Tragiczny wypadek na S3: Nie ma aresztu dla kierowcy, jest dozór policji [AKTUALIZACJA]

Andrzej Andrzejewski | Utworzono: 2018-12-08 14:17 | Zmodyfikowano: 2018-12-08 22:36
A|A|A

(fot. Policja)

08 grudnia

14:17

Sąd odrzucił wniosek o areszt dla kierowcy autokaru. Zastosował wobec niego dozór policji.  - Sąd nie podzielił opinii prokuratora, że samo zagrożenie surową karą jest przesłanką do zastosowania środka w postaci tymczasowego aresztowania - powiedziała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy, prokurator Lidia Tkaczyszyn.

11:00

Śledczy jeszcze dziś skierują do sądu wniosek o areszt wobec 69-letniego mężczyzny. Kierowca będzie odpowiadał pod zarzutem nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. A to oznacza, że grozić mu może kara więzienia od pół roku do 8 lat. Choć nie ma wątpliwości, że to właśnie on siedział za kierownicą i że kolosalne znaczenie miała zbyt duża prędkość, to jednak nie przyznaje się do winy. Choć jednocześnie nie poważa zapisu tachografu. Nieoficjalnie wiadomo, że w najbliższych dniach - po zmroku biegli jeszcze raz dokładnie sprawdzą oznakowanie drogowe w okolicach miejsca wypadku. Dlatego prokurator domaga się trzymiesięcznego aresztu dla zatrzymanego. Decyzję ma zapaść jeszcze dzisiaj.

07 grudnia

19:00

Są zarzuty dla kierowcy autobusu z wczorajszego wypadku na S3. Mężczyzna zbyt szybko przejeżdżał przez budowany odcinek ekspresówki, pojazd wypadł z drogi i przewrócił się na bok. Kilkunastu pasażerów do tej pory przebywa w dolnośląskich i lubuskich szpitalach. Pięcioro z nich walczy o życie. Kierowca został pouczony przez prokuratora o grożącej mu odpowiedzialności i przesłuchany.

- Zapoznał się też z zarzutami - wyjaśnia Lidia Tkaczyszyn, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Zdaniem prokuratorów 69-letni mężczyzna nie działał z zamiarem popełnienie przestępstwa. Noc spędzi w Policyjnej Izbie Zatrzymań. Dopiero w sobotę śledczy zadecydują czy wystąpią do sądu z wnioskiem o areszt.

12:40

Autobus był sprawny, kierowca trzeźwy i wypoczęty, ale... za bardzo mu się spieszyło. To pierwsze wnioski w śledztwie dotyczącym wczorajszego wypadku k. Polkowic. Jedna osoba zginęło, pięcioro podróżnych walczy o życie, kolejnych kilkunastu przebywa w dolnośląskich i lubuskich szpitalach. Prokuratura wszczęła postępowanie dotyczące katastrofy w ruchu lądowym.

- Dotychczasowe ustalenia biegłych wskazują na winę kierowcy. Autobus zjechał na pobocze i przewrócił się. Na tym odcinku drogi obowiązuje dopuszczalna prędkość 50 km/h. Już wiemy z odczytu tachografu, że kierowca znacznie przekroczył. Jego prędkość była rzędu 75 do 100 km/h - podkreśla Lidia Tkaczyszyn, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Kierowcy może grozić kara od 2 do nawet 12 lat więzienia.

12:11

O najnowszym bilansie ofiar tej katastrofy mów Wojewoda Dolnośląski Paweł Hreniak:

11:38

Prawdopodobnie jeszcze dziś sześcioro poszkodowanych we wczorajszym wypadku na S-3 k. Polkowic, będzie mogło opuścić szpital w Lubinie. Po tym jak autobus wiozący niepełnosprawnych wypadł z drogi, aż 10 rannych trafiło właśnie do tej placówki. Dwie osoby walczą tam o życie na sali intensywnej terapii. Jeden pacjent z poważnym urazem głowy przebywa na oddziale chirurgii, a jedna osoba na ortopedii. Pozostali czekają na wyniki w analiz.

Z kolei do szpitala w Legnicy z tego samego wypadku trafiło w nocy pięć osób. O ich stanie poinformował nas rzecznik placówki, Tomasz Kozieł.

 - Obrażenia były od powierzchownych potłuczeń, aż po najpoważniejsze - złamanie kręgosłupa. Osoba ze złamanym kręgosłupem była operowana przez lekarza neurochirurga. W tej chwili jedna z pacjentek została wypisana do domu. Natomiast jedna z osób wymagała pomocy chirurga szczękowego, dlatego została przetransportowana do Wrocławia.

Kolejnych sześciu rannych przebywa w szpitalach w Głogowie, Lesznie i Nowej Soli. W tej grupie stan trzech ofiar wypadku lekarze oceniają jako bardzo ciężki.

10:30

Mariola Musiał, jedna z poszkodowanych we wczorajszym wypadku na S-3 uczestniczyła w wycieczce do Wrocławia, jako rodzic opiekujący się grupą niepełnosprawnych.

- Jechaliśmy akurat między barierkami gdzie drogę robią. Pamiętam, że walnęłam w znak jeden, a potem drugi... i już wszyscy lecieliśmy na prawą stronę. A ja siedziałem po prawej stronie. Wszystko leciało na nas, a ja leżałam pod spodem. Córka też leżała pod spodem. Słyszałam tylko jej krzyki i nie mogłam jej pomóc. Krew jej leciała. Nie wiem nawet gdzie ona jest.

24 - osobowa grupa najlżej rannych całą noc spędziła w polkowickim ośrodku zdrowia. Dziś rano wrócili oni do domów. Wśród nich jest córka Marioli

9:39

- To nie był wypadek, ale katastrofa w ruchu lądowym - tak określają wczorajszą akcję ratowniczą na S-3 przedstawiciele pogotowia ratunkowego. W okolicach Polkowic kierowca autobusu przewożącego osoby niepełnosprawne stracił panowanie nad kierownicą. Pojazd wypadł z trasy i przewrócił się na  bok. Jedna osoba zginęła na miejscu. Wojewoda Dolnośląski poinformował, że dziś nad ranem w lubińskim szpitalu zmarła kolejna - personel placówki jednak tego nie potwierdza. Natomiast pięcioro poszkodowanych ciągle walczy o życie. Każdy z 48 pasażerów odniósł obrażenia. Paweł Halik, szef legnickiej dyspozytorni pogotowia ratunkowego podkreśla, że akcja wymagała współpracy ratowników z kilku powiatów.

 - Skala całego zdarzenia była ogromna. Stąd taka ilość środków zaangażowanych zarówno z państwowej straży pożarnej jak i pogotowia ratunkowego. Licząc wszystkie pojazdy łącznie łącznie ze strażą i
pogotowiem, to było około 50 samochodów na miejscu zdarzenia.

Policjanci zatrzymali kierowcę autobusu. Wiadomo, że w chwili wypadku mężczyzna był trzeźwy.

9:06

Kierowca autobusu był trzeźwy, ale został zatrzymany, by wykonać wszystkie czynności procesowe.

8:30

Burmistrz Polkowic, Łukasz Puźniecki podkreśla, że w tym przypadku bardzo istotna była pomoc psychologów, bo niemal wszyscy uczestnicy wypadku są niepełnosprawni intelektualnie:

- Zabezpieczyliśmy dla osób najlżej poszkodowanych miejsce w przychodni zdrowia. Tam ofiary wypadku zostały otoczone opieką psychologa, zapewniliśmy gorące posiłki i każdy objęty był indywidualnymi badaniami lekarskimi. Bardzo trudna noc. Będę ją pamiętał przede wszystkim ze względu
na strach w oczach poszkodowanych.

W dolnośląskich i lubuskich szpitalach ciągle przebywa 21 pasażerów feralnego autobusu. Stan zdrowia pięciorga z nich lekarze oceniają jako bardzo ciężki.

7:54

21 osób poszkodowanych we wczorajszym wypadku autokaru na S3 koło Polkowic nadal przebywa w szpitalach na terenie Zagłębia Miedziowego oraz w Lesznie. Pięcioro z nich jest w stanie bardzo ciężkim - walczą o życie. Większość rannych to dzieci i młodzież z ośrodków dla niepełnosprawnych w Pszczewie i Międzyrzeczu.

Kilka chwil temu ranni z drobnymi obrażeniami opuścili ośrodek zdrowia w Polkowicach, gdzie przez noc udzielano im pomocy.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną wypadku - prawdopodobnie kierujący stracił panowanie nad pojazdem, który zjechał z drogi i wpadł do rowu. Kierowca był trzeźwy. W wypadku zginęła jedna osoba.

04:51

Droga krajowa  numer 3  jest już przejezdna. 

00:25

Jedna osoba zginęła, 5 zostało ciężko rannych i aż 13 odniosło obrażeniami - na szczęście bez zagrożenia życia - to bilans wypadku drogowego, do którego doszło wczoraj wieczorem w Suchej Górnej k. Polkowic. Kierowca autobus przewożący osoby niepełnosprawne z Wrocławia do Międzyrzecza i Pszczewa na śliskiej nawierzchni stracił panowanie nad pojazdem. Wóz wypadł z trasy i przewrócił się na bok.

- Ratownicy dotarli na miejsce już po kilku minutach - relacjonuje mł. brygadier Piotr Woźniakiewicz z Państwowej Straży Pożarnej w Polkowicach:

- Część osób było już na zewnątrz. Sami opuścili autokar. Natomiast siedem osób było uwięzionych wewnątrz. Strażacy - przy użyciu specjalistycznego sprzętu hydraulicznego - wyciągnęli te osoby z autobusu. Przekazane one zostały służbom medycznym.

Łącznie autobusem podróżowało 51 osób, w tym dwóch kierowców. Do akcji ratunkowej zostało skierowanych 20 jednostek straży pożarnej z całego regionu.

6 grudnia

22:56

Jak dowiedziało się Radio Wrocław, część rannych zabrano do Głogowa, Lubina i Legnicy. Przynajmniej dwie osoby helikopterem przetransportowano do Wrocławia. Autobusem podróżowały osoby niepełnosprawne.

REKLAMA
Zdjęcia

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~kaj
2018-12-07 00:45:19
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: 2
Dlaczego tak kopie sie glembokie rowy ,mysle ze nie przed czolgami moze ktos to wytlumaczy , nie mowie juz o autostradzie.
~Komentarz został usunięty
2018-12-06 23:46:00
z adresu IP: (46.77.xxx.xxx)
Ocena: 6
Komentarz został usunięty
Reklama