotanych instrumentach można było się tez dowiedzieć w Białymstoku od samego Nałecza jak go wywalali a ostatni koncert, gdzie publiczność poszła za orkiestra i nn sam zrobił swój, który był kompletna klapa. Time to say goodbye panie dwojga nazwisk
~muzyk
2018-11-30 14:46:55
z adresu IP: (188.122.xxx.xxx)
Ocena: -23
Śmieszy mnie ten anonim. Widzę że koledzy i koleżanki z orkiestry mają krótką pamięć i nie pamiętają jak ledwie kilka lat temu grali dwa razy więcej prób za mniejsze stawki ? Na rozklekotanych instrumentach i przy oświetleniu jak ze świeczki ?
~Heinz Müller
2018-11-30 14:39:38
z adresu IP: (46.134.xxx.xxx)
Ocena: 23
Już widzę jak zastraszony zespół obiektywnie powie jak tam jest. W sprawie Morawskiego tez było referendum i podobno miał większościowe poparcie. A jednak wyleciał... chętnie bym spojrzał takim lizidupom dyrektora w twarz
~Yelo
2018-11-30 14:27:05
z adresu IP: (188.122.xxx.xxx)
Ocena: -24
Poprzez tego typu publikacje opinia publiczna poznaje wypociny garstki „zespołu artystycznego”. Warto zadać pytanie co na to pozostali pracownicy z ponad 300 osobowego zespołu? Jak funkcjonuje instytucja od momentu objęcia przez nowa dyrekcje? Jak zmieniły się warunki pracy, wyposażenie teatru, stan budynku ?
~Pracownik
2018-11-30 14:22:30
z adresu IP: (46.134.xxx.xxx)
Ocena: 23
3500000 zł przeznaczone na podwyżki? Pytanie kto je otrzymał??? Średnio większość osób w orkiestrze otrzymała ok 600zł brutto więcej. Co daje ok 20% kwoty o jakiej wspomniał Pan Marcin. Jeżeli chodzi o wynagrodzenie ponadnormowe to osoby, które otrzymują te 500zł można policzyć na palcach jednej ręki. Reszta (ok. 80osób) ma 135 (soliści) i 100 (tutti) brutto... Większość ludzi odchodzi z Opery ze względu na sytuację jaka ma miejsce. Wyzysk! Najtańsza orkiestra świata! Tak powinna się nazywać. Ludzie nie odchodzą BO zakładają działalność!!! Tylko sytuacja finansowa zmusiła ich do założenia działalności bo ledwo wiążą koniec z końcem! Praca 6 dni w tygodniu rano i wieczór?! Już w Białymstoku to wszystko przerobili. Dlaczego nikt nie wyciągnie wniosków?! Ten Pan niszczy wszystko i z pewnością jest gwarantem PRZECIĘTNEJ JAKOŚCI ARTYSTYCZNEJ!!! Poprostu smutek i żal...
~Bobowiec się zna ....
2018-11-30 10:31:29
z adresu IP: (62.233.xxx.xxx)
Ocena: 16
Bobowiec rozłożył już parasol na "kolesia", bo musi się "zapoznać" z 7 stronami ... Żal mi tylko artystów. Nasza władza ciągle się "zapoznaje" bardzo blisko z pieniędzmi publicznymi.
~dziecko we mgle
2018-11-30 10:08:39
z adresu IP: (83.22.xxx.xxx)
Ocena: 12
Apanaze powalają z nóg.Z całym szacunkiem dla twórczości operowej w wykonaniu najlepszych jednak dystans miedzy nimi a ich odbiorcami w kwestii zarobków jest nie wiarygodnie odległy.Nasza opera to nie La Scala a i odbiorcy to nie Krezusi.Zachwiana rownowaga przeklada sie na frekwencję.Smutne.
~Melo
2018-11-30 09:33:33
z adresu IP: (89.74.xxx.xxx)
Ocena: 1
To "pikuś" wobec tego co dzieje się od dawna w Warszawskiej Operze Kameralnej....ale tam parasol ochronny nadal nie do ruszenia.
~Heinz Müller
2018-11-30 09:05:08
z adresu IP: (46.134.xxx.xxx)
Ocena: 31
Dyrektor do wywalenia w trybie przyspieszonym. Nic dodać nic ująć
Reklama