Ogromna susza w górach i na obszarach podgórskich. Zabraknie wody w kurortach podczas ferii?

Piotr Słowiński, jk | Utworzono: 2018-12-05 08:45 | Zmodyfikowano: 2018-12-05 09:31
A|A|A

fot. Piotr Słowiński

Jest bardzo źle z wodą w regionie. - Ostatnie deszcze nie zmieniły sytuacji - mówi przyrodnik z Karkonoskiego Parku Narodowego Dariusz Kuś:

Brakuje deszczu, brakuje też w górach śniegu, który w listopadzie powinien już się odkładać, by wysoko w Karkonoszach uzyskać 4-metrową grubość w środku zimy. W tej chwili śniegu nie ma niemal zupełnie.

Problemy mają więc nie tylko usychające rośliny, ale i zwierzęta, w tym te najrzadsze na Dolnym Śląsku jak cietrzewie, których ostoje powinny być już o tej porze roku odizolowane np. od lisów przez śniegi, ale nie są:

Tylko w gminie Olszyna trzeba dowozić wodę do ponad 50 gospodarstw. Krystyna i Józef Wiśniewscy z Krzewia mają kłopoty z utrzymaniem gospodarstwa:

Samorządy organizują dowóz wody, przede wszystkim dla ludzi, do celów gospodarczych i do picia. Beczkowozy pracują bez przerwy. Wodę dowożą też strażacy. Wysychają również górskie torfowiska uważane do niedawna za nieprzebrany magazyn wody. To może oznaczać, że zabraknie wody nawet w karkonoskich i izerskich kurortach.

- Tylko z terenu Karkonoskiego Parku Narodowego rocznie pobieranych jest 5 milionów metrów sześciennych wody. Nie będzie więcej, a raczej mniej, a to może oznaczać problemy z funkcjonowaniem miejscowości turystycznych. Mało kto będzie chciał wypoczywać bez wody - mówi Dariusz Kuś:

Czesi już wprowadzili ograniczenia w poborze wody do instalacji naśnieżających stoki po południowej stronie gór. Po polskiej stronie podobnych ograniczeń nie będzie, bo właściciele stoków korzystają ze zbiorników, które raz opróżnione mogą się napełniać nawet przez kilka tygodni, uniemożliwiając produkcję sztucznego śniegu.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~znowu straszą ludzi?
2018-12-08 15:52:54
z adresu IP: (178.36.xxx.xxx)
Ocena: 1
jakoś bez tego ludzkiego bydła przyroda dawała sobie radę przez tak długi czas.................
~przyrodnik
2018-12-06 23:13:24
z adresu IP: (144.48.xxx.xxx)
Ocena: 7
Ten expert z KPN bajki opowiada, w listopadzie rzadko kiedy bywało w Karkonoszach więcej śniegu niż jest w tym roku, a nierzadko Święta Bożego Narodzenia bywały prawie bezśnieżne. Sezon narciarski właściwie zaczyna się dopiero w styczniu i jest to norma a nie wyjątek. Problem z wodą wynika z ciepłego i suchego lata a nie bezśnieżnej zimy.
~zx.
2018-12-05 19:20:46
z adresu IP: (176.102.xxx.xxx)
Ocena: 1
Lasy świerkowe, nieprawdaż? Właśnie w Beskidach rozpoczęto zmianę świerka na buki. Świerk nie zatrzymuje wody, buk tak. Świerk wprowadzono do lasów w górach za Habsburgów bo potrzeba było większego przyrostu drzew. Nikt wtedy nie miał pojęcia o konsekwencjach, bo to są zjawiska trwające dziesiątki czy setki lat. Teraz płacimy za pomysł sprzed ponad stu lat.
~********
2018-12-05 15:06:01
z adresu IP: (78.11.xxx.xxx)
Ocena: -1
Pozwolić na kolejne kopalnie różnego rodzaju, które w sposób ewidentny obni żają pozim wód gruntowych w okolicach Gryfowa, Olszyny,Lubania. Pogłębiając efekty suszy.
~autochton
2018-12-05 10:11:08
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: -1
To wywiercić jeszcze kilka studni głębinowych i pobudować kolejne rozlewnie typu "AQUA" a za litr wołać po kilka złotych to i tak biznes w porównaniu z rozwożoną wodą beczkowozami. A tym bardziej , że na koszt gminy czy powiatu.
Reklama