Jelenia Góra będzie musiała oddać unijną dotację na remont teatru

Gabriela Stefanowicz/PP | Utworzono: 2018-12-27 16:20 | Zmodyfikowano: 2018-12-27 16:20
A|A|A

fot. Gabriela Stefanowicz

Problemy towarzyszyły przedsięwzięciu od samego początku. Najpierw nie można było znaleźć wykonawcy potem okazało się, że stropy są w katastrofalnym stanie, a to mocno pokrzyżowało plany. I choć ekspertyzy z Politechniki Wrocławskiej wskazują, że nie można było przewidzieć stanu stropów a ich konstrukcja jest nietypowa, marszałek twierdzi, że nie ma możliwości prawnych, by przedłużyć okres trwania umowy. Z tą decyzją nie zgadza się prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak:

- Gotowe są podpiwniczenia, wszystkie instalacje, trwają prace nad wzmacnianiem stropu - mówi dyrektor Teatru Norwida Tadeusz Wnuk.

Złośliwi twierdzą, że brak zgody marszałka na przedłużenie umowy wynika z prowadzonej polityki. Cezary Przybylski odpowiada:

Jerzy Łużniak chce na dniach spotkać się z marszałkiem i jeszcze raz pokazać ekspertyzy oraz przedyskutować dalsze rozwiązania finansowe. Tym bardziej, że część z 13,5 mln zł pozyskanych ze środków unijnych trzeba będzie zwrócić. Miasto nie jest w stanie dołożyć brakujących pieniędzy.

Pierwsza premiera w zmodernizowanym teatrze ma się odbyć we wrześniu. Będą to "Damy i Huzary" Aleksandra Fredry.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~bikup
2018-12-27 21:23:00
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: 2
ukarać winnych i pozbawić stanowisk, bo do wydawania " nie swoich" pieniędzy należy podchodzić fachowo i konsekwentnie.Kto tworzył "ekspertyzy z Politechniki Wrocławskiej" - chyba z uprawnieniami, więc odpowiedzialny musi ponieść konsekwencje. Ekspertyzy nie czyni się "na oko fachowca".
~Diva z taatru
2018-12-27 18:31:25
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 5
Podziekujcie Luzniakowi. Taki niby fachowiec A tu kompromitacja
~Projektant
2018-12-27 17:44:48
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
Terminy są z kapelusza. Ci co prowadzą roboty budowlane lub projektują, to wiedzą, że nie można wszystkiego przewidzieć. Uwidacznia się podczas prac remontowych. Dawniej za Bieruta chcieli budować domy mieszkalne na 100 rodzin w 100 dni, aż jeden z bonzów partyjnych się ocknął, że to nie jest technicznie możliwe i uratował tym samym wiele istot ludzkich przed więzieniem. Marszałek nie zjadł wszystkich rozumów i ma słuchać, i brać pod uwagę opinie fachowców, którzy kończyli odpowiednie studia. Wszystko wiedzącym w Polsce jest pan Kaczyński, należało się go spytać przed rozpoczęciem inwestycji.
Reklama