Rymy i Bity: WWO - We Własnej Osobie, Peja - Na Legalu? [POSŁUCHAJ]

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2018-12-04 06:30 | Zmodyfikowano: 2018-12-04 06:30
A|A|A

fot własne

POSŁUCHAJ AUDYCJI:

Odkąd dostałem autorską audycję, wiedziałem że te dwie płyty muszą się w niej pojawić. Powiedzieć, że to klasyki, to nie powiedzieć nic. Choć oba albumy ukazały się na początku XXI wieku, to do dziś znam je wszystkie na pamięć, a fani rapu nadal "rzucają" cytatami w życiu codziennym.

Nie jestem fanem ulicznego rapu, ale nawet jeśli reprezentujesz trueschoolowy nurt w rapie nie mogłeś nie doceniać tych albumów. Te płyty są tak dobre, że w zasadzie powinienem im poświęcić dwie osobne audycje, ale pomyślałem że to w końcu moja praca, żeby dokonywać selekcji tych najlepszych z najlepszych, a nie iść na łatwiznę.

Zaczniemy od "We Własnej Osobie" i hymnu wszystkich podwórek "Damy Radę". Album, który wyszedł pod koniec października 2002 roku, nabrał rozpędu kilka miesięcy później, kiedy w maju pojawił się klip do wspominanego utworu. Druga płyta WWO to jednak nie tylko znakomite single, do których zaliczały się jeszcze m.in. "Nie bój się zmiany na lepsze" i "W wyjątkowych okolicznościach".

To 20 utworów, gdzie znajdziemy po jednej solówce - Sokoła "Sen" (z klipem wzbudzającym kontrowersje u prawilnych słuchaczy rapu, ze względu na reklamę jednej z sieci komórkowych) i równie udanym numerze Jędkera "Krew ziemi sól". Choć na płycie zdecydowaną jedynką jest właśnie Sokół, to obaj raperzy bardzo dobrze ze sobą współgrają. Podobnie jak zaproszeni goście. Mało kto pamięta, że na płycie pojawia się m.in. Peja - co dziwne tylko w refrenie do "Chcesz być taki". W szczytowej popularności rapera z Jeżyc gościnna zwrotka na klasycznym WWO była więcej niż mile widziana.

Moim ulubionym gościnnym utworem, nie licząc kultowego "Nie bój się zmiany na lepsze", jest "Zostaw to". Na bardzo przyjemnym bicie DJ Decksa pojawia się inny warszawski skład Hemp Gru. Sokół usuwa się nieco w cień, karząc czekać na swoją zwrotkę aż do końca utworu, ale całość ma fantastyczny klimat.
Kto był mocno zżyty z hip-hopowym środowiskiem stolicy, ten z pewnością doceni też albumową "czwórkę", gdzie w "Wierzę, że..." występuje cały ZIP Skład.

W drugiej części audycji przypomnimy jeszcze bardziej uliczny i moim zdaniem jeszcze bardziej kultowy album - "Na Legalu?". Peja i DJ Decks stworzyli do dziś moim zdaniem najlepszy album w polskim rapie w tej stylistyce. Niewiele osób o tym wie, ale większość bitów wyprodukował właśnie Peja. W tym gronie są m.in. singlowe "Mój rap moja rzeczywistość", "Jest jedna rzecz" i "Głucha noc".

Nie jestem fanem tego ostatniego utworu, ale dwa pierwsze przenoszą mnie zawsze do czasu kiedy stawiałem swoje pierwsze rapowe kroki. Wydany w 2001 album sprawił, że słuchałem go pierwszy raz mając 11-12 lat, i choć już wtedy byłem fanem, to z oczywistych względów dopiero po latach wszystkie aspekty życia na Jeżycach złożyły się w jeszcze lepszą historię. To jedna z tych płyt, których nie miałem w swojej kolekcji w pierwszym wydaniu i pozyskałem ją... od kolegi z podstawówki, który chyba nieświadomy wartości (jeszcze przed reedycją parę lat temu) sprzedał mi ją za 40 zł. Jej wartość oscylowała wtedy na aukcjach w okolicy jednego zera. Przy okazji "Na Legalu?" przejdziemy przez większość singli, bo wybierając utwory przypomniałem sobie, jak dużo piosenek Peja zrealizował także w wersji wideo.

Poza największymi hitami, będą te także mniej znane - "Być nie mieć" z gościnnym udziałem Wiśniowego czy też "Właściwy wybór" - z pięknym wejściem "Jak Cali Agenci mam na dobre życie chęci, czym różnię się od innych? Niczym. Robię to co umiem. Mam zdolności wybitne? Może. Wiem, że mnie rozumiesz, wiedz, że również dużo umiesz".

Bardzo chciałbym zagrać też jeden z moich ulubionych, niesinglowych numerów "Kolejny stracony dzień", choć mam duże opory - bo wersja ocenzurowana nie oddaje tego jak bardzo był to "stracony dzień". W selekcji zabraknie za to na pewno - ale polecam sprawdzić - "I moje miasto złą sławą owiane..." gdzie pojawiło się mnóstwo poznańskich raperów, a zwracam na to uwagę, bo są tu także potem "owiani złą sławą" Mezo (wtedy wpisany jako Mejger) i raperzy z Ascetoholix. Jeden z nich - Doniu pojawia się zresztą także w refrenie do "Randori".

Playlista audycji:

WWO - Damy Radę
WWO feat. Fu, Soundkail - Nie bój się zmiany na lepsze
WWO feat. Hemp Gru - Zostaw to
WWO - Halabardy
WWO - Bezsenne noce
Peja/Slums Attack - Mój rap, moja rzeczywistość
Peja/Slums Attack - Jest jedna rzecz
Peja/Slums Attack - Właściwy wybór
Peja/Slums Attack feat. Wiśniowy - Być nie mieć
Peja/Slums Attack feat. Donu - Randori
Peja/Slums Attack - WOS

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~adam
2018-12-04 06:50:32
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 0
ten Rap nas wychował
Reklama